Klaris,
Inka,
Violet: w wypadku ciężarnych nie ma mowy o "sianiu paniki" zawsze powinni Wam udzielić informacji. Maluszek jest najważniejszy i nie ma co sie przejmować, że być może to fałszywy alarm. Lepiej pojechac na próżno niż żeby potem lecieć na szybciora.
Łysa: zazdroszczę Ci tej choinki

może uda mi się M. namówić na żywą, a nie na ten nasz plastikowy badziew
:-( chociaz z drugiej strony żywa choinka może nie przetrwać spotkania z naszym kotem

kurcze, musze sie zmobilizować- tak mi sie nie chce przygotowywać świąt w tym roku ;p
asieńka: my też z Mikołajem zostaliśmy dlużej w szpitalu, bo było podejrzenie żółtaczki (co prawda jeden dzień, ale nie wiedzieliśmy kiedy nas wypuszczą ) wiem, że to okropne i strasznie się dłuży, ale wytrzymaj jeszcze troszeczkę. Przynajmniej będziesz wiedziała na 100%, że Michas jest w pełni zdrowy
Dziewczyny nie macie sumienie dla dziewczyn karmiących! takie słodkości pyszności a mi nic nie wolno



ostatnio jak przeglądalam dietę mamy karmiacej i zobaczyłam teskt: "
jeśli jestes łasuchem i uwielbiasz czekoladę możesz pozwolić sobie nie dwie kostki ciemnej tygodniowo" załamałam się całkowicie.
Owocnej pełni życze Dziewczyny!