nikuss
Fanka BB :)
Hellow!!
Czyżbym była pierwsza z rana na bb?:>
Odprawiłam A. do pracy i postanowilam sie nie kłaść, zeby sie nie zmulic, bo poznije mam problemy zeby wstac nawet po 10...a musze sie przygotowac do lekarza, odebrac wyniki, isc do babci, poznijej do mamy, szybki prysznic i na 17 wizyta u gina.
Wiecie co, juz myslalam ze urodze wczoraj hahha...Podziałaliśmy z A. z "Biała Armia" i brzuch mi sie zrobil taki twardy jak nigdy (mimo ze czesto mi twardnieje) ale tym razm jak sie zgeilam to nie mogłam sie wyprostowac i poczylam takie jakby klucie, kurde az sie przestraszyłam i dopiero zaczynam sie bac ze juz tak blisko, ja psychicznie jestem calkowicie nie gotowa do porodu i chyba umre ze strachu...masakra jakas
Mam pytanie odnośnie puchnięcia: czy jest to czyms spowodowane? czy poprostu kazda ciezaróweczka jest na to skazana?
Bo mi dopiero teraz zaczely puchnac stopy i dłonie, i nie jest to przyjemne, nie moge normalnie zacisnac piesci
Czyżbym była pierwsza z rana na bb?:>
Odprawiłam A. do pracy i postanowilam sie nie kłaść, zeby sie nie zmulic, bo poznije mam problemy zeby wstac nawet po 10...a musze sie przygotowac do lekarza, odebrac wyniki, isc do babci, poznijej do mamy, szybki prysznic i na 17 wizyta u gina.
Wiecie co, juz myslalam ze urodze wczoraj hahha...Podziałaliśmy z A. z "Biała Armia" i brzuch mi sie zrobil taki twardy jak nigdy (mimo ze czesto mi twardnieje) ale tym razm jak sie zgeilam to nie mogłam sie wyprostowac i poczylam takie jakby klucie, kurde az sie przestraszyłam i dopiero zaczynam sie bac ze juz tak blisko, ja psychicznie jestem calkowicie nie gotowa do porodu i chyba umre ze strachu...masakra jakas
Mam pytanie odnośnie puchnięcia: czy jest to czyms spowodowane? czy poprostu kazda ciezaróweczka jest na to skazana?
Bo mi dopiero teraz zaczely puchnac stopy i dłonie, i nie jest to przyjemne, nie moge normalnie zacisnac piesci
Ostatnia edycja:
Właśnie piję kawkę i zarz muszę się zbierać na ten nieszczęsny komisariat :/

ciezko mi ze wszystkim. Problem zeby Zuzie do przedszkola zawiesc bo wszystko boli, w nocy o normalnym spaniu tez nie ma szans, biodra bola itd. Do tego psychicznie chcialabym miec juz porod za soba bo to przeraza mnie najbardziej. Jezeli chodzi o nieprzespane nocki, to powiem ci, ze moim zdaniem jak sie od poczatku ladnie wszystko zorganizuje to mnie bedziesz wstawac niz teraz. U mnie bedzie kapanie ok 19, mleczko i kladzenie Bena spac. Ok 21-22 pewnie kolejne karmienie, ja spatku i do 1 spokoj, kolejne karmienie i nastepne mysle o 4. Jezeli w miare czasowo bedzie sie pokrywalo to patrzac na taki schemat bede wstawac tylko dwa razy w nocy i potem rano pobudka ok 6.30 bo i tak musze wiec nie moge sie doczekac bo teraz spie 20 minut, pobudka, obrot na druga strone i tak do rana :-(