o kurde ewa wiem cos o tym bo my kupilismy mieszkanie w zeszłym roku . nowy blok, puste pomieszczenia i trzeba bylo robic wszystko od zera....no i troche nas to kosztowało;-)niestety. tez w gre wchodziła hydraulika, ściany, podłogi normalnie wszystko oprócz okien. remont robiła nam firma...zajęło im to w sumie 2 miesiące...no a pozniej to juz wybór mebli itp. najwiekszy problem był z kuchnią bo to był koniec roku i firmy miały juz zamowienia do lutego marca a ja wyrowadzałam sie z poczatkiem stycznia ze śląska wiec zależało nam na czasie.w efekcie załatwilismy i montaz kuchni miałam pod koniec stycznia ale miesiac mieszkalismy bez mebli kuchennych:-)fajnie było hihihihih no a pozniej valdi pojechal na statek i ja zostałam sama jak ta kuchnie przyszli robic...masakra no ale mam to juz za sobą....dlatego wspolczuje wam tego całego zamieszania, bałaganu i podejmowania decyzji ...