• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Aga, nie mam w tym doswiadczenia, ale moze po prostu nie kupuj nowego, to ten sie w koncu sam rozpadnie:confused:... Kaya niedawno przed spaniem odgryzla kawalek rurki ze swojego kubka i mowi do R :Tata psiklej:-D... No i kubek w odstawke poszedl, ale ona do niego nie byla jakos bardzo przywiazana, ze smokiem pewnie trudniej....
No i rozumiem, zeby z odpieluszaniem poczekac jak sie cieplej zrobi, ale odrzucenie smoka???? Latem moga rodzice powiedziec, zeby do zimy poczekac hehe.... Probuj, sama znasz Lukiego najlepiej i zaobserwujesz, czy to wlasciwy moment (a zepsucie sie smoka to dobra okazja na taka probe:tak:)

Kasiamaj, juz mi zostalo tylko dodac surowe jako i uformowac kotlety (ale to zrobie dopiero jak R wroci z pracy) :-)... No i jednak dodalam szczypior, bo lubie smakowo polaczenie go z jakjiem:tak:
no to jeszcze bede zerkac na bb na wiesci od Ciebie:tak:
 
reklama
hehe Aga u nas smoki już tak pogryzione że niektóre całkiem poodrywała :-D:-D:-D
Ale nie kupuję nowego. Czekam aż popsuje wszystkie. Tylko do kaszki kupiłam bo były straszne :szok::-D

Poza tym to ostatnio wszystkie wrzuciła do pieca bo powiedziała że "glizione" :szok: ale je wyjęłam bo wiedziałam co będzie się działo jak se przypomni... dwa poszły z dymem ;-)

Kasia czekamy :tak:

Pryzy to smacznego! :-) U mnie też dziś były :tak: troszkę cieżko się formują bo są takie delikatne ale to jedyny minus :-D


D chyba już wyjechał z Wrocka ;-) Idę ogarnąć pokój bo jak się w domu piecem pali to tyle kurzu jest że :szok:
 
Hej!
Przywitam się chyba tylko z Wami. Coś mnie rozkłada. Bolą mnie dziś wszystkie mięśnie i najgorsze to jest to, że mam wrażenie jakby mi coś utkwiło w gardle. Od wczoraj.. Makabra.
Aga, spróbuj może odstawić właśnie tego smoka tak, jak dziewczyny radzą.
Paula, udanego weekendu z mężulem:tak:
Pryzy, ciężko jak tak dziecko płacze, ale bądź dobrej myśli.
Kasiamaj, czekamy na "psioszkę";-)

No i to by było na tyle. Życzę Wam miłego wieczorku.
Pa!
 
Witam wieczorkiem.

Dziś znów jakaś taka zmulona jestem. To przez ten ziąb na polu i to że ja chodzę w rozpiętej kurtce:-(:-(:-( No ale tydzień temu zepsuł mi się zamek w niej a nowej nie opłaca mi się teraz kupować:no::no::no::no::no:

CO do ceny płaszczyka to pewnie macie rację ale ja po pierwsze nie mam tyle kasy na jeden ciuch a po drugie patrząc od strony kosztów materiałów i szycia to jest to ogromna cena:confused::confused::confused::confused:
 
Weronika to może sama coś wyczarujesz? W sensie płaszczyka ;-):sorry2: zdolna bestia jesteś to na pewno coś wymyślisz...:-)

Asia zdrówka :tak:

Ewedja ja też obstawiam dziurawca ale coś mi się wydaje że się mylę :-D
 
niestety z całym przekonaniem muszę stwierdzić że Łukasz nie jest gotowy na odrzucenie smoczka:no::no: poczekam jak całkiem wyzdrowieje, bo teraz to by naprawdę było nieludzkie. Tylko Tu się zgadzam z moimi rodzicami:sorry2:

pryzy a z tym rzucaniem smoczka w lecie chodzi o to że Łukasz w lecie cały czas przebywa na dworze tylko na spanie przychodzi do domu i na dworze nigdy nie ssał smoczka - taką ieliśmy zasadę że smoka nie bierzemy na spacer, więc może wtedy szybciej o nim zapomni no i będzie bardziej zmęczony to i zaśnie bez smoka, tak jak było u Elci jak byli nad morzem:sorry2:

a tak w ogóle to żałuję że jak była okazja to go nie odstawiłam od smoka. A była jak miał jakieś 8 miesięcy. Najbardziej do smoka się przyzwyczaił jak zaczął ząbkować. A moja mama to wręcz na siłę pchała mu smoka do buzi żeby nie gryzł zabawek:no:

weroniczka-
uważaj żebyś się nie przeziębiła, teraz taka podstępna pogoda:sorry2: może tak jak paula pisze taniej wyjdzie uszyć. Przecież masz talent w tym fachu:tak::tak:
asia- nie dawaj się chorobie
kasiamaj- no i co wyszło????

dobrej nocki:-)

p.s a moze stefance komputer się zepsuł
 
hej kolesianki:-):-):-)

przyznaję się bez bicia że przeczytałam Was po łebkach:zawstydzona/y: Czytając zaleglości strasznie spieszyłam się żeby zobaczyć co kasiamaj będzie miała a teraz to już nie chce mi się wracać:zawstydzona/y:

Alex jak Marcel porzucił smoczka to przez dwie pierwsze nocki płakał za nim, ja mu dawałam ale zaraz po zaśnięciu zabierałam żeby rano obudził się bez niego:tak: jak w ciagu dnia wołał to zaraz laskotałam go żeby zapomniał co chciał i jakos poszło:tak:
Wykorzystaj to że on sam z siebie go wyrzucił.

Aga Ty też spróbuj i nie słuchaj rodziców;-) Super, że wyniki w porządku i że dzidzia zdrowa:-)

Pryzy trzymaj się mamuśka;-) Jeszcze troche i będzie Wam łatwiej:tak:

Nie wiemm co tam komu jeszcze, mam pustke w glowie.
Jutro mam wychodne, idziemy z koleżankami do chińskiej restauracji i później jeszcze do jakiegos pubu:tak:
 
reklama
Dobry wieczór.
Ja też przyznaję się bez bicia do tego samego grzechu co Sylwia. PRZEPRASZAM!!!
U nas tak sobie. Alex coraz bardziej przyzwyczaja się do tego że cały dzień jest z moimi rodzicami ale i tak jak odchodzę to woła "mamusiu nie idź ostań". Smutno wtedy no ale co począć.
Nie wiem co jeszcze. Dlaczego nie ma wiadomości od Kasi??!!
No i jeszcze jedno - bo chyba przegapiłam coś ważnego - Aga GRATULUJĘ kochana. Kolejna dzidzia. Jupiiii

To chyba tyle.
Dobranoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry