Dziewczyny, do mnie mama dziś zjechała. Mieszka 300km stąd, musimy sie więc sobą nacieszyć, a ściśle- ona z Małą sie muszą...:-) i dlatego nie mam za wiele czasu i nie nadążam za Wami.... Mama miała mi troche pomóc w opiece nad dzieckiem,chociaż przyjechała tylko na parę dni, ale myślałam że trochę odetchnę a okazuje się że zabawia Lenkę nawet jak ta zasypia, tak że mała ma wyraźnie juz dosyć umizgiwania babci, zaczyna się nieziemski płacz i potem tylko ja jestem w stanie ją uspokoić, taka to babcina "pomoc w opiece"

nie wiem, chyba sami do nich wpadniemy, bo wtedy w każdej chwili mogę wyjść, a tak to głupio ich wyprosić
