emwu76
Fanka BB :)
:-) - zabawne.Ja tez mam ostatnio takie płaczliwe dni, wczoraj np popłakałam się bo mój narzeczony zrobił mi kanapke nie z ta kiełbaską co chciałam, byście jego minę zobaczyłydlatego dzisiaj juz od samego rana się mnie wypytuje co dokładnie chcę
ach...-czasem naprawdę mi jest jego żal
![]()
Pamietam w pierwszej ciazy przed samymj porodem dostalam prawie histerii bo maz nie chcial is po jablka do sklepu. A byla 22.30
.Myslalam, ze mnie nie kocha, ze nie chce tego dziecka , ze ma 100 kochanek i , wogole , wogole.
ha ha. - wtedy jeszcze mnie kochal (przestal dopiero po nastepnych 6 latach )
Ale to co sie roi w glowach ciezarnych kobiet przechodzi ludzkie pojecie.

nerw mi szarpią... no ale mąz zawsze spokojnie powtarza- robimy jak chcemy i dziękujemy za cenne rady. To w nim lubię, nie przejmuje sie takimi komentarzami


