• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Stefanka jak Marcel mial chyba trzy tygodnie to ja zaliczylam przeziebienie i on niestety podlapal odemnie:( Na szczescie obylo sie bez teperatury, ale pamietam poszlam wtedy z nim do GP. Podobno przy przeziebieniu trzeba patrzec czy razem z temperatura nie ma wysypki, bo jak jest to wtedy do lekarza trzeba isc:)
Moj Marcel tez czesto kicha i pluje przy tym straszliwie:)
A co do rozpoznawania temperatuty to jest jeszcze takie cos ze mozesz zobaczyc to w oczkach dziecka, bo sa wtedy takie zaszklone i wogole spojrzenie jest takie inne, trudno to opisac ale na pewno bys poznala ze cos jest nie tak.
A tak apropos temperatury to widzialam dzisiaj termometr w smoczku:szok::szok::szok::szok:
Nawet nie wiedzialam o takim wynalazku:)
 
Sylwia ja slyszalam o tym smoczku a raczej niepozytywne opinie. Przewazaly takie ze on sie nie sprawdza bo dzieci jak maja goraczki i np placza to nie zawsze chca smoczka poza tym przy placzu trudno zmierzyc nim temperature. Ja kupilam sobie taki elektroniczny 1-sekundowy do czola i ucha i jest bardzo zadowolona bo lalwo sie nim mierzy a ma tez podswietlenie wiec w nocy mozna nawet bez zapalania swiatla mierzyc temp.
 
Jutrzenka ja tez mam taki jednosekundowy do ucha ale niestety nie jestem zadowolona z niego, szkoda bo duzo kasy kosztowal. Jak ja nim mierzylam to dawal inne wyniki w kazdym uszku
Ja uzywam takiego zwyklego elektronicznego ( mierzy chyba w minute) do pupy. Poki co Marcel nie wierci sie przy mierzeniu wiec jest ok. Ale nie wiem co bedzie pozniej.
 
my też mamy elektroniczny termometr do czoła. Wyrzucone (niemałe) pieniądze. W ogole nie ufam tym elektronicznym termometrom...bateria troche słabsza i już nie pokazują właściwej temperatury. Najlepsze są tradycyjne termometry.
 
U nas też termometr elektroniczny się nie sprawdził, za każdym razem inną temperaturę pokazuje... A zwykły termometr wsadzony do pupki powoduje od razu u Olisia chęć zrobienia kupki i ze zmierzenia temperatury nici. Termometr w smoczku też odpada, bo mój Młody smoczka nie trawi ;-)
 
Te termometry nnapewno nie daja 100 % pewnosci tak jak te zwykle rteciowe bo nie sa az tak dokladne. U mnie w instrukcji bylo napisane ze jest mozliwa granica bledu +/- 0,2. Czasami jak zmierze kilka razy z rzedu to jest niewielka roznica ale w granicach 0,5 to max, wiec nie jest to nic znaczacego. Mi glownie zalezy na tym zeby sprawdzic czy nie ma goraczki bo to ze raz pokaze np 36,6 a raz 36,8 czy 37,1 to nie ma az takiego znaczenia, najwazniejsze ze szybko wiadomo ze nie ma 39 czy 40 st. Takze ja generalnie jestem zadowolona i nie zaluje zakupu.
 
Kasia to jak udaje Ci sie zmierzyc temperature:) Mi Health Visitor powiedziala ze najlepszym termometrem jest dlon matki:) Trzea dotknac klatki piersiowej (bo tam sie znajduja najwazniejsze organy) i od razu sie pozna:) Pewnie cos w tym jest:)
 
reklama
Kurcze babole, rozkręciłyście mnie tym gadaniem i spać mi się odechciało:-p;-)
A jutro pewnie znowu od 6 Prezesiątko będzie sobie gadało w łóżeczku i będzie po spanku ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry