2701...-ja sie też normalnie poryczałam jak przeczytałam o tej tragedii.
Kurcze teraz własnie staram sie nie czytać nic takiego tragicznego, nie ogladać melodramatów itp ale jak na zlosc zawsze na cos trafie i potem rycze jak bóbr i sie boje ze cos sie malutkiej stanie, aż sama siebie potem opierdzielam ze głupia jestem
dorotar-nie martw sie tymi bólami, tak jak Mła pisała organizm sie przygotowuje, jesli boli Cie bardzo i dochodza np lekkie skurcze weź magnez, nospe,poleż troche i pewnie minie. Ja juz od 3 tyg mam takie bole i trzymam sie w dwupaku.
Mła- ja też muszę napisać to co Inka-bo lubie czytać Twoje posty-zawsze są takie wyczerpujące no i zauważyłam że chyba jako jedna z niewielu nie panikujesz niepotrzebnie

-hmm jak dla mnie jest to krzepiące
Phelania-nie martw sie swędzącym brzuchem, to skóra sie rozciąga, mało naprawde prawdopodobne ze to cholestaza, ja niby mialam objawy cholestazy bo swedzące dłonie i stopy-sam lekarz był prawie pewien ze mnie dopadło, a po badaniach okazalo sie ze jest ok a to swedzenie to jakas alergia była