o matko jak mnie by sie teraz przydal taki zastrzyk gotówki- odrazu bym pofruneła do fryzjera

a tak to lipa A. ma mało pracy ze wzgeldu na pogode i starcza nam tylko na podstawowe rzeczy (na szczescie! chociaz na to

)
U nas sie chyba unormowało, ze Lenusia tak nocki przesypia, bo dzisiaj np wstała o 5:20 i jakos nie mam wyrzutów, ze podaje jej na noc te mm nie cycka- skoro jej smakuje i lepiej sie najada nie ma co sie stresowac, a jaka to wygoda dla mnie, ze moge tyle pospac.
Co do szczepionek my mamy kolejna 8 marca (fajny Lena ma prezent

) i po ostatniej sczepionce jak mała miala 3 wkłucia i tak strasznie płakala stwerdziłam, ze natepna podam jej ta płatna, zeby miala jedno wkłucie, ale po rozmowie z lekarzem jestem negatywnie nastawiona do tego gdyz pani dr powiedziala mi ze nie ma zadnej gwarancji, ze nie bedzie powikłan- a tego sie boje, bo ostatnio sie nasłuchalam od kolegi, ze u niego w rodzinie jakies dzieci mdlały od tych szczepionek czy cos i wyladowaly w szpitalu, gdyz okazalo sie, ze to za duza dawka zeby na raz ja wstrzyknac.
I penie w oczach lekarek wychodze na wyrodna, skapa matke, ze nie kupije małej płatnych szczepionek, ale boje sie. Chociaz nie ukrywam ze serce mi pekalo jak mała była tyle kłuta i nie wiem jak to teraz przetrzymam, chyba bede wyła razemz nia

osz zycie...
a jutro idziemy na bioderka- ciekawa jest co i jak wyjdzie hmmm
zzdroszcze tych chrzcin, ze macie z soba, ja dopiero wiosna- lato robie i mam nadzieje, ze wypali, bo my nie po slubie a w naszym miescie jest z tym wieeeeelki problem;/