My już jesteśmy po szczepieniu:-) Oczywiście bez płaczu się nie obyło, ale jak to wcześniej przewidziała, płakała ja

Oczywiście Moja Nicole( była ze mną) i P. doktor robiły sobie podśmiech.ujki, że zaraz mnie trzeba będzie uspakajać nie małego. Mały zniósł to dzielnie, w rączkę chyba nie poczuł, przy kłuciu w nóżkę już nie było tak kolorowo
Niestety wysypka z którą walczę od dłuższego czasu, kazała się być alergią:-( Mam przejśc na ścisłą dietę i jeżeli do trzech tygodni wysypka nie będzie schodziła, to kończymy karmienie piersią i przechodzimy na Nutramigen :-( Pani doktor powiedziała, że nawet jeżeli mały ładnie przybiera na wadze nie oznacza, że moje mleko jest dla niego dobre. więc powtórka zrozrywki, to samo miałam z Julcią:-( Więc
Dorotar, ja też mam po pączkach dzisiaj:-(
Phelania zapłaciłam 120 zł

Co do przyjaciółki ksiądz jeżeli o tym nie wie, to nie trzeba go wtajemniczać ;-)
U mnie chrzestna Oskarka jutro bierze rozwód, a chrzciny mamy 11 marca, więc oficjalnie będzie już w tym czasie rozwódką, ale tez nie mamy zamiaru o tym nikogo informować ;-)
Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków za nasze szczepienie :*