Rany dziewczyny, albo Wy się znowu rozkręcacie z pisaniem albo mnie nie było tu wieki! Znowu mam jakieś 30 stron do nadrobienia! A już nie daję rady :-(
Z nowości u nas to Misiulka postanowiła całkowicie się przeciwstawić rodzince i im bardziej próbujemy ją przestawić na spanie w nocy tym ładniej śpi w dzień :-( Już nie mam siły - ostatnio wstaje koło 16, zjada, zasypia na 2-3 godzinki i nie śpi. Niby nic nowego, że nie śpi, ale zdarza jej się zasypiać o 7-8 rano! No przecież to paranoja! Ile takie dziecko powinno spać?! Przecież ona całe noce nie śpi, ciągle chce jeść i się bawić! Ja już nie mam siły, bo przecież z kolei my w dzień musimy jakoś egzystować :-( Ja mam zajęcia na Uniwerku, Marcin idzie do pracy a Misia sobie śpi. Tylko, że potem ona wstaje a my padamy na ryjki :-( Nie mam już zupełnie pomysłu co z nią zrobić :-( Teraz się właśnie objadła znowu, kima na foteliku i już widzę jak zaczyna się budzić do życia. W końcu słońce zaszło więc czas na zabawę... Wampir jakiś mi się urodził chyba
Co do tematów aktualnych to nie wiem o czym piszecie, więc się wtrącę do tego co było w zeszłym tygodniu ;-)
No ja kurka karmie butla a on ciagle chce chyba by opieke wezwali jakbym mu nie dala ze dziecko bije hihi a czym przepijac?
My dajemy przegotowaną wodę albo herbatki hippa mocno rozwodnione (kilka grudek na 50 ml) albo zwykłą herbatę czarną (8-10 kropli z nurka na 100 ml + 3-4 kryształki cukru).
no i kolejny koszmar mnie spotkal.
dalam ogloszenie na necie ze mlode malzenstwo z malym dzieckiem pilnie poszukuje mieszkania ..i oddzwonil facet bylam przed chwila ogladac mieszkanie i zarypał do mnie tak...."a pani widzę w ciąży" no szlaq by trafil!!!!!!!!! az taka wielka jeszcze jestem??? moj boze co ja mam zrobic by w koncu ten wstretny brzuch zgubic i miec spowrotem swoja figure!
Mnie ostatnio znajoma pytała kiedy mam termin, bo wydawało jej się, że powinnam już urodzić :-( Bardzo to przykre :-(
jako jedyna chyba jestem tu mamą karmiącą pół na pół swoim mlekiem i sztucznym. i właśnie podejmuję ostatnią próbę żeby Danielek jadł tylko z piersi. poświęcam kilka dni i nocy na leżakowanie z nim przy piersi, trzymajcie kciuki... i życzcie wytrwałości...
Ja jeszcze karmię pół na pół. I to dosłownie - pół butli to Nutramigen a pół cycowe - inaczej jej nie smakuje. Aż się boję co będzie jak mi się te resztki z cyca skończą :-(
Jakie rozmiary noszą wasze pociechy? mój już wyrasta z 62.
Misia ma kilka ciuszków 56, ale one wyglądają bardziej na 65 niż 56 ;-) A tak to ledwo się wciska w 62, więc przechodzimy już do 68 - choć są za duże jeszcze. Ciekawe jest dla mnie to, że mój pulpet ma ciuchy za duże w pasie a nie na długość - nie wiem gdzie ona ma te 6 kilo...
No i to chyba tyle co zdążę odpisać dzisiaj ;-) Jakby coś to jeszcze żyjemy, choć jest ciężko.
Trzymajcie się dziewczyny!