reklama

Grudzień 2011

reklama
Ja właśnie farbę na głowe rzuciłam, bo odrosty były naprawdę juz nie do przyjęcia...Nie wiem co wyjdzie z tego...:confused: jeszcze pół godziny trzymania. A mąż poszedł z Lenką do pediatry i czeka w kolejce. Mam nadzieję że nic nie pomiesza bo ostatnio jak był sam z nia to przyniósł wiadomośc że trzeba odstawic witamine D:-)
 
dziewczyny, jak oglądam zdjęcia Waszych szkrabków umazanych marchewkami, to też już mam ochotę podać coś nowego Kubciowi, niech mnie wesprą mamy cycujące, bo chcę poczekać jeszcze 3 tygodnie. Choć chwaląc się "smakami", to wczoraj jak Kuba trochę gorączkował to dałam mu 3ml Panadolu truskawkowego i śmiałam się z jego minki, jak wsuwał te "truskawy", był co najmniej zaciekawiony :)

Lysa, Twój Benio to niezły agent :)
Kupinosia, Ty to masz piękne te córy, że hej!
Asienka, minka Michaszka jest bezcenna i idealnie dobrany podpis :)


ma ktoś wieści od Klariss? Dawno jej nie było. Sergi też coś milczy, a ja uparcie czekam na relację ze ślubu.
 
Asienka, nawet jeśli nie kariera, to na pewno piękna pamiątka :)

Kota, ja również wysyłałam CV do firm, w których chciałabym pracować (tzn. wyznaczyłam sobie cel - fundusze UE). Jednak "moją" znalazłam na portalu PUPu, szukali właśnie kogoś do obsługi finansówki funduszowej :)

Papayka, żeby się nie okazało, że to mamusia bardziej polubiła masażystę niż Igorek :D ;)
 
Widzę że piszecie o słoiczkach. Ja chyba powoli już odchodzę od cyca. Mam za mało mleka i Mikołaj się nie najada. Wiem to bo potrafi zjeść z obu piersi i jest głodny, robię mu butlę, a on potrafi z niej jeszcze nawet 90ml wypić. Ale póki co walcze jeszcze.
 
Kota chyba mnie "ściągnęłaś" ;-)

Przede wszystkim, dziękuję raz jeszcze za wszystkie życzenia ślubne i urodzinowe :* :-) :tak:
W "ten dzień" od rana była straszna nerwówka, ciągle ktoś coś ode mnie chciał, nawet zdążyłam się z mamą pokłócić... :-( Na szczęście do urzędu wchodziłyśmy już "pogodzone" ;-) :tak: Ceremonia trwała krótko, ale i tak do końca życia nie zapomnę wzroku G., kiedy składaliśmy sobie przysięgi :zawstydzona/y: Po ślubie wróciliśmy do domku, nie było typowego wesela bo i gości niewiele, sama rodzina :tak: Pobiesiadowaliśmy przy stole, było bardzo rodzinnie i fajnie :tak: Ale brakowało mi jednak dalszej rodziny i wesela na wielkiej sali :zawstydzona/y: Jednak nie narzekam, bo za rok lub dwa weźmiemy zapewne ślub kościelny w Polsce i wtedy sobie odbijemy ;-)

07042012415.jpgDSC_1171.jpg


Agapa
straszne to, co piszesz o Mikołajku :sad: Mam nadzieję, że będzie z Nim lepiej :tak: Nie wyobrażam sobie sytuacji, której opisujesz... :sad: :sad: :sad:

Kota ja Gabrysi podałam wczoraj jabłuszko, aż jej się "uszy trzęsły" tak się spodobało :tak: Powolutku zaczynam jej rozszerzać dietkę, ale ostrożnie. Takie maleństwa jednak mają zbyt wrażliwe żołądki na "dorosłe" jedzenie :tak:
 
dobry wieczór
Sergee ślicznie wyglądaliście, a minka Gabi jest cudna.
ja byłam dziś na soft drineczku z dziewczynami z regionalnego BB. uwielbiam te kobitki, fajnie się nam rozmawia i spędza czas. chodzimy razem na basen, salę zabaw a jak tylko się zrobi pogoda to pewnie i na kocyk, na ogrodzie.
no i z 1godz zrobiły się 3.... M trochę zły, ale nie wiem dlaczego bo Aleksego i tak jego rodzice pilnowali.

spokojnej nocy!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry