• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Kata jak Twojego posta przeczytałam to od razu się cofnęłam do postu Stefanki, bo myślałam, że nowy suwaczek wstawiła bo zaciążyła:-D:-D:-D
Kasia piłam kiedyś nalewkę z pigwy, zarąbiście słodka, ale zarąbiście dobra i zarąbiście kopała w móżdżek:-p
 
Kurcze kiedyś moi rodzice robili takie wino domowej roboty, miałam chyba z 6 lat jak myślałam, że to kompot stoi i pociągnęłam tak porządnie za tą rurkę co wystawała. Jeszcze mojemu bratu powiedziałam, żeby spróbował, kurcze ale się wtedy nabąblowałam, a mama się zastanawiała co nam jest, w końcu wyczuła i delikatnie mówiąc ojcu się oberwało, że nie wystawia tego wina do piwnicy :-D
 
Kata-my zawsze na trzeżwo -coś ostatnio.(powiem Ci że ja to tak za nalewkami nie przepadam bo to na spirycie) i mocne-w łeb wali że hohohoh!!!:tak:
-barek aż się ugina-czekamy aż się sezon grillowy zacznie wtedy goscie wypiją-zapraszam chętne.....na łono natury :tak::-) i na kieliszeczka.
 
kata zaktualizowany
kasia u mnie tez stał baniaczek i sie winko robiło . lubiłam patrzec na tą rureczke i czekać aż zabulgocze:-D

ide kurzyć, która pali przyznawać sie bo mi sie niechce samej iść:crazy:
 
oj kasia dzięki za zaproszenie! może następnym razem zlot u was? ;-):-D
kacha to miałaś ciągoty od małego ;-):-) pamiętam te bańki-balony... do tej pory sprzedają :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry