reklama

Grudzień 2009

reklama
kasiekkrk a tak jestem z Krakowa ,rozumiem że Ty również.
Zamierzam rodzić na Galla, dlatego że stamtąd mam lekarza,
jednak ciągle mam wątpliwości co szpitala, bardzo mało opinii jest na jego temat w necie, a jeśli już to jakieś tragiczne artykuły,
W każdym razie tu jeszcze nie rodziłam:-D
Moich chłopcy urodzili się jeden na Siemiradzkiego , drugi na Kopernika.

kolezanka jeszcze w czasie studiow rodzila na Galla ... pamietam ze wtedy nie byla zadowolona ale to juz lata temu bylo ... no dobra 7 lat temu :)
 
informatyk - recydywista :-D wszystko znajdę, wszystko naprawię, naprawiam nawet w pracy komputery :tak: mój M mnie nauczył a potem to juz sama sobie dłubałam, PC złozyłam sama :tak:

to witam w klubie ... ja ostatnio juz nie skladam bo coraz wiecej rodzinki przenosi sie na lapki /poczawszy odemnie/ ale ciagle jeszcze reanimuje te kompy ktore gdzies tam jeszcze dzialaja :) ostatnio mialam fajny motyw u taty z kompem ... podlaczylam mu moja stara klawiature /u niego spacja poszla na amen/ i jebut - plyta piszczy :) wyciagnelam kompa /co z brzuchem wcale latwe nie bylo !!/ i to co zobaczylam w jego wnetrzu zamurowalo mnie dokumentnie !!! wiatrak nie krecil, grafika prawie plonela z goraca !! masakra !!! w takich chwilach jedynym ratunkiem jest ODKURZACZ !! w gorszym stanie byl tylko komputer ktory kiedys z przyjaciolka reanimowalysmy przez kilka dni ... a pochodzil on z PIEKARNI !!!!
 
kasiekkrk a tak jestem z Krakowa ,rozumiem że Ty również.
Zamierzam rodzić na Galla, dlatego że stamtąd mam lekarza,
jednak ciągle mam wątpliwości co szpitala, bardzo mało opinii jest na jego temat w necie, a jeśli już to jakieś tragiczne artykuły,
W każdym razie tu jeszcze nie rodziłam:-D
Moich chłopcy urodzili się jeden na Siemiradzkiego , drugi na Kopernika.
no teraz po slubie mieszkam juz pod krk..
nie slyszalam zednych opinni o tym szpitalu...
ale ja juz podchodze do tego ze jak ma bolec to wszedzie bedzie tak samo...



zaraz mnie szlag trafi...
o 8:30 wyslalam meza do pracy zeby podbil nam ksiazeczki...
do pracy ma gora 10 minut autem..
i wiecie co jeszcze go nie ma....:wściekła/y::wściekła/y:

mial mi pomoc sprzatac...
i tak mi pomogl ze juz skonczylam..umylam lazienke, kuchnie odkurzylam starlam kurze i juz drugie pranie nastawilam....

podgrzal mi krew....:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry