reklama

Grudzień 2009

Kurcze a powiedzcie mi alseczki jak to jest z tymi czapkami bo moj maly ma cieniutka ale z uszami i chcialam mu juz ubierac taka z daszkiem albo kapelusik bez uszek a moja mama mi ciagle gledzi ze uszy maja byc przykryte:baffled: NO i juz sie boje czy go nie zawieje jak ma ucho odkryte ale chyba to zapalenie uszek to od kataru bardziej niz zawiania? W cieply dzien to chyba glowka powinna byc lekko okryta od slonca a nie uszy co?;-)
Martynka ma dużo bardzo cieńkich kapelusików i czapeczek z uszkami - jak dla mnie to podstawa w tak młodziutkim wieku. Ale słyszałam, że są mamusie, które nie zakładają czapek z uszkami. Pewnie to jest na zasadzie, że dopóki nic się nie stanie to ryzykują, sama nie wiem. Ja bym się bała.
 
reklama
Mnie kiedyś koleżanka powiedziała (przy Stasiu jeszcze), że dzieci do 1 roku życia czapkę powinny mieć zawsze bez względu na pogodę. Wiem, że wiele mam się do tego stosuje, ja jednak przy bezwietrznych upałach zdejmuję Frankowi czapkę. Musimy myśleć racjonalnie i starać się postawić w sytuacji maluszka, jak jest gorąco to główka w czapce się spoci, jeśli jest osłonięty od słońca i wiatru to tylko mu na zdrowie wyjdzie siedzenie bez czapeczki. Ja ostatnio nie zakładam, ale noszę przy sobie w razie gdyby pogoda się pogorszyła.
My też kiedy jest straszny upał i zero wiatru czapeczkę ściągamy.
 
Moja laska się dziś zbuntowała i mało co je..tylko pije-ale nie dziwie jej się-taki gorąc:-)
Ale coś się chmurzy,może chociaż troszke popada?
 
Ja mieszkam na parterze ale mierzyłam temperature na balkonie i było 50 stopni-w słoncu:-)jak nie więcej,bo zdjełam termometr:-D:-D
 
hej mamuski, rozwalil mi sie komputer, i narzie nie mam jak zagladac, mam nadzieje ze mi go jak najszybciej ktos naprawi! jestem wsciekla wszystko po kolei sie psuje! yh....
 
reklama
Ratunku Alanek zaczł ssać kciuka
no masakra do tej pory nie ssał a teraz co chwilkę mu kciuka z bużki wyciągam
czy możliwe że to może mu ząbki idą (jeszcze niema)a może dlatego że oduczam od cyca i teraz pije mleczko tylko rano i po południu może brakuje mu czegoś sama nie wiem jak myślicie? co robić?

Ola..Tomek na szczęście nie ssie kciuka..ale z Hanią też miałam ten problem! Za nic na świecie nie chciała smoka a nagle zaczęła kciuka ssać...próba wciskania smokiem kończyła się wymiotami, rykiem, więc odpóściłam...na szczęście po miesiącu samo jej przeszło!
Gdzieś czytałam że w takich sytuacjach powinno się dziecko szybko czymś zająć żeby zapomniało o ssaniu..bo ponoć dzieci robią to z nudów najczęściej..ile w tym prawdy nie wiem ale możesz spróbować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry