Hej cioteczki!

Nie mialam wczoraj jak posiedziec na bb i nie doczytalam wszystkiego (chociaz duzo tego nie bylo;-)) , R bratanica u mnie siedziala, a potem tesciowa ze szwagrem na kawusi posiedzieli, pozniej po Kaye. a po obiadku my z kolei do tesciowej poszlismy...
Kurcze jak to sie ciezko przyzwyczaic jak dziecka w domu nie ma, zwlaszcza ze dzisiaj chciala zebym zostala w przedszkolu i miala lezki w oczach

No i ciagle tam jesc nie chce i malutko pije... ale idzie po obfitym sniadanku,, jak wraca tez cos dostaje do jedzonka, wiec mysle ze mi nie zmarnieje za bardzo i ze w koncu nauczy sie jesc w przedszkolu....
Poza tym wczoraj troszke pospala, ale zanim sie polozyla to powtarzala w kolko "chcem bawic, chcem bawic" ;-) Dobrze ze w sali naprzeciwko jest dziewczyna co mowi po polsku, to tym przedszkolankom tlumaczy o co mlodej chodzi i zawsze podaga z Kayucha jak trzeba

No i moje dziecie jak nie moze zsnac, to dlugo sie buja na lezaco i mruczy glosno (mantruje sobie;-)), to chyba ta przedszkolanka zdziwiona byla, bo mi o tym dzisiaj mowila... Ale coz, Kaya tak sobie sama od zawsze usypia zwlaszcza jesli jej sie nie chce spac zbytnio...
A tak optymistyczniej, to mimo wszystko do domu mloda z przedszkola nie za bardzo chce wracac...musze ja jakos przekupic;-) No i po powrocie wczoraj strasznie rozgadana i wesola byla...po prostu na naprawde szczesliwa wygladala cala reszte dnia, wiec mam nadzieje, ze jednak szybko przywyknie do zmiany rytmu dnia, do nowych ludzi i przede wszystkim jezyka:-)
A ja myslalam, ze w Pl juz wiosna sie zaczyna!... U nas narazie zimno, ale duzo pieknego slonca, wiec daje troche kopa na te samotne przedpoludnia

Postanowilam sobie gruntowne porzadki porobic tylko zaczac ciezko;-)
Weroniczka, a to nabroil Tadziu z tym markerem

... Dzieciaki to maja pomysly... U nas przez Kayi auta dewastacji ulegl caly parkiet, i dopiero cyklinowanie go uratuje

Dobrze ze chociaz dzisiaj sie odprezysz na tym baseniku
Viki, super ze sie ferie udaly i ze juz jedna noga w nowym domku mieszkacie

Znamy ten bol z dawaniem czadu przez 2 latka;-)
Kata, Ty chyba cos pisalas, ze Kinia domatorka, a u nas odwrotnie...I tak sie zastanawiam co lepsze u dziecka, bo nie wiem czy mloda tak lubi towarzystwo ze z domu ucieka, czy tak nie lubi domu, ze nie chce do niego wracac hehe
Madzia, no to co innego pozyczyc jak nie zdrowka!
Aga, a ty sie staraj jednak wypoczac troszke! A wyniki to i tak za jakis czas powtorzysz, a wiadomo ze przy chorobie moga troche nie teges wyjsc...
Jejciu dziewczyny, trudno mi sie skupic zeby cos sensownego napisac... chyba przez jakis czas bede miala taki kryzysik, bo mi mysli co innego zaprzata
No i to nowe forum mnie wkurza....takie ponure barwy ma.... i takie podobne do innych forow sie zrobilo:-(
Edit: Paula i tak dzielna jestes ze tyle godzin dajesz rade i sie tak poswiecasz dla rodzinki....