hej babeczki
jutrzenka u nas tyle samo śniegu :-( najgorzej jak się topi bo plucha straszna :-(
paula fajnie to musi wyglądać

ale cię rozumiem bo z młodą miałam to samo

obiady zaczęłam gotować chyba po pół roku ;-)
alex będzie coś z tego drugiego deserku? :-) a co ci mąż zaserwował? :-) czekoladowe kajdanki? ;-):-)
pryzy wytrwaj

ja robiłam podchody parę razy aż w końcu zaczęła sama wołać ;-) niech poczuje dyskomfort mokrych majteczek

dodam, że u nas z kupką jest problem. woła pieluszki. jak byli znajomi w sobotę akurat jej się zachciało i ani na nocnik ani w pieluchę (nie chciała założyć). męczyła się strasznie bo ją cisnęło :-( w końcu się wkurzyłam i dałam wybór: albo pielucha albo nocnik!

założyła pieluszkę i zrobiła

zupełnie inne dziecko ;-)
następnym razem będzie pewnie to samo

zdrówka dla chorowitków!
mała dostała od kolegi pierwszą walentynkę jak byli u nas znajomi z synkiem w sobotę :-)
wczorajszy dzień był taki sobie bo mnie małż w sobotę wkurzył i niedziela

a dzisiaj już rutynka ;-) mała się zdrzemnęła popołudniu i poszliśmy na kawkę do znajomych (tych co byli u nas w sobotę)
asia na razie
bikini odkładam. pożyczyłam od kumpla najnowszego
d. browna :-) a że uwielbiam więc ma pierwszeństwo
