MAMO OSKARKA to z zajmowaniem się dziećmi u mnie jest to samo, jedna wielka porażka. Mój K znowu myśli, że skoro pracuje to jego obowiązek wobec rodziny jest już spełniony, szkoda gadać i się denerwować.
MILVA ja pierwsze macierzyńskie dostałam na koniec stycznia od razu za grudzień tzn, od 5 grudnia, od porodu i za cały styczeń.
INKA mi się wydaje, że macierzyński zależy od tego jaką kwotę masz na umowie i chyba tyle dostajesz. Ja niestety mam pół etatu, więc porażka nawet nie piszę ile dostaję bo śmiech na sali. Choć cieszę się, że mam i to przynajmniej na pieluchy jest.
KOTA chyba masz rację, nawet zwolnienia nie dostawałam za pół etatu tylko mniej, bo podatek odchodzi a szef za pierwszy miesiąc mi wypłacił tyle co dokładnie na umowie a nawet więcej bo i za urlop.
No i po wizycie. Malutki ma zapalenie oskrzeli, na razie leczymy się w domu: dwa razy dziennie zastrzyki: ZINACEF plus do tego leki doustne:CEBION, MUCOSOLVAN oraz kropelki do noska EUPHORBIUM. Melunia też antybiotyk dostała: DUNACEF by szybciej się wyleczyć plus też MUCOSOLVAN i syropek RUBISTAL. Dobrze, że przynajmniej ona bez zapalenia żadnego. Mały dostał w przychodni pierwszy zastrzyk, och strasznie płakał, jeszcze dwa ukłucia miał bo pierwsza igła się zapchała. Bidulek mój mały Z rana będzie do nas pielęgniarka przyjeżdzać a po południu niestety będziemy musieli jeździć na zastrzyk.
A mój klusek już waży 6.400
A u mnie kolejny kilogram w dół, jeszcze tylko 8 i będzie wyśmienita waga. Ale kurczę ten jeden kilogram to mi przez 1,5 miesiąca spadał. Ale idzie wiosna, więcej ruchu, więcej czasu na dworku to równa się z mniejszym żarciem. Może dam radę.
Wszystko też opisałam w odpowiednich wątkach.