reklama

Grudzień 2011

Dorator mi w ciąży z Marika czop odszedł 2 tygodnie przed porodem właśnie taki brązowy:) A w dzień porodu zaczęłam plamic Pierw na brązowo k potem na czerwono:)

Mla dziękuje za odpowiedź cd uplawow. Wydały mi się dziwne bo z Marika takich nie miałam:)

To ja wam też smaku narobie bo w piekarniku właśnie pieczę się pizza:) juz się nie mogę doczekać aż ja zjem:)

Wydaje mi się że po odstawieniu fenoterolu dość szybko urodze bo dzisiaj zapomniałam o 18 wziasc i juz mnie skurcze męczyły. o 19 wzięłam ale do tej pory mnie skurcze męczą. Ale może być też tak że jak przyjdzie czas porodu to Fabian się zasiedzi w brzuszku.

A ja się pokłóciłam z P i mam go dość. Ehh Ci faceci;/
 
reklama
Ja już chyba dziś nic nie będę wsuwać bo zjadłam kilo mandarynek, a potem śledzia w śmietanie. (No chyba, że jak M wróci z pracy i będzie jadł kolację to jeszcze się podczepię :-D) Ale mam pozwolenie bo od ostatniej wizyty u gin schudłam 1,5kg! Czyli na plusie mam 10kg - jestem bardzo z siebie zadowolona :-D

Po wizycie dzisiejszej i tym nieszczęsnym masażu kuje mnie w podbrzuszu, mam nadzieję, że to coś oznacza. Chociaż M wczoraj oglądał na BB zdjęcia grudniowych maluszków i powiedział mi, że będę ostatnia jak się zasiedzę. :rofl2:
 
Freyia to zazdroszczę takiego małego przyrostu wagi. Ja się nie przyznam, bo ostatnio to się nawet nie ważę, a jem non stop, więc wolę nie załamywać się na koniec.

Milva wydaje mi się, że lepiej by było gdybyś jednak paznokietki zostawiła niepomalowane. Bardzo często sprawdzają, czy nie sinieją w szpitalu w trakcie porodu podobno.
 
A ja dzis wieczorem to poszczę - jutro wizyta u gina wiec bedzie mnie ważył :zawstydzona/y: to dzis trzeba sie chamowac, moze chociaz pare deko jutro będzie mniej...
Moje galaretki z ananasem sie chlodzą, dodalam do nich jeszcze truskawaki bo mialam zamrozone:), ale to dopiero na jutro, juz po wizycie ;) wczesniej nie ruszam;-)
 
Sosnowiczanka ja tez tak pościłam przed wizytami :) ale i tak tłuszczyku nabrałam sporo, bo jak nie trzebabyło na wizytę iść, to sobie folgowałam troszkę :D

Dziś coś pusto faktycznie na forum. Wszystkie zajęte, szaleją pewnie z gotowaniem, sprzątaniem itd. wiją gniazda :)

No to zabieram się za kuchnię :D jak tłumów nie ma.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam brzuchatki kochane...

Po raz kolejny zjawiam się wieczorkiem, mam chwilkę odpoczynku od rana sprzątam cały dom ,narożnik przyjechał wiec trzeba było pomyć podłogi itd ,wytrzeć kurze z lekkimi przerwami na obiad :-)Boli mnie cale podbrzusze i chyba odszedł mi czop:szok:tzn taka galaretowata dziwna "Kulka":confused2:koloru mleczno-przezroczystego nie wiem czy to to bo zazwyczaj czopy sa zabarwione krwia lub czyms brazowym.
Dziewczyny ledwo co zyje ,jutro na 12 mam KTG zobaczymy jak tam moje malenstwo no i czy mam jakies skurcze:-):-)dzis wypilam lampke winka :zawstydzona/y:pychotka(czerwone półsłodkie) do tej pory ślinka mi cieknie:-D
Wpadłam na BB myslalam ze tu nowe maluszki w Grudniu sie pojawily ,a tu nic:-(dziewczyny co jest z wami:confused2:
Freiya- 10kg na plusie -idealna waga :-)mzoe w nastepnej ciazy sie postaram:-D

Takie smaczki robicie ,Boze dziewczyny opanujcie sie:-DFrytki...serniczek ....:sorry:marzonko:-)(sernik by jeszcze przeszedł):-p
Inka - u mnie tez cos pusto w lodówce,zrobilam M kanapki do pracy i zaczynaja pingwiny chodzic:-Dkoniecznie musze cos wymyslic na 3 dni na obiad (aby tylko odgrzac:-)

Autetntycznie juz mi sie nie chce gotowac chodze jak kaczka,i kregosłup mnie boli,a jeszcze ciagnie dół brzuchola:no::eek:
Asienka - wydaje mi sie ze w szpitalu robi masaz szyjki takze i polozna:eek:tylko pewnie mniej delikatnie:-D:szok:

Ide zrobie psiakowi jedzonko i powoli szykuje sie do snu;-)
 
Dziewczynki musicie mi wybaczyć ale na razie nie zaglądam na forum bo raz że jeździmy do małego i przygotowujemy wszystko na jego powrót a dwa że mi smutno cały czas. U nas jest lepiej bo mały przybrał już 200 g ale lekarze mówią że to duża zasługa kroplówki. Na razie dalej je przez sondę więc o wyjściu do domu nie ma mowy. Niestety wyszedł mu jakiś stan zapalny i robią badania. Wczoraj robili mu punkcję lędźwiową - płakałam cały dzień - taki maluszek i kłują go w kręgosłup. Na szczęscie uspili go do tego żeby nie czuł bólu. Ja się pochorowałam więc nawet nie mogę go zobaczyć - mąż siedzi przy nm ile tylko może. Buziaki
 
Pyszczku oczywiście wszystkie rozumiemy Twój chwilowy brak na bb!!
Krzyś jest najważniejszy!! niech chłopinka je ile może, tyje i niech wraca zdrowiutki do domu!!
Tobie także życzę dużo siły i zdrówka!!

ja dziś znów bawiłam się w robienie ozdób świątecznych i chyba zaraz położę się spać, bo coś mi kręgosłup daje się we znaki po dzisiejszym sprzątaniu!!

spokojnej nocki Brzuchatki!!
 
reklama
pyszczku smutno mi i bardzo mocno trzymam za was kciuki trzymajcie się neich maluszek szybko dochodzi do zdrówka zresztą ty też i abyście już niebawem byli wszycy w komplecie w domku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry