reklama

Grudzień 2009

Czesc dziewczynki i witam nowa mame.

CHCIALAM DAC WAM WSZYSTKIM W DUPE!!!!!

Dotyczy to historii naszej kolezanki i nieszczesnej strony o ojcostwie. :)
Nie wiem jak tu zaczac zeby to dobrze ujac. Moze od tego ,ze mam 33 lata , jestem rozwodka po wielu wielu przejsciach. Moj partner (starszy o 11 lat :) ) tez jest po rozwodzie. Wiem wiec sporo o tym jak to jest w ciezkim zwiazku. Wiem zarowno z punktu widzenia kobiety jak i s punktu widzenia faceta. Oboje bylismy w przeszlosci zdradzani i oboje zdradzalismy - takie zycie. Oboje nie ufalismy i obojgu nam nie ufano. Tak to jest jak sie wszystko zaczyna sypac. Jestesmy nasza druga szansa i tworzymy zwiazek o jakim nawet nie snilam. Nie sadzilam ,ze mozna zyc w takim partnerstwie, przyjazni i szczerosci. Zaufanie to dodatek na ktory sie pracuje caaaaaaaly czas.

Do czego zmierzam. Kolezanka znalazla strone o potwierdzaniu ojcostwa - o boze - on mi nie ufa - a ja go nie zdradzam - swinia jedna jak mogl !!!! - naturalna reakca, nie? Ale z drugiej strony
sama napisala ,ze to byl krotki zwiazek. Mial wiec prawo miec watpliwosci . To tylko czlowiek. I nie wazne kto te watpliwosci zasial. Kolega, reklama, film, opowiesc programu dokumentalnego czy jego fatazja. Wszyscy mamy watpliwosci.

I teraz sedno sprawy.
Zapytaj sie go wprost
niech ci odpowie

ALE>>>>>> powiedz, ze szukalas czegos i przez przypadek znalazlas w historii...., to nasz wspolny komp wiec nie wie ze szukalam...., Nie wie ze grzebalam w jego gg......

Czyli jaki wniosek?
Ja mu tez nie ufam.
Czemu szukalam w jego historii? Czemu siedze w jego gg?
Czemu jestem zla jak niczego nie znajde i mysle ,ze pewnie nie znalazlam bo wszystko wykasowal?

MY TEZ WATPIMY. Tylko czemu uwazamy ,ze my mozemy a oni nie. Czemu dajemy sobie prawo do sprawdzania a jak im to przemknie przez mysl to dranie jedne :). (tak, wiem faceci to dranie ale jak sie chce stworzyc dobry zwiazek to trzeba byc szcerym samym ze soba i z nimi).

Ja tez sprawdzam bo mam traume po poprzednim zwiazku z tym ,ze wtedy biore mojego za lape , sadzam go na kanapie i mowie.

Kocham Cie bardzo . Mam jednak zle dni. Nachodza mnie watpliwosci. Tak sie nakrecilam i pogubilam w swoich myslach ,ze sprawdzilam historie. Nie wiem czego szukalam. Mialam chwilowy brak zaufania ze wzgledu na moja przeszlosc. Najgorsze ,ze znalazlam taka a taka strone. Jesli i ty masz watpliwosci to mi o tym powiedz. Razem sobie poradzimy tylko musimy szczerze rozmawiac. Chcialbys taki test? Mozemy sprawdzic razem jesli Ci to pomoze. Nie chce zebys sie szarpal z myslami tak jak i ja. Przepraszam, ze Ci nie ufam ale i Ty mi czasem nie ufasz. Tak to jest zyc z trauma. I prosze odpowiedz mi szczerze bo to nic zlego. A jesli to byla tylko ciekawosc to nie obwiniaj mnie za moja reakcje bo jest ona naturalna.
Jesli mi nie ufasz - pomoge Ci w drodze do zaufania do mnie bo oboje musimy na to popracowac. Ja wiem ,ze to Twoje dziecko , Ty musisz mi uwierzyc. Jak chcesz pomoge Ci w tym.

i wiecie co ? U mnie to dziala - szczera ale naprawde szczera rozmowa.
Czasem slysze rzeczy , ktorych bym nie chciala ale to sa jego uczucia - szczere i jego watpliwosci. I moim obowiazkiem jest ich wysluchac i na nie odpowiedziec - Dla mnie to jest partnerstwo

Rozmowa szczera typu - PRZEZ PRZYPADEK! weszlam na twoja strone i znalazlam. Jak mogles mi nie UFAC. - nie jest rozowa szczera.
My nie jestesmy szczere a oczekujemy szczerosci od nich.

Dajemy in falszywe info i falszywa odpowiedz otrzymujemy.
Ot - i wszyscy POZORNIE szczesliwi. Powierzchownie.

Mam nadzieje ,ze wyjasnilam o co mi chodzi.
Posluzylam sie przykladem naszej kolezanki . Mam jednak nadzieje ,ze w jej przypadku wszytsko jest ok i faktycznie to byla glupia reklama. Uwazam jednak ,ze warto jest na przyszlosc przemyslec jak my postepujemy i co w zamian otrzymamy :).

Przepraszam jesli kogos urazila. To tylko moje teorie zyciowe i nie musicie sie z nimi zgadzac.
 
reklama
A moja dzidzia rusza sie popoludniami. Rano robi mi wybrzuszenia , normalnie Tatry mam na brzuchu ale sie nie rusza. Popoludniu , szczegolnie jak jestem bardzo zmeczona zaczyna figle. Niestety jeszcze nic nie widac i moj M nie moze tego doswiadczyc. Jedynie pepek mi faluje :)
 
A jeszcze wracajac do tej szczerosci.
W przypadku naszej ciazy - zaplanowana i strasznie nas cieszy.
Przyznam jednak ,ze mialam chwile (zly dzien) ,ze pomyslalma- a moze niepotrzebnie. Mamy duze , odchowane dzieciaki po co pchac sie znow w pieluchy. I wiecie co?

Ktoregos wieczoru powiedzialm mu .
wCZORAJ MIALAM MYSLI ,ZE MOZE NIE POWINNISMY MIEC TEGO DZIECKA. Myslisz , ze jestem zla mama? Bo ja chce ale taka mysl mnie naszla i potem bylo mi z tym zle.

A on na to:
Mysle ,ze to normalne. Ja tez mialem takie momenty. Ale to chyba tylko strach , obawy . Po przemysleniu wiem ,ze chce tego dziecka najbardzoiej na swiecie bo chce Naszego dziecka.

I wierze ,ze to bylo szczere bo nikt nie chce uslyszec ,ze on tez mial watpliwosc. Ale mial i mi to powiedzial. Ja tez mialam - i co? To jest normalne i dlatego wierze ,ze chce tego dziecka bo nie bal mi sie powiedziec ,ze mial moment strachu.
I wiem ,ze jesli powie mi kiedys ze jest szczesliwy to znaczy ze jest szczesliwy. Bo wiem ,ze nie boi sie powiedziec mi o swoich obawach . Bo wiem ,ze nie boi sie moich reakcji. Bo wiem ,ze jesli jest potzreba cos zmienic lub wyjasnic to do tego bedziemy dazyc.

Dobra- starczy :)
 
Co do siary - to nie pamietam kiedy mialam podczas pierwszej ciazy.
Wydawalo mi sie ,ze dopiero jakos w ostatnim miesiacu. hm... musze o tym poczytac


Zazdroszcze Wam upalow. U mnie cieplo ale nie goraco. Musze miec sweterek a i w spodniach sie nie ugotuje. Do tego wieje. Na szczescie swieci sloneczko bo gdyby bylo pochmurnie to bym depresji jakiejs sie nabawila.
Uwielbiam Irlandie ale nienawidze tej pogody.
 
JEZUS MARIA!!!!!!!!!!!

Napisalas o tej siarze i mialam zaczac czytac.
Bo ja nic nie mam. Ale cos mnie podkusilo poogldac piersi. Nic nie wycieka. Nacisnelam jednak sutek i z brodawki wyplynely kropelki. Nie zolte tylko przezroczyste jak woda. Ze trzy moze. Z drugiej tak samo. JUz nie naciskam bo sie wystraszylam.
Hi hi hi. Lece czytac czy to mozliwe ze to juz.
No ale co innego by mi wyplywalo z cyckow - przeciez nie woda mineralna ani 7up - hi hi.
 
Emwu - świetnie napisałaś swój pierwszy post dzisiejszego dnia. Dało mi to do myślenia choć w sumie nie mam powodu, ale wiem co radziłyśmy koleżance.
 
Jestesmy tylko ludzmi - nikt nie jest idealny , nie? Ja robie nadal mnostwo bledow i pewnie zawsze bede. Najwazniejsze to nabierac dystansu i obserwowac samego siebie z boku od czasu do czasu.


Oj zeby zycie bylo prostrze :)

Jestem na forum Babyboom w innym watku takze. jest to watek mam z Dublina. I wlasnie lece na spotkanie. Bede dopiero wieczorkiem.
Szkoda ,ze my mieszkamy tak daleko od siebie i sie nigdy nie poznamy.

Buzka dla wszystkich. Uwazajcie na siebie w upal.
Do poklikania wiecozrkiem. Tylko nie piszcie tak duzo bo cholera nie nadazam.
 
A humorki to ja tez mam i mezus obrywa najbardziej!! Tym bardziej, ze cos se ubzduralam, ze jemu juz na dzidziusiu nie zalezy... na poczatku latal, skakal sie przejmowal a teraz jak powiem, ze cos mi jest to mnie olewa, musze zygac jadlospisem z calego tygodnia zeby sie przejal, ze cierpie
 
reklama
Jestesmy tylko ludzmi - nikt nie jest idealny , nie? Ja robie nadal mnostwo bledow i pewnie zawsze bede. Najwazniejsze to nabierac dystansu i obserwowac samego siebie z boku od czasu do czasu.


Oj zeby zycie bylo prostrze :)

Jestem na forum Babyboom w innym watku takze. jest to watek mam z Dublina. I wlasnie lece na spotkanie. Bede dopiero wieczorkiem.
Szkoda ,ze my mieszkamy tak daleko od siebie i sie nigdy nie poznamy.

Buzka dla wszystkich. Uwazajcie na siebie w upal.
Do poklikania wiecozrkiem. Tylko nie piszcie tak duzo bo cholera nie nadazam.

Miłego spotkania!!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry