reklama

Grudzień 2009

Georgina, Mea- dzięki dziewczyny:-) Do tej pory nie miałam takich wątpliwości ale jak się tu dziś zakupowo zrobiło, to jakoś źle i smutno mi się zrobiło. Teraz mogę spokojnie pójść spać nie myśląc ze ja jedna taka inna i moje maleństwo kiedyś mi to będzie miało za złe;-) Chyba mi się humory ciążowe włączyły, różowe okulary z nosa spadły czy inny czort. Dobranoc dziewczynki. Mam nadzieję że jutro przed wyjściem uda mi się nadrobić Wasze dzisiejsze ploty bo chociaż mało się odzywam, czytam Was nałogowo:-)
 
reklama
co z tego jak ja i tak cała sciane zajełam z moimi ciuchami ahhaha a on doslowenie jeden mały koncik

Mój ma SZEŚĆ szaf! a ja jedną...

Mój na szczęście za wiele ubrań nie ma, ale ma dużo marynarek i kurtek:-)

Na pewnonie pobije mojego, który w tym roku kupił już 3 garnitury (o tylu mi powiedział, kto go tam wie czy nie ma więcej). W sumie ma coś ok. 45 garniturów!

czy ja mogę prosić o takie zaproszenie? :sorry::rolleyes2::blink:

A ja?

A jeszcze najgorsze jest to że mój M. często chodzi na nocki więc będę sama:-(:no: albo jak będzie z kąpaniem!!!

Mój nie chodzi na nocki, ale przy dzieciach się nie udziela. 2 razy w życiu wykąpał dzieci! Ja robiłam tak: kąpałam Michalinkę, jak Magulcia nie spała w tym czasie to leżała na leżaczku albo podłodze w łazience, usypiając Michalinkę karmiłam Małą, potem powoli szykowałam jej kąpiel. Spoko! Ciekawe jak sobie teraz poradzę?

Martuska, dziękuję za pamięć i troskę. Czuję się nieźle tylko mam paskudny bakteryjny katar, od niedzieli nie mam węchu ani smaku.

Dopiero skończyłam czytać. A miałam zaległośći tylko z dzisiaj. Ratunku!!
 
Co do odpowiedzialnego rodzicielstwa, to ta ciąża była raczej planowana- tzn planowaliśmy za 3-4 miesiące, najpierw chciałam zrobić badania, zacząć brać kwas foliowy... Ale maluszek nas wyprzedził. Tylko planując ciążę zakładałam, że nie będę kupować nowych rzeczy a teraz jak Was czytam to mam wrażenie że nasza kruszynka będzie jakaś poszkodowana bo nic jej nie kupimy, nie remontujemy dla niej pokoju, żadne z nas nie zamierza też rezygnować ze studiów... Nie mówiąc już o perspektywie własnego domu czy chociażby mieszkania. I co z nas będą za rodzice??:-(Dobrze, że chociaż udało mi się zrobić kilka przedmiotów "wprzód" na studiach i przyszły rok akademicki zapowiada się raczej lekko

Kochana, ja jutro jadę złożyć papiery na studia uzupełniające magisterskie (już się dostałam z konkursu dyplomów licencjackich, teraz tylko sama formalność). a studiować zamierzam systemem e-learningowym, który m.in. dla młodych mam został stworzony. nic się nie bój, poradzisz sobie na pewno! nam też nie jest łatwo, tym bardziej, że pracuje tylko małż. ja w marcu dostałam umowę o pracę w zastępstwie, na czas określony i po 2 tygodniach musiałam szybciutko składać wypowiedzenie, bo okazało się, że po poronieniu ponownie zaszłam w ciążę i ciąża była zagrożona. nasza dzidzia też planowana i wyczekiwana, upragniona.
ubranka z ciucholandów, kilka sweterków to nawet ja nosiłam, wiele rzeczy od szwagierek, a pokoik dla dziecka powstaje już prawie rok (jeszcze nawet nie zaczęliśmy się starać o dziecko, a wymalowaliśmy go sami, sami też układaliśmy panele i inne takie).
a co z Was będą za rodzice? najważniejsza dla dziecka jest miłość mamy i taty, a przecież to mu zapewnicie :tak: i idę o zakład, że rodzina Wam z pewnością pomoże.
 
Ostatnia edycja:
Kochana, ja jutro jadę złożyć papiery na studia uzupełniające magisterskie (już się dostałam z konkursu dyplomów licencjackich, teraz tylko sama formalność). a studiować zamierzam systemem e-learningowym, który m.in. dla młodych mam został stworzony. nic się nie bój, poradzisz sobie na pewno! nam też nie jest łatwo, tym bardziej, że pracuje tylko małż. ja w marcu dostałam umowę o pracę na czas określony i po 2 tygodniach musiałam szybciutko składać wypowiedzenie, bo okazało się, że po poronieniu ponownie zaszłam w ciążę i ciąża była zagrożona. nasza dzidzia też planowana i wyczekiwana, upragniona.
ubranka z ciucholandów, kilka sweterków to nawet ja nosiłam, wiele rzeczy od szwagierek, a pokoik dla dziecka powstaje już prawie rok (jeszcze nawet nie zaczęliśmy się starać o dziecko, a wymalowaliśmy go sami, sami też układaliśmy panele i inne takie).
a co z Was będą za rodzice? najważniejsza dla dziecka jest miłość mamy i taty, a przecież to mu zapewnicie :tak: i idę o zakład, że rodzina Wam z pewnością pomoże.
Nie chce mi się spać;) Dzięki za miłe słowa. U nas żadne z nas nie pracuje- ja tylko teraz dorywczo na wakacje. Ale pieniążki odłożyliśmy już wcześniej, bo tak na co dzień utrzymujemy się ze stypendium i kredytu studenckiego. Na rodziców niestety nie możemy liczyć bo ja mam tylko mamę i 2 dużo młodsze siostry a rodzice męża spłacają gigantyczny kredyt i nie są w stanie nam nic dołożyć. Poza tym mieszkamy 300 km od domów więc babcie będą widziały malucha raz na kilka miesięcy. Ale już mnie dołek opuścił i jakoś się nie martwię. Jak już mówiłam odłożyliśmy sporą kwotę na czarną godzinę a z maleństwem mamy nadzieję sami sobie poradzić- nie tylko ja studiuję tu na medycznym kierunku ale chyba też 23marta a ona nawet spodziewa się bliźniaków. Chyba że coś mi się przestawiło....
 
reklama
Nie chce mi się spać;) Dzięki za miłe słowa. U nas żadne z nas nie pracuje- ja tylko teraz dorywczo na wakacje. Ale pieniążki odłożyliśmy już wcześniej, bo tak na co dzień utrzymujemy się ze stypendium i kredytu studenckiego. Na rodziców niestety nie możemy liczyć bo ja mam tylko mamę i 2 dużo młodsze siostry a rodzice męża spłacają gigantyczny kredyt i nie są w stanie nam nic dołożyć. Poza tym mieszkamy 300 km od domów więc babcie będą widziały malucha raz na kilka miesięcy. Ale już mnie dołek opuścił i jakoś się nie martwię. Jak już mówiłam odłożyliśmy sporą kwotę na czarną godzinę a z maleństwem mamy nadzieję sami sobie poradzić- nie tylko ja studiuję tu na medycznym kierunku ale chyba też 23marta a ona nawet spodziewa się bliźniaków. Chyba że coś mi się przestawiło....

jesteś wspaniałą kobietą i gwarantuję Ci, że będziesz jeszcze wspanialszą mamą!!! :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry