reklama

Grudzień 2011

Ale żeście naprodukowały przez dzień :D Ale udało się nadrobić.

Ja byłam po praleczkę i zakupiłam :) Ale prać będę w niej dopiero w środę bo musi z magazynu przyjechać. Przy okazji kupiłam też suszarkę i lampkę nocną bo stara nam się zepsuła, a jednak będzie przy maluchu potrzebna.
Jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie to u nas kończy się przytulaniem bo ja nie mam zupełnie na nic takiego ochoty, a M mimo że ochotę nawet ma to jednak stwierdził, że dziwnie czułby się robiąc to przy dziecku :-D

Sosnowiczanka - to chyba normalne, że dzieciaki mniej się teraz ruszają, w końcu ciasno im tam. U nas taki szczyt ruchów to był gdzieś ze 3 tygodnie temu, teraz już też właściwie tylko takie przeciąganie i szuranie w środku, nie ma miejsca żeby kopać mamę. :)

Inka - super że udało się wyjść do domu, zawsze to lepiej czekać na maluszka u siebie niż w atmosferze szpitalnej.

Mła dzięki za info od Salsik i jej maleństw!
 
reklama
Rojku, Sergi ma dobrego pomysla z platkami, przynajmniej nie bedziecie na glodnego :-)

No żeby nie było nudno to raz zapałki raz płatki i jeszcze się pewnie parę innych...

sergeevna ojjj... goferka tez bym zjadla takiego!!

Dziewczyny zauważyłam dzisiaj, że mój brzuch bardzo się obniżył. I mam do Was pytanie. Czy to znak, że juz niedługo zacznie się poród, czy jeszcze długo tak pochodzę?? Mi tak bardzo nie śpieszy się do porodu, bo w czwartek dopiero wskoczy 35 tydzień, a obawiam się, że obniżenie się brzucha, to objaw zbliżającego się wielkimi krokami porodu... Proszę o odpowiedź:-)

Brzuch się może obniżyć na ok 2-4 tygodni przed porodem - tak czytałam. Ja już z półtora tygodnia mam taki opadnięty.

Znów gadacie o jedzeniu, więc idę spenetrować kuchnię...
Mój "King of the jungle" wróćił uśmiechnięty z pracy... czyżby wiedział co dziś znów go czeka?
 
Sergi pozwol mi na....:-D:-D:-D

Ale powiem peniam sie troche bo brzuch mnie juz mega boli i skurcze znow wrocily, dlugie odstepy wiec luz no ale niech sie dzieje wola nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba :-D:baffled:
 
jesteście niemożliwe!!!:szok::-p:happy::rofl2:
uwielbiam jak Wam humor dopisuje, nawet to nasze marudzenie już obracamy w żart!!
no a ja już w domku odpoczywam, po powrocie wiadomo od razu musiałam zabrać się za sprzątanie a później jeszcze jechać po wypis, do apteki i księgowej... trochę tego się nazbierało więc nie wiem jak tu można wypocząć!!

a co najgorsze to już zdążyłam się pokłócić z M :wściekła/y: i wieczór zapowiada się beznadziejnie... i nici z przytulania!!
 
babeczki wybaczcie, nie nadrabiam, bo nie było mnie cały dzień w domu i mam tylko chwilę...może wieczorem uda mi sie poczytać co naprodukowałyście od wczorajszego popołudnia.

Ja się dzis spotkałam ze znajoma położną ze szpitala w którym bedę rodzić...sprzedała mi newsa, że nowy właściciel ( sprywatyzowano nam powiatowy szpital) dokonał kolejnych zmian i kobiety po porodzie SN, w razie gdy wszystko jest OK, wypisywane są zaraz po 1 dobie od porodu, więc z jednej strony sie cieszę, bo mam nadzieje szybko wrócę do domu po porodzie, a z drugiej mam wrażenie, że takie postępowanie z kobietami po porodzie zakrawa o masówkę, jak w fabryce ... ledwo co urodzisz i masz zawijac graty i do domu:baffled:
 
Klariss nie wiem, czy to pocieszenie, ale w UK wypis nawet 6 godzin po porodzie SN to NORMA! :baffled:

Inka faceci są niereformowalni... :dry: Ale najważniejsze, że już w domku jesteś! :yes:
 
reklama
Rojku, to najpierw płatki, a jakby Ci weszły między zęby, to wtedy zapałki (w roli wykałaczek) ;)

Inka, bo przegapisz okazję! Kłótnia z M. spadła Ci jak z nieba! Nie wiesz, że "na zgodę" jest najlepiej? ;))))
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry