Witajcie Kochane!
Znów mogę pisać..nie było mnie sporo..tu wyjazd, tu urodzinki:-)znów wyjazd..malowanie, rysowanie

Czuję się dobrze-mdłości skończyły się normalnie książkowo-pozostała straszliwa wrażliwość na zapachy (jedzenie i kosmetyki)..no i chyba zaczyna się rozkojarzenie..dzieżko mi się skupić, przypominać po co poszłam:-)
Nastraszyłyście mnie tym TOXO..ja co prawda bardzo uważam...ale ostatnio, jak mówiłam rodzicom, że tego nie zjem bo tam sa surowe jaja, rum i kawa..to prawie mnie wyśmiali..przykro mi sie zrobiło..bo traktują mnie jakbym wydziwiała-a to przecież podstawowe zakazy w ciąży:-(A najgorsze że Mama była połóżną i takie rzeczy mówi:-(
Kochane ile płacicie za badania TOXO?I to sa dwa wyniki?IgG i IgM?I jeśli mi wyjdzie,że nie chorowałam, tzn że mam wyjątkowo uważać i żadnego Tiramisu?

Kolejna wizyta u gina 9 czerwca-mma mieć robione jakies badania,żeby wykluczyc wady..przeziernosć karkową czy cos takiego..
Emwu-tak niesmiało...wysłałaś może ciacha?;-)Przykro mi,że Cie taki ból głowy dopadł..jest jeden bardzo skuteczny środek-słaba kawa z cytryną(sok z połowy cytryny)-działa lepiej niz paracetamol, a nie jest tak niebezpieczna w ciąży.Sprawdzone przy migrenie!Co do kichania..ojej jak ja teraz często kicham!I ostatnio leżałam sobie..i tak kichnęłam podwójnie, że aż wode ze szklanki wylałam..no i boli tam nisko podczs kichania-wypróbuje Twoją metodę;-)
Reve - dokładnie..powracam cyklicznie

Ja czekam na truskaweczki z działki..na razie boję się kupować te w mieście (drogo i na wpół zielone...).Mnie odrzuca straszliwie od mięcha...gotowanego, zup, nabiału, słodyczy..łojej..najgorsze to jak mam warzywa ugotować w zupie..najgorzej.i mięcho!Mogłabym jesć tylko arbuzy, kiwi, brokuły,rzodkiewki,oscypki, ogórki kiszone, pomidory!!!!!!marze o truskawkach i malinach!
Jutka - jak zwykle rozwiewasz mity i bardzo dobrze!Cieszę sie,że badania w porządku ci zazdraszczam bliźniaków!
Beatko-gratuluję!co do mdłości..nie wierzyłam,że przejdą..ale przeszły!Bądź dobrej myśli!Ja tez 9 czerwca jadę na wizytę:-)To będzie 3 usg-ale wyjątkowo przyspieszone, żeby wykluczyć wady..tfu tfu...zanim skończę 14 tydzień.
Joanno-a u mnie o dziwo humorków brak..jestem dużo spokojniejsza..za to..Mąż jest jakiś podenerwowany..i humorzasty..wczoraj się zastanawiał, kto tu jest w ciąży naprawdę:-)Może on przejął ode mnie te humory, żeby za dużo dobrego naraz nie było:-)Ja nie jestem w stanie brać witamin..bo mi po nich niedobrze, nawet po naturalnych w płynie..dopiero jak 3 miesiąc skończę mam zacząć brać(zalecienie ginki)-ja wybrałam naturalne witaminki (w aptece mają tylko syntetyczne niestety) pozyskiwane z owoców i warzyw CalliVity-mają takie specjalne dla kobietek w ciaży-New Life.Jak mam brac witaminy jakiekolwiek, to wolę naturalne i dobrze przyswajalne:-)Mam na tym punkcie "fisia"-jesli chodzi o zdrowie i dzidzię:-)
Georgino-ja też czekam na poziomu..łażę i obserwuję na mojej działce kiedy będą..i na wiśnie też!!!
Ciekawi mnie jeszcze temat wędzonych ryb, bo chyba ryby wędzone na ciepło można bez obaw jeść?
uffff...ale sie napisałam:-)