reklama

Grudzień 2009

reklama
hej Kochane! jestem po dlugiej nieobecnosci. Teraz jestem w Polsce wiec zamieszanie, duzo zalatwien. Ale za to super wiesci! Coraz mniej cwiczen :-D Adasko radzi sobie coraz to lepiej. Za to z mezem katastrofa, minimum 3 klutnie dziennie. W sumie to 90% dnia sie do siebie nie odzywamy. Zobaczymy jak to wszystko bedzie sie prezentowac kiedy znow tam bede, moze te 2tyg znow na rozlace cos dadza... oby. Nadrobie was w miedzy czasie, narazie mam kociol jak FIXX :-D
 
nie, maz jak zwykle zostawil mnie ze wszystkim sama i musze stawiac czola sama przeprowadzce i lataniom po lekarzach oraz innym zalatwieniom. Jestem na niego wsciekla. Puki co rzadko kiedy gadamy (2 telefony na tydzien do tej pory) tym samym mniej klutni bo nie ma kiedy sie klucic :). W piatek wracam do Luton. Zobaczymy jak bedzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry