reklama

Grudzień 2009

powiedzcie mi czy to normalne ...
pojechalam do sklepu po pol chleba ...
wrocilam chlebem, 2 paczkami wafli, miskami haribo i lodem magnum migdalowym ...

patrzcie zjadlam jednego loda i od razu mi lepiej ...

Melduje, ze z Toba wszystko ok:-)
Ja potrafie isc po chleb, a kupic siatke lodow i batonow:sorry:... bez chleba:confused2:

Rany, ja juz sama ze soba nie wytrzymuje. Tak mnie napadlo na kielbaske z grila, ze obslinilam cala podloge:eek:
Ale, ze deszcz pada i meza ni ma to musialam zadowolic sie kielbaska z patelni:laugh2:
 
reklama
Melduje, ze z Toba wszystko ok:-)
Ja potrafie isc po chleb, a kupic siatke lodow i batonow:sorry:... bez chleba:confused2:

Rany, ja juz sama ze soba nie wytrzymuje. Tak mnie napadlo na kielbaske z grila, ze obslinilam cala podloge:eek:
Ale, ze deszcz pada i meza ni ma to musialam zadowolic sie kielbaska z patelni:laugh2:

czuje sie rozgrzeszona :D
 
Laski ale naskrobałyście!!!
Georgina-mi to juz serdecznie wisi i powiewa-kiedy zdam wtedy zdam i tyle:tak:
W Zielonej zdawalnośc wynosi aż 30 % na kat. B:no: mój sąsiad zdawał 10 razy i zdał więc nie ma się co martwić!

co do ruchów to mój m już czuje jak przyklada rękę!!
a tak w ogólę to za 22 dni mam studniówkę!!!!!:-):-):-):-)
 
powiedzcie mi czy to normalne ...
pojechalam do sklepu po pol chleba ...
wrocilam chlebem, 2 paczkami wafli, miskami haribo i lodem magnum migdalowym ...
:-D:-D:-D Ja poszłam po chleb a wyszłam z chlebem, pół kilową delicją jagodową, paczką żelków miśków, paczką draży, suszonymi śliwkami i opakowaniem wafli kakaowych. ups, no i z mirindą niestety - ale niedużo wypiłam

Witam w klubie. Zacznij łykać magnez i nie śpij z wyprostowanymi nogami :-). W wypadku skuczu trzeba szybko podciągnąć nogę do siebie i palce zadrzeć do siebie. Skurcz momentalnie przechodzi. :-)
To ja się do klubu przyłączam ;-) Ale sposób jest rewelacyjny. Sama testowałam już nie raz. :tak:
 
:-D:-D:-D Ja poszłam po chleb a wyszłam z chlebem, pół kilową delicją jagodową, paczką żelków miśków, paczką draży, suszonymi śliwkami i opakowaniem wafli kakaowych. ups, no i z mirindą niestety - ale niedużo wypiłam
poszłam do sklepu po jabłka, a mam:
2pączki,
orzechy laskowe w czekoladzie,
czekoadę,
ciastka hity kawowe,
żelki haribo kwaśne,
banany,
kilo brzoskwiń,
lemoniadę tymbark,
serek fromage
masło i drożdże, bo wymyśliłam że ciasto upiekę:-)

jem dzisiaj jak oszalała, wrzuciłabym w siebie cokolwiek bym miała pod ręką, ale resztki przyzwoitości nakazują mi odrobinę opanowania.
 
Ostatnia edycja:
wszystkie napadło na żelki w ciąży, czy wcześniej też jadłyście? ja zaczęłam podkradać Rozalce dopiero teraz :-)
a z tymi zakupami, to ja muszę się opanować, no nie mam umiaru. zrujnuję nasz domowy budżet idę po jedną rzecz wracam z wielką torbą. przed ciążą byłam racjonalna!
 
Mi się też takie zakupki zdarzają.
Ale rekord pobiłam w czercu nad morzem:rofl2:
Na obiad zamówiłam:
- flądrę
- frtyki
- ogórek małosolny
- szpinak
- warzywa z wody
- żurek
- gofra z bitą śmietaną, owocami i czekoladą
- 0,5 coli

:sorry::sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry