reklama

Grudzień 2011

27012701 ale tragedia,az sie poplakalam:(:(:(

a my dzis popoludiu jedziemy do mamy mojej na kawke,moj M skonczyl wlasnie obiadek spagetti:)
a ja Was czytam.... Mlody spi to mam jeszcze chwilke..

Dziewczyny czy Wam tez sie tak mega ciezko oddycha?????????????
 
reklama
Mła uwielbiam czytać Twoje posty!! zawsze i wszystkim pomożesz, doradzisz i jak trzeba bez ogródek też opieprzysz :-D;-)
i w 100% zgadzam się z Tobą, że doświadczenie każdej z nas- to mniejsze czy większe sprawia że czuję się jakoś lepiej przygotowana do porodu!! i mam nadzieję, że jak już nasze maleństwa pojawią się na świecie mimo braku czasu będziemy tu zaglądać i nadal wzajemnie się wspierać!!

kasia2011 witam serdecznie, Agatka to piękna dziewczynka. a Twoja historia pokazuje nam że nie warto się poddawać!!
 
Izi, mi jest ciężko oddychać kiedy leżę na plecach. We wszystkich innych pozycjach tylko czasami mała coś tak wykombinuje, że brak mi na chwilę tchu :)

Phelanio, swędzący brzuch na stówę jest wynikiem rozciągającej się skóry - co gorsza - rozciągającej się zbyt szybko ;) Sama z tym ostatnio walczę, choć w pewnym sensie jestem pogodzona z tym, że jeśli rozstępy przyjdą, to przyjdą. Trudno.

Dorotar, wiele z nas ostatnio tego doświadcza. To jeden z tak zwanych wczesnych objawów przedporodowych. Po prostu Twój czas powoli się zbliża :)

Inka, nie mam w prawdzie ambicji zostania porządkowym na forum, ale dzięki ;))) W naszych postach chyba po prostu przejawia się nasza prawdziwa natura, choćbyśmy próbowały ją ukryć ;)))
 
Ostatnia edycja:
Dorotar, ja nie kojarzę....


Sergi, kochana, na zmkniętym Twoje złote rączki sa niezbędne! :) Zajrzyj tam, proszę, do wątku ze zdjęciami :)
 
Ostatnia edycja:
Izi, Mła ja też jak leżę na plecach to ciężko mi oddychać aż mnie przytyka, ale jak się obrócę na bok to już jest normalnie jakby mnie odetkało.

kota też ostatnio tak miałam że jak mój Mały się wiercił w brzuchu to aż bolało, widocznie już im bardzo ciasno.

A dzisiaj za to czuję że mój Synek się porusza ale już nie tak gwałtownie i mocno jak ostatnio tylko bardziej leniwie tak jakby mu się nie chciało ale od czasu do czasu się poruszy żeby mamusia się nie martwiła ;-)

Uprzątnęłam całą szafę i padam na pyszczek a raptem sprzątania i pakowania było w niej z moim tempem godzinkę to teraz druga godzinka odpoczynku taka to moja robota, ale chce coś M pomóc żeby sam nie musiał po pracy pakować.
 
reklama
2701...-ja sie też normalnie poryczałam jak przeczytałam o tej tragedii.:(

Kurcze teraz własnie staram sie nie czytać nic takiego tragicznego, nie ogladać melodramatów itp ale jak na zlosc zawsze na cos trafie i potem rycze jak bóbr i sie boje ze cos sie malutkiej stanie, aż sama siebie potem opierdzielam ze głupia jestem:zawstydzona/y:

dorotar-nie martw sie tymi bólami, tak jak Mła pisała organizm sie przygotowuje, jesli boli Cie bardzo i dochodza np lekkie skurcze weź magnez, nospe,poleż troche i pewnie minie. Ja juz od 3 tyg mam takie bole i trzymam sie w dwupaku.

Mła- ja też muszę napisać to co Inka-bo lubie czytać Twoje posty-zawsze są takie wyczerpujące no i zauważyłam że chyba jako jedna z niewielu nie panikujesz niepotrzebnie:tak:-hmm jak dla mnie jest to krzepiące

Phelania-nie martw sie swędzącym brzuchem, to skóra sie rozciąga, mało naprawde prawdopodobne ze to cholestaza, ja niby mialam objawy cholestazy bo swedzące dłonie i stopy-sam lekarz był prawie pewien ze mnie dopadło, a po badaniach okazalo sie ze jest ok a to swedzenie to jakas alergia była
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry