reklama

Grudzień 2009

reklama
nie wiem czym sie roznia,ale wiem ze jakies 3lata temu ktores mialam i strasznie mi poniszczyly plytke paznokcia:wściekła/y: i drugi raz bym na pewno nie zafundowala soebie takiego zabiegu:no:! z tego co sobie przypominam to asia sie czyms takim zajmuje to moze ona doradzi:tak:
a tak w ogole to sie witam!!!:-)
ja też raz miałam ,bo kolezanka kurs zrobila i chciala pocwiczyc na kims i dalam sie namowic...boszeeee ile ja sie pozniej nameczylam zeby te paznokcie doprowadzic do stanu normalnego...Masakra jak sie to zdjemie:wściekła/y:...ja tez drugi raz nigdy nie zrobi:no: tym bardziej,ze mam ladny ksztalt paznokci ...tylko zapuscic nie umialam nigdy, ale teraz to i dlugie mi nie potrzebne a wrecz by przeszkadzaly..
 
To ja bede drazyc temat spacerow. Fajnie Wam ze tak bardzo Wam sie podoba. Gdzie dzis chodziliscie? Mnie moj znowu nie zachwycil :-( Po pierwsze wialo tak ze musialam sie wozka mocno trzymac zeby mnie nie znioslo a druga rzecz to te nasze okoliczne gory mnie wykanczaja. W dol biegne za wozkiem, w gore wpycham go z wytrzeszczem oczu :crazy: I ani zywej duszy dookola :eek: Mam park ale wycieczka tam jest narazie zbyt ryzykowna - moje dziecko jest jeszcze troche nieobliczalne jesli chodzi o glod a jakos nie widzi mi sie w taka pogode cyckowej kuchni polowej organizowac. To sobie ponarzekalam :sorry:
ja daje zawsze przed wyjsciem i Gabrysia na spacerze śpi pięknie...2 godziny spaceru a ona śpi najczesciej dalej,więc wnoszę ja z gondolą do domu i śpi kolejne 2 a nawet 3 godziny:tak::szok:

a dziś jakaś ochlapła jestem i wystawiłam gondolkę na balkon, bo sił mi brakowało na spacerowanie...
 
Latem to pewnie będziemy mieszkac już gdzie indziej :tak: No niestety w chwili obecnej z przepukliną nie daję rady dzwigać :tak:a nawet mi nie wolno ...stelaż + dziecko + gondola ....to jakieś prawie 20 kg :eek: albo i lepiej
Nessi jak ja mieszkałam na 4p. to wózek ze Stasiem znosiłam do piwnicy, zostawiałam go tam, a z młodym wchodziłam na górę. Jakoś sobie trzeba było radzić. Jak zrobiłam duże zakupy to też zostawiałam i M jak z pracy wracał to mi wnosił.
U nas nocka piękna :-) Za to dzień taki sobie... tzn. wszystko jest ok do momentu usypiania :szok: Staram się Maćka nauczyć zasypiać samodzielnie i mi to kiepsko wychodzi :no: Najpierw płacze są przez 30min a później biedactwo pada raczej ze zmęczenia niż z samodzielnego zasypiania :wściekła/y: Macie może jakieś rady jak to przejść? :sorry:
Po dwóch dniach takiego usypiania będzie zasypiał bez płaczu :-)

A ja jestem u teściów, byłam sobie w mieście na zakupach i kupiłam galotki modelujące za 17zł :-) Idealnie nie jest ale wyglądam lepiej :-) Mały jest dziś troszkę marudny, pewnie dlatego, że nowe otoczenie, w nocy budził się co godzinę na cycunia. Ale jestem wyspana, rano dospałam godzinkę bo M się zajął chłopcami.
 
reklama
Cześć kobitki ;-)

kasiek, pokaż swojemu facetowi, że zaradna z ciebie babka i nie rzucasz słów na wiatr :no: Może w końcu się ocknie :confused2:

U nas nocka piękna :-) Za to dzień taki sobie... tzn. wszystko jest ok do momentu usypiania :szok: Staram się Maćka nauczyć zasypiać samodzielnie i mi to kiepsko wychodzi :no: Najpierw płacze są przez 30min a później biedactwo pada raczej ze zmęczenia niż z samodzielnego zasypiania :wściekła/y: Macie może jakieś rady jak to przejść? :sorry:

Przynajmniej ci w końcu pada:tak:
Ja wczoraj próbowałam w dzień Tomka uśpić w kołysce( ale bez bujania) to godzinę ryczał a ja tylko karuzelę nakręcałam:no:
Jak się zakrztusił od płaczu to zrezygnowałam:no: I miałam cały dzień rozregulowany bo potem wcale nie chciał zasnąć:no:
Trudno niech śpi w leżaczku i czasem w kołysce...potem się bęę martwić jak go oduczyć..jak będzie starszy;-)

ale dzis mam spokoj:) od czasu ciazy takiego nie mialam. tabletki ladnie na malego dzialaja,ladnie spi a jak sie budzi to wcale nie placze tylko spokojnie lezy i oglada swiat. czuje sie poprostu wspaniale:) lekarz powiedzial ze moge go w ten sposob oduczyc noszenia i lulania,wazne tylko by teraz w czasie brania tabletek (skorzystac z tego uspokajacza) nie nosic go za duzo i aby byl duzo w lozeczku to zapomni o lulaniu. mam nadzieje ze sie uda:) jestem pelna nadzieji:)

A długo musisz dawać te tabletki?

Ja w dzień nie mam co narzekać:tak:
Mam tą chustę którą dostałam w prezencie i jeszcze ani razu jej nie użyłam:-D
Moje dziecko w dzień to anioł:tak:
Jak się znudzi mata..karuzela to wtedy do bujaczka i jest spokój;-)
Absolutnie nie potrzebuje w dzień noszenia:tak:
Chyba dlatego po kąpaniu tak ciężko zasypia i trzeba go nosić z godzinę:-D

A co do sytuacji Kasiekrk...łatwo mówić żeby się wyprowadziła:no:
Pisała przecież wcześniej że mąż utrzymuje rodzinę a nie ma do kogo się wyprowadzić mając małe dziecko i jakie szanse na pracę?:no:
Tu chyba nie ma dobrego wyjścia dopóki jej mąż nie zmądrzeje i nie wybierze szczęścia WŁASNEJ rodziny:no:
Tyle moje zdanie:sorry:

My też wyszliśmy dziś na spacerek..całą rodzinką:-D
W końcu nie musiałam sama pchać wózka i ciągnąć Hani:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry