Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
my ustaliliśmy, że w nocy będzie owszem karmienie na żądanie, ale po karmieniu maluszek wróci do swojego łóżeczka, jedynie rano, przed wstawaniem pozwolimy mu zostać z nami (weekend) albo ze tylko mną, jak M. będzie szedł do pracy.
Kota- ja nie wobrazam sobie spac z dzieckiem, od samego poczatku malenstwo bede przyzwyczajac do łóżeczka,trudno najwyzej beda nie przespane noce,oczywiscie karmienie ,jak najbardziej bedzie w łóżku bo najwygodniej,ale tak jak mowie odpada spanie z malenstwem.Kumpela ma 3 letniego chłopca i spi z nimi caly czas ,bo nie chce sam odrazu w płacz a oni ledwo co sie mieszcza z M na łóżku
Phelania, też uważam, że najgorzej jest przyzwyczaić dziecko, że może spać z rodzicami, znajomi tak nauczyli swoją córeczkę i podobnie, jak u Twojej koleżanki, próby przekonania jej, że powinna spać sama kończą się takim rykiem, jakby ją ze skóry obdzierali. Poza tym gdzie miejsce na jakąs intymność, seks...? hmm
Zgadzam się z Wami.
Łóżko małżeńskie to rzecz intymna i nie ma tu miejsca na maluszka, zwłaszcza, że wcale to nie umacnia więzi rodzinnej wg mnie, a nawet trochę poluźnia tę istniejącą między rodzicami.
Wiadomo - ciężko nauczyć spać dzidzię w swoim łóżeczku, wiąże się to z wyczerpaniem itd, ale to jest najlepsza rzecz jaką można dać maluszkowi i sobie na przyszłość. A wyjazdy np?? przecież gro z nas chce jechać na wakacje, czasem z maluszkiem, a czasem bez (zostawiajac mamie, teściowej ect. na noc), wyobrażacie sobie wtedy ich mękę, gdy przyzwyczajone jest do mamy...? ja też mam taki przykład w rodzinie, gdzie rodzice 2 latka nie mogą się ruszyć z domu.
Także będę niewyspana, z worami pod oczyma, ale Małą przyuczać będę do własnego łóżeczka, w końcu po to je kupujemy
My tez nie bedziemy spac z dzieckiem w łóżku (przynajmniej taki mamy zamiar).
Alanek ma co prawda swoje łóżeczko w naszej sypialni ale to wlasnie w nim będzie spal. Swoj pokoik dostanie jak będzie troszeczke starszy, na razie póki będe go karmić bedziemy spac w jednym pokoju- ale osobno.
Sosnowiczanka - my też mamy łóżeczko Małej w naszym pokoju, ale wg mnie właśnie ważne jest to, żeby każdy spał tam gdzie powinien więc nasze łoże dla Nas, a łóżeczko dla dzidziusia. Może troszkę nie dośpimy, bo na każde karmienie będę wstawać, no ale coś za coś
przyłączam się ja również uważam że dziecko śpi w swoim łóżku nigdy z tym nie miałam problemów moja Zu wiedziała gdzie jest jej spanie alllleeee zdarzyło mi się kilka razy jak była maleńka po karmieniu jej nie odłożyć i budziłam się ona spała a ja z gołymi cyckami i nie pamiętałam czy ją karmilam czy nie ale skoro spała stwierdziłam że karmiłam ale to kiedy dopadało mnie skrajne przemeczenie i zupełnie nie celowo
Witajcie z rana..melduję się jako pierwsza:-) Niestety, nie z porodówki:-zawstydzona/y:
W nocy miałam jakieś tam skurczyki, ale..słabiuteńkie i nic się nie rozkulało..
Co do tematu rzuconego przez Kotę..ja też dołączam do grona mamuś nie aprobujących spania z dzieckiem. U nas Marysia od maleńkości spała w swoim łóżeczku, tylko na karmienie ją brałam do łóżka..jedynym ustępstwem na jej obecność w naszym łóżku były jej choroby, a właściwie katarki, bo (tfu tfu odpukać) Marysia do tej pory nam nie chorowała..za to np. moja szwagierka - ona śpi z synem (najpierw z pierwszym spała 3,5 roku, aż się urodził drugi, a teraz z drugim, 1,5 rocznym), a mój szwagier w drugim pokoju..