reklama

Grudzień 2011

Piszecie o pępku a nam jeszcze nie odpadł :wściekła/y: Pediatra powiedziała że nawet 6 tygodni może wisieć ale u nas w sobote będzie już 6 tygodni a pępek jeszcze wisi- trzyma się na kawałeczku i nie chce odpaść. Smaruje spirytusem 2 razy dziennie i już próbuje trochę go delikatnie ciągnać a on uparty nie chce odpaść :wściekła/y:
 
reklama
Tak przeglądam tę galerię naszych skarbów i myślę sobie, że to niesamowite, że dzieciaczki, o których tyle rozmawiałyśmy kiedy były w brzuszkach, już w większości są z nami, mają swój własny indywidualny wygląd, charakterek, zwyczaje... Szok... :)

BTW Uzupełniłam listy grudniówek i rozpakowanych. Jeśli są błędy, piszcie na PW. Usunęłam też nicki, których nie znamy, bo dziewczyny nie piszą od dawna i nie miały życzenia podzielić się z nami, że urodziły. Jeśli ktoś zechce pojawić się na liście, również proszę o PW lub info w "Na sygnale".

Trzymam kciuki za chłopaków Pyszczka i Phelanii. Niech szybko dochodzą do siebie!

No i oczywiście myślę o naszych ostatkach nierozpakowanych... :) Nie możemy się doczekać! ;)
 
U Nas pępek odpadł już 4 dnia. Smarowaliśmy go tylko chyba 3-4 razy, ale nie spirytusem. Położna tutaj powiedziała że jest to za mocne na pępuszek i kazała kupić płyn troszkę słabszy. Pępek już ładnie się zagoił i mamy z nim spokój. A bardzo się tego obawiałam.
Jeżeli chodzi o spanie to ja też czasem mam kryzys. Mała daje popalić w nocy. A w dzień śpi.
 
Czesc Kochane:)

To ile nas dwupaczkow pozostalo???????
Asko odpadla:):):)
Takze ja dzis nasylam biala armie:)
I moze zjem ananaska???Moze byc z puszki??cos daje?? hhhehee

Jeszcze troszke i wszystkie bedziemy gadac o dzidziusiach, narazie te rozpakowane maja doline:):)
Jestem ciekawa ktora najdluzej sie przeterminuje:)
Milego wieczorku:*
 
mamcia2 mi lekarka kazała przemywać pałeczką zamoczoną w spirytusie 70%, żeby oczyścić, a potem pałeczką fioletem na spirytusie. Był gruby i nie chciał odpaść ponad trzy tygodnie a po tej "kuracji" po dwóch dniach już go nie było.
 
reklama
izi- jak nie wyjdzie do piątku, to będę musiała jechać do innego szpitala, który jest dużo dalej. Ale ogólnie wolałabym rodzić w swoim szpitalu niż jechać do innego, w którym nigdy nawet nie byłam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry