reklama

Grudzień 2011

reklama
No prosze.. Mamy 4 dziewczynke, same CC jak narazie, pozazdrościć braku bóli :tak: Tak jak napisała Mła, dziewczyny idą i rodzą, a my tu się faszerujemy herbatkami z malin, białą armią i czym się tylko da :-D i nic z tego! Aha Mła, Inka - melduję że kończę pakować torbę.. ;-) Idę zaraz coś zjeśc.. A potem do łóżeczka na seriale..
 
no właśnie, czyli domowe sposoby to jeden wielki pic i już :) ja już po tych kilk dniach nie mogę patrzeć na liściastą herbatę z malin, fu, chyba tylko biała armia się ostanie, reszta idzie w kąt i niech się dzieje co chce.

Nastazja, czwartek to też mój serialowy dzień. czekam niecierpliwie, aż M. przywiezie dostawę śmieciowego żarcia z MC :cool2: jest tak zimno, że nie ma szans, żebym o tej porze miała z domu wychodzić, no chyba, ze rodzić zacznę.

laski, mam arbuza w domu i jest przepyszny!
 
No szczególnie czekam na Doktorka House'a. A Mc'a dziś odwiedziliśmy ale ja tylko na shake'a czekoladowego a mój M. się skusił na ciasteczko z owocami leśnymi. Słodki deser musiał być.

Aaaa jakby Adaś okazał się dziewczynką, to chyba by mnie tam musieli reanimować..
 
Kota, Kochana, za każdym razem jak mi wykrzywia buzię nasza ulubiona herbatka, przypominam sobie, że Ty się zachwycałaś jaka pyszna! No to wmuszam w siebie, bo może ja sie nie znam. A tu taka niespodzianka! Dobrze, że biała armia tak szybko Ci się nie znudziła ;)))

Nastazja, dzielna dziewczynka! Jestem z Ciebie dumna i kiedyś też stanę "po tamtej stronie" ;)) Mirabelka, Inka, Asienka - ubywa nas ;)

MamoO. - PEACE! <3 :)


Rojku, przynajmniej wiesz, na czym stoisz i wiesz, jaki jest najpóźniejszy termin Małego Cudu :)
 
Ostatnia edycja:
Nastazja, ja tez czekam na House'a, później Gessler i końcówka Szpilek na Giewoncie, ostatnio tak wyglądają moje czwartki :D

Mła, na początku była znośna, ale po wmuszaniu w siebie jej 4 razy dziennie odpadam... dziś dałam radę tylko raz ją wypić i żeby nie czuć za bardzo jej smaku to popijałam ją jedząc żurek moje mamy, który jest genialny i wielbię go pasjami :D
 
Witam się i przepraszam, że od kilku dni mniej piszę...
My nadal w dwupaku :) i na razie mi z tym dość dobrze... troszkę zaczynam mieć stracha.
Psiak brata (Romeo - :D) już lepiej, dziś się nawet bawił, dostał ostatnia dawkę lekarstw i następne odwiedziny w lecznicy będą dopiero w pierwszym tygodniu grudnia - zaplanowaliśmy szczepienie.
Mam tylko nadzieję, że Kalinka się nie pospieszy i zdążę z nim pojechać :)
Dziewczyny - gratuluję udanych wizyt :) co by nie było dzieciaczki donoszone, więc tylko czekać :)
A co do Tofiki, to już napisałam na gratulacyjnym, że śnił mi się jej nick dziś w nocy i jeszcze jednej z Was :) może to był sen proroczy :D no zobaczymy :D

Miłego wieczorku:) ja także dziś planuję objazd po serialach :)
 
Kota, ja wzięłam się na sposób i robię sobie podwójną dawkę 2x dziennie. Wierzę, że skutek jest ten sam, a jeśli nie, to siłą woli zrobię tak, żeby był ;)))

Dagne, no nie rób tak! Cała zabawa polega właśnie na tym, żebyś powiedziała kto następny!!!! Dla mnie Tofika była dużą niespodzianką. Sądziłam, że rozstrzygnie się u niej dopiero po weekendzie...
 
A co do Tofiki, to już napisałam na gratulacyjnym, że śnił mi się jej nick dziś w nocy i jeszcze jednej z Was :) może to był sen proroczy :D no zobaczymy :D

I tak nas Dagne chcesz zostawić z tą tajemnicą ?? ;-)

Zjadłam bułkę, wypiłam kompot wiśniowy babci, ale zaraz jeszcze coś przekąsimy.. Może pomarańcze.. :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry