• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

DZIEŃ DOBRY!!!

Coś mi net szwankuje. Przerywa cały czas! :wściekła/y:


Viki hihihi.... :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Jutrzenka rozgrzeszona jesteś z tego że Cię nie było wczoraj :-D

Alex jak tak to rozumiem :-D nie musisz się przebierać :-D

Elcia ale się rozpisałaś!!! :sorry2::cool2:
 
reklama
Dzień dobbry!!!!
Żyję jeszcze jakby ktoś pytał, tylko Paula tak mnie ostatnio naładowała tą energią że całą chałupkę wysprzątałam, pranie zrobiłam, poprasowałam i trochę biżuterii jeszcze nadrobiłam, normalnie w szoku sama zostałam że tyle tego udało mi się zrobic :-):-):-):-) Paula jesteś normalnie THE BEST!!!!!!!!!! Następnym razem też się do Ciebie zgłoszę!!!!
Poczytałam wszystko, pośmiałam się trochę i niestety nie wiem co komu odpisac.
Ja z butami na szczęście nie mam do małego problemu. U nas jest super sklep z nie za drogimi butkami, a są fajne. Alexowi tylko tam kupuję. Za zimowe, coś a`la traperki za kostkę całe ocieplane, nawet od środka na podeszwie zapłaciłam 29.00, a za moje 39.00.
Jeśli chodzi o ciucholand to ja też lubię tam robic zakupy i szczerze mówiąc bardzo rzadko kupuję w normalnych sklepach - nie stac mnie na to i tyle....

To chyba tyle. Zajrzę jak mały pójdzie spac.
Miłego dnia. PAPA

PS: Weroniczko ja też uważam że masz rację. Mój D zawsze dzwoni że się spóźni. Albo godz przed skończeniem albo parę minut przed tym jak powinien skończyc, ale ja sie wtedy nie wkurzam, Stwierdziłam że nie ma sensu. Mówię mu że obiad jest ugotowany, niech sobie odgrzeje a ja idę z Alexem na kawę... I jest Oki. "Musisz wychowac chłopa", zmyj mu raz drugi głowę to może wreszcie się nauczy :)

PS2 Kal.aga ja też nie wiem co się ostatnio dzieje z Alexem jeśli chodzi o zasypianie. Cały dzień aniołek a jeśli chodzi o wieczorne położenie się do łóżka, to furii dostaję. Czasem i półtorej godziny to trwa....
 
Ostatnia edycja:
basia - mi tak długo nie trwa usypianie ale ostatnio są problemy zwłaszcza jak go kładę w dzień. Wstaje płacze, śmieje się zaczepia minie a spać nie chce. Wieczorem to tak do pół godziny już śpi. Wydaje mi się że on już chyba nie chce spać w dzień:sorry2:
 
ALe pusto!!!!!!
Nikogo nie ma to pobiegałam trochę po tym naszym forum i taka jakaś nostalgia mnie ogarnęła jak weszłam na wątek pierwsze zdjęcia maluszków - usg. Ale fajnie się miałyście-tak się pochwalić fasolkami :tak::tak::tak:. Cudownie tak sobie powspominać... Tylko z drugiej strony tak smutno jakoś - wtedy tyle kobietek pisało, a teraz. Połowy stamtąd nie znam.... Ale dobrze że chociaż tyle Was zostało. Zawsze coś :-).
 
"basia - mi tak długo nie trwa usypianie ale ostatnio są problemy zwłaszcza jak go kładę w dzień. Wstaje płacze, śmieje się zaczepia minie a spać nie chce. Wieczorem to tak do pół godziny już śpi. Wydaje mi się że on już chyba nie chce spać w dzień:sorry2: "

A w dzień też czasem mam problem ale to kładę się razem z nim i czytam mu bajki-uwielbia wszystkie o misiach i samochodach i zasypia. Czasem też się wierci, kłóci i wymyśla ale w końcu pada, a wieczorem to ja szybciej od niego zasypiam. Od paru dni muszę kłaść się z nim i też czytam bajki ale mówię mu że tylko 2 lub 3 i koniec i jest oki, ale jak przestaję i gaszę światło to albo od razu pada albo zaczyna się wymyślanie: siusiu, piciu, mniam mniam (chociaż wszystko dostał przed spaniem i wiem że nie chce). Koszmar jakiś ...
 
a ja robię inaczej po wieczornych rytuałach wkładaniu piżamki i całuskach na dobranoc kładę go do łóżeczka i siadam obok i staram się nie zwracać na niego uwagi. Jak wstanie to kładę go i znów siadam i nie odzywam się do niego. Prędzej czy później j zasypia. Ale ja jestem czasem tak wykończona po całym dniu że chciałabym go szybko położyć i zająć się sobą i jak trwa to dłużej to zaczynam tracić cierpliwość. On to wyczuwa i mu się udziela i zaczyna brykać po łóżeczku. Ale ja po prostu czasami nie potrafię zachować cierpliwości:no::no::no: choć wiem że to daje odwrotny skutek od oczekiwanego:dry:
 
ja robię dokładnie tak jak ty tylko do tego dochodzi jeszcze czytanie książeczek. Uwielbia to a i mi to nie przeszkadza. Mi też mama czytała więc ja również wprowadziłam to do rytuału i było dobrze a od paru dni kicha. Wczoraj już mu powiedziałam że jak zaraz się nie położy i nie będzie spał to wychodzę i zostanie sam to stanął na łóżku i mówi "mama tam idź" i woła "tata chodź" normalnie cwaniak jakich mało
 
nie wiem od kogo on to wszystko łapie ale czasem ręce opadają. Ostatnio też już siedziałam przy nim chyba 40 minut, nerwy mi puszczały a ten usiadł na łóżku, podparł sobie głowę i mówi "mama dobzie, cicho juś,ida sicha" i normalnie parsknęłam śmiechem w tym momencie.
 
reklama
tak to jest te dzieciaczki nasz czasem nas wyprowadzają z równowagi, ale sa takie kochane, że wszystko im wybaczymy:tak::tak::tak:

ciekawe gdzie to nasze koleżanki się podziewają, czyżby wielkie sprzątanie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry