reklama

Grudzień 2009

reklama
Witajcie, mam problem może któras z Was mi cos poradzi...:( dawałam małemu mleko nan1, ale ostatnio skończyło sie i w sklepie nie było tego mleka więc mąż kupił bebiko, i wczoraj w nocy była tragedia- mały ciągle płakał, nawet suszarka nie przynosiła mu ukojenia(chć zawsze to pomagało), nosiłam go na rękach 4 godziny,aż w końcu zasnął wykończony płaczem.., i nie wiem czy to czasem nie przez zmiane mleka..., i tu moje pytanie do dziewczyn które miały problem z dobraniem odpowiedniego mleka - jak Wasze dzieci reagowały na zmiane mleka że domyśliłyście się że to Waszym maluszkom nie podchodzi ? Bo ja juz sama nie wiem cojest powodem tego, że Filipek ciągle jest niespokojny i popłakuje...:(:(:(

Ale bebiko i nan1 maja prawie identyczny sklad ! I nie powinno dziecko odczuc tej zmiany ! tak mi sie wydaje !choc pewna to ja nie jestem !
 
Kochana a ile tego mleka zostawiłaś? Ja się nad tym zastanawiam, bo muszę się wybrać do lekarza, a tam przeważnie trzeba spędzić parę godzin, więc musiałabym zostawić mamie mleko dla małej- tylko ile? I Ty karmisz tylko piersią? Nie miałaś po tym ściągnięciu do butli przepełnionych piersi????
moja je regularnie co 3-4godziny do max. 140/150ml. Nakarmiłam przed wyjsciem i zostawiłam 2 butelki prawie pełne...zdażyłam wrócić przed daniem drugiej :tak: Karmie tylko piesią :tak: a cyce prawie mi eksplodowały ;-) 6godzin to max bez sciagania lub karmienia jak dla mnie:tak:
 
moja je regularnie co 3-4godziny do max. 140/150ml. Nakarmiłam przed wyjsciem i zostawiłam 2 butelki prawie pełne...zdażyłam wrócić przed daniem drugiej :tak: Karmie tylko piesią :tak: a cyce prawie mi eksplodowały ;-) 6godzin to max bez sciagania lub karmienia jak dla mnie:tak:

jak czyam ze karmisz tylko piersia to zadzroszcze ci i łapie doła!
 
więc jak myślisz Asiu, co mogło spowodowac to żebył taki marudny ? choc marudny to złe okreslenie- zachowywał się tak jakby cos mu było, taki niespokojny , niby był głodny łapał butlełapczywie za chwilęwypluwał, płakał dalej, szukał znowu tej butelki, i tak na okrągło.., ja już nie wiem co mam robić w takich sytuacjach...:(
 
reklama
yhm, wykrakałam chyba... Daniel kaszle i mu furkocze w nosku :-( nie wiem czy to przez suche powietrze czy się przeziębił... staram się często nawilżać mu śluzówkę Sterimarem ale chyba jednak czas na kolejny wydatek - nawilżacz powietrza... o ile to wina suchego powietrza. poza tym coś marudny od wczoraj...
u nas była to wina suchego powietrza :tak: Mała miała cały nos zapchany...wciąż wstawałam w nocy i odciągałam jej frida, bo tak sie meczyla strasznie:-( Pani doktor polecila kupic nawilzacz i pomoglo:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry