• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

paula jak to po kim? po mamusi :-D:-D:-D
asia to super! szkoda, że nie jedziemy w tym samym terminie bo byśmy się spotkały ;-) chłapowo to dzielnica władysławowa :-) masz link do tych kwaterek? chętnie obejrzę co by mieć na przyszłość :tak:
 
reklama
paula jak mozesz mnie oskarzac o spanie ???? to okrutne!!
jakos sie za pryzybelka stesknilam. no i ta viki sciemniara zdjec nie wrzucia...juz nie wiem. nikomu nie mozna ufac na tym forum. ataata mnie doprowadza do rozpaczy...
 
a jeszcze na dodatek tak mnie oslabia to m jak milosc ta gosia to chyba zanim powie temu tomkowi ze jest w ciazy to jeszcze raz zajdzie i urodz blizniaki a on nadal sie nie kapnie...
 
witam

niedawno wrocilam z grilla, ale pojadlam dobrych rzeczy :tak:

Paula to lece czytac

Asia ja mam zamowiona kwatere we Wladku za 100 za pokoj, tzn 50 od osoby plus kuba gratis ;-), ale to pokoj typu studio wiec ciut taniej, jade od 26 lipca:tak:

Kata to Kinia towarzyska dziewuszka rosnie :-D:-D

Sylwia ale za to bedziesz miala dwojeczke juz, a ja jeszcze bede sie musiala starac, a wtedy Twoja Oliwka juz odchowana panna bedzie :tak:
 
reklama
SIEMKA

a ja to sie wyrobic nie moge ze wszystkim dlatego nie mam nawet kiedy do was zajrzec. mam mase prania, prasowania , do tego w szkole Damiana troche roboty bo w czwartek zakonczenie a ja jestem w radzie rodziców....
no i wyjazd meza..najprawdopodobniej w srode wieczorem lub w czwartek rano:-(
nie mam nawet czasu poczytac co u was, doczytałam tylko ze Paula została sama z julką.
oj kochana wiem jak to jest, ale uwierz ze najgorsze są pierwsze dni, tygodnie..pozniej juz wpadasz w ten rytm, i odliczasz do spotkania...
nie jest lekko bo wszystko bedzie na twojej glowie, ale jakos trzeba to poukładac i najwazniejsze myslec pozytywnie.
Paula niebawem damianek wyjedzie na wakacje, valdi na statek wiec bedziemy z pablem sami. wiec pomysl czy nie chcialabys przyjechac do nas na kilka dni z julą:tak:zapraszam:-D


no a co do naszych wczasów.
powiem wam ze bylo pieknie, majorka jest cudną wyspa ale z okropnym żarciem.
troche kiepsko trafilismy z hotelem, i przyznam wam ze składam reklamacje bo było tam tak brudno ze szok, poza tym bylo inaczej niz w ofercie, np nie mielismy tv w pokoju a mial byc, nie było netu a tez mial byc no i takie tam inne jeszcze bzdety. na szczescie m,alo czasu spedzalismy w hotelu wiec dalo sie wytrzymac. pogoda byla cudna, nie było tłoku na plazach, czy basenie tak ze jednym slowem wyjazd sie udał.wprawdzie kazdy z nas (oprócz V) miał problemy zołądkowe. najpierw pablo wymiotował pol dnia, a pozniej w nocy ja i damian wisielismy na kiblu....
w sumie to nire wiemy czy to jakies zatrucie czy co bo i tak strasznie uwazalismy na to co jemy bo w większosci bylo tam żarcie z tak zwanych "gotowców" nic świeżego...bleeeee

no a lot samolotem na majorke...masakra...
tak bałam sie powrotu ze spac nie moglam w nocy przed wylotem.

jak wiecie kilka dni przed naszym wylotem byla ta akcja z zaginieciem samolotu...

tak wiec i tak mialam pietra...start i pierwsze 30 minut w miare choc strasznie rzucało samolotem..a po 30 minutach wszystko zxaczeło wyc....tzn dźwięk taki jak syrena policyjna czy karetka...
uszy pekały, dzieci płakały dorośli krzyczeli stewardesy biegały z konca na początek i na odwrót....
nikt nie wiedział co sie dzieje a alarm wciąż wył i wył...
powiem wam ze scisnęłam pawła i normalnie zaczełam sie modlic....ktos z tyłu wołał ze cos sie pali, ze jakis dym sie wydobywa...


mowie wam szok...a okazało sie ze jakis dupek zapalił papierosa w kiblu i stąd ten alarm bo w samolocie jest całkowity zakaz palenia...

tak wiec po 20 minutach w koncu był spokoj...ale tylko na 20 minut bo pozniej tak zaczelismy sie trząśc...samolot spadał metr w dół i do góry...rzucało jak nie wiem...rozległ sie komunikat zeby zapiąć pasy bo weszlismy w duże turbulencje....

kurde jak wylondowalismy na majorce to miałam nogi jak z waty...
na szczescie powrót był bez wiekszych emocji wiec było ok:-)

echhh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry