Cześć Kochane
Wszystkim mamusiom tym juz rozpakowanym i tym czekającym na swoje maleństwa zycze Szcześliwego Nowego Roku spełnienia marzen, pociechy z maluszków i wszystkiego co najlepsze.
Nie zaglądałam kilka dni na forum ale powiem Wam ze jestem na skraju wytrzymałości psychicznej, moja mała potrafi nie spać i płakac czasami przez cały dzien a czasami i noc, nie wiem co jej jest, jest nakarmiona, ma sucho, nie męczy jej kolka a ona nie potrafi zasnąc po kilku minutach lezenia w łozeczku zaczyna marudzic a pozniej normanlnie wyć, czasami nawet noszenie na rekach nie pomaga, w wózku tez nie chce spac, jedyne miejsce gdzie czasem usypia to jej lezaczek bujaczek, ale ja nie moge jej tam pozwolic ciagle spac ze wzgledu na tą pozycje nie do konca lezącą.
Normalnie w sylwestra w dzien moj M poszedl do pracy a ona non stop płakała a ja razem z nią bo juz sama nie wiedzialam co robic,.
Juz nie wiem co robic, mam tez dosyc rad zyczliwych osob bo one tylko wpadaja do mnie z tymi swoimi radami a potem wychodza a ja zostaje sama z tym wszystkim, normalnie od sylwestra moge ryczec non stop bo juz nie wiem jak z tym sobie poradzic, boje sie ze mojej malutkiej cos jest a ja nie wiem co, kurcze to chyba nie jest normalne zeby dziecko takie malutkie co kilka dni potrafiło nie spac 12 i wiecej godzin.
Juz sama nie wiem, mamy doświadczone doradzcie cos
Poza tym zauwazylam jeszcze jedną niepokojąca mnie rzecz. Moja mała od jakiegos ponad tygodnia podnosila głowke ładnie juz co prawda na chwile, a dzisiaj zauwazyłam ze ma problemy z jej podniesieniem za to podnosi lewą strone ciala reke i noge tak jakby chciala sie obrócić, a glowe nie podnosi.Pod koniec lezenia podniosla glowe na chwile ale lewa reke i noge tez
Ja sie martwie czy to normalne.
Ah juz sama nie wiem co robic, znowu mi sie chce płakać, bo wkrecilam sobie ze mojej malej cos jest:-(