sylwik1987
Filipek
od nas rowniez STO LATEK FILIPKU!!!!!!!
rowzniez zyczymy 100 latek
chyba dzis nie posiedze za bardzo bo cos niewyraznie sie czuje...![]()
dziękujemy bardzosylwik 100 lat dla Filipka!!!
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
od nas rowniez STO LATEK FILIPKU!!!!!!!
rowzniez zyczymy 100 latek
chyba dzis nie posiedze za bardzo bo cos niewyraznie sie czuje...![]()
dziękujemy bardzosylwik 100 lat dla Filipka!!!
ta pogoda jest dobijająca, i pewie tez zutuje na Twoje samopoczucie, odpoczywaj dużo jak Alanek śpino ja mam ogolne problemy ze zdrowiem,nadle potrafi mi sie krecic w glowie i byc slabo,tak wszytko we mnie drzy no nie wiem jak to opisac...moze cisnienie mi skacze bo juz kilka razy z tego powodu muusialam isc na IP i okazywalo sie ze mam wysokie cisnienie...
nie tylko przy zmianach pogody sie tak czuje....a co najlepsze lekarz ogolny mowi ze nic mi nie jest...neurolog tak samo...tylko moj lekarz od pluc proboje swoich silta pogoda jest dobijająca, i pewie tez zutuje na Twoje samopoczucie, odpoczywaj dużo jak Alanek śpi![]()
oj kochana to zycze sdrowka. Ja mialam tak kiedys...zawroty glowy,dusznosci,trzeslo mnie w srodku...i okazalo sie ze to nerwica...niby w tych momentach sie nie denerwowalam ale podswiadomie tak.no ja mam ogolne problemy ze zdrowiem,nadle potrafi mi sie krecic w glowie i byc slabo,tak wszytko we mnie drzy no nie wiem jak to opisac...moze cisnienie mi skacze bo juz kilka razy z tego powodu muusialam isc na IP i okazywalo sie ze mam wysokie cisnienie...
kochana mi tez lekerz na IP zasugerowal ze to nerwica tym bardziej ze takie cos mi sie po porodzie zrobilo! Masakra.... jak z tym dalas sobie rade? bo ja juz nie mam pomyslow... po prostu rece opadaja...oj kochana to zycze sdrowka. Ja mialam tak kiedys...zawroty glowy,dusznosci,trzeslo mnie w srodku...i okazalo sie ze to nerwica...niby w tych momentach sie nie denerwowalam ale podswiadomie tak.
WItam dziewczyny!
Kieruję to pytanie głónie do mam pracujących...
Właśnie wróciłam do pracy i maskara, nie potrafię myśleć o niczym innym jak córcia.
w związku z tym że pracuję w aptece powinnam być skupiona a mi to całkiem nie wychodzi szczególnie jak widzę mamy z wózkami... boję się że się pomyle w końcu! W domu mąż napiera ze mam pracować bo duzo zarabiam ale dla mnie chyba w tym momencie kasa nie jest najważniejsza... niemam nawet komu się wygadać bo ciągle słysze przesadzasz... ale powiedzcie jak wy sobie radziecie z tymi rozstaniami to się jakoś unormuje czy będzie narastać smutek, bo poważnie myśle o odejściu na wychowawczy..
to się rozgadałam.. aż mi się łezki w oczach zakręciły z tego żalu..
Nie raz miałam ochote się poryczeć ale niestety jestem z takiego gatunku co to nie umie płakać tylko dusze w sobie
Też ciągle myślę żeby iść na wychowaczy ale widzisz ja pracuje w urzędzie gminy i w tym roku są wybory...więc trochę strach bo jak zmieni się władza to mogą się czepić tego że nie mam dokładnie wykształcenia administracyjnego
więc lepiej być wtedy na stanowisku. Ja za to marnie zarabiam i w sumie czasem się zastanawiam po co wogóle to robie, ale mój mąż ma taką niestabilną pracę, raz zarobi więcej raz mniej i czasem te moje pieniądze nas ratują. Mam mętlik w głowie, raz myślę że powinnam pracować raz że nie
Dochodzi jeszcze to, że jestem bardzo zmęczona i wiecznie niewyrobiona
Ach wieczny dylemat matek pracujących. A mój mąż też jest za tym żebym pracowała ale mu kiedyś powiedziałm, że on nie rozumie mojej więzi z Julią, przecież byłam z nią pół roku non stop.Hej dziewczynki! Nie mam ostatnio za dużo czasu ale trochę nadrobiłam. Powiem wam, że ja cholernie żałuję że wróciłam do pracy. Mówiłam sobie że kontakt z ludźmi mi dobrze zrobi a w efekcie mam ciągłe poczucie winy i wpadam w deprasję chyba:-(Żle mi z tym, że nie jestem z Julką, że obarczyłam mamę opieką nad małą a ona ma jeszcze chorych rodziców, wielki dom, ogród itp na głowie. Widze że jak przyjde do domu z pracy to ona lata jak szalona żeby zdąrzyć do wieczora wszystko zrobić. Nawet nie mam serca jej prosić, żebym mogła na zakupy jechać bo i tak całymi dniami opiekuje się Julią (kupuje oststnio wszystko w necie).Reasumując mam podły humor a to wszytsko przez mojego pracodawcę bo planowałam iśc na wychowawczy a on mi szyki pokrzyżował
A jak siedzę w biurze i przewalam te papierki to czasem szlak mnie trafia że w domu nie jestem. Bardzo mi było z Julią dobrze i nie czułam potrzeby wychodzenia do ludzi;-)
Ja też mam nadwagę i czuję się strasznienormalnie nie mogę ze złości na siebie, moje siostry takie szczupłe a ja
Dobranoc!!!
WItam dziewczyny!
Kieruję to pytanie głónie do mam pracujących...
Właśnie wróciłam do pracy i maskara, nie potrafię myśleć o niczym innym jak córcia.
w związku z tym że pracuję w aptece powinnam być skupiona a mi to całkiem nie wychodzi szczególnie jak widzę mamy z wózkami... boję się że się pomyle w końcu! W domu mąż napiera ze mam pracować bo duzo zarabiam ale dla mnie chyba w tym momencie kasa nie jest najważniejsza... niemam nawet komu się wygadać bo ciągle słysze przesadzasz... ale powiedzcie jak wy sobie radziecie z tymi rozstaniami to się jakoś unormuje czy będzie narastać smutek, bo poważnie myśle o odejściu na wychowawczy..
to się rozgadałam.. aż mi się łezki w oczach zakręciły z tego żalu..

no ja mam ogolne problemy ze zdrowiem,nadle potrafi mi sie krecic w glowie i byc slabo,tak wszytko we mnie drzy no nie wiem jak to opisac...moze cisnienie mi skacze bo juz kilka razy z tego powodu muusialam isc na IP i okazywalo sie ze mam wysokie cisnienie...
ale u mnie cisnienie w normie.Mnie też od kilku dni kręci się w głowie i mam mdłościale u mnie cisnienie w normie.
wiesz co ja jak mialam nerwice to lekarz zapisal mi jakies leki ale nazwy nie pamietam niestety,a potem doszla do tego depresja i niestety musialam jakis czas brac psychotropowe srodki:-(ale na szczescie wyszlam z tego wszystkiego i wiem ze z takimi rzeczami to nie zart. Wiec jesli zalezy Ci na zdrowiu to idz do lekarza i z nim powaznie porozmawiaj! bo moze problem tkwi wlasnie gdzies glebiej,w psychice. Ja przeszlam na prawde duzo ,wiec takich objawow bym nie zlekcawazyla.Pomysl o tym.kochana mi tez lekerz na IP zasugerowal ze to nerwica tym bardziej ze takie cos mi sie po porodzie zrobilo! Masakra.... jak z tym dalas sobie rade? bo ja juz nie mam pomyslow... po prostu rece opadaja...
wiesz co ja jak mialam nerwice to lekarz zapisal mi jakies leki ale nazwy nie pamietam niestety,a potem doszla do tego depresja i niestety musialam jakis czas brac psychotropowe srodki:-(ale na szczescie wyszlam z tego wszystkiego i wiem ze z takimi rzeczami to nie zart. Wiec jesli zalezy Ci na zdrowiu to idz do lekarza i z nim powaznie porozmawiaj! bo moze problem tkwi wlasnie gdzies glebiej,w psychice. Ja przeszlam na prawde duzo ,wiec takich objawow bym nie zlekcawazyla.Pomysl o tym.