Kurcze jednak instynkts matki nie zawodzi, o 23.30 maly zaczal sie wiercic wiec dalam mu mleko, dopil 60ml I spal dalej ale przykrylam go wtedy kocykiem bo rece mial tak zimne, twarz i glowke tez, poszlam
spac ale obudzilam sie o 2.20 zdziwiona ze Ben sie nie wierci wiec mowie sprawdze czy cieplejszy, rece nadal lodowato zimne, tak jakby Na dworzu byla ale glowa....goraca! Od
razu termometr a tam 39,1, bidulek dostal temperatury po dzisiejszych zastrzykach :-( dalam paracetamol i czekam zeby spadla, zdjelam z niego spiworek i dalam chlodnej herbatki. Biedaczek. Zuzia byla jakos odporniejsza Na szczepionki, zabkowanie a on taki jakis wrazliwy jest. No I tak o to, znow nie spie ;-) sama sie przeziebilam, nos zawalony, jeszcze nie wiedziec czemu mialam lekkie krwawienie, tydzien temu tez, nie wiem co o tym myslec :-(
Nadal wam zazdroszcze pogody, tu typowa angielska szaruwa, bez kurtki zimno a I tak wyjsc nie ma co Bo mokro.
Wogole mialam wczoraj akcje, Bo zadzwonilam Na policje hehe mamy pusty dom obok siebie, babka zabrala swoje manele w grudniu, pewnie za czynsz nie placila I zwiala razem ze swoim dobytkiem. Miala mnostwo zabawek w ogrodzie I tak od grudnia do lutego wszystko zostalo skradzione, dzieciarnia drewniany plot skopala, ktos wybil szybe w drzwiach frontowych wiec I policja byla. Od lutego jak zabili dziure w drzwiach i naprawili płot to się uspokoilo. Jak sobie wczoraj siedzę na kanapie a przez Moj płot na parking przeskakuje nikt inny jak stara sąsiadka...mówię cholera jedna, no ale nic, poszłam do kuchni a tam przed tym domem taki nedzny typek z rowerem stoi, słyszę hałas w domu obok no i pierwszy odruch ze są w domu bez zgody właściciela itd. No to zadzwonilam na policję bo numeru do właściciela nie mam a oni wysłali dwa wozy żeby sprawdzić co się dzieje heheh byście widzialy minę starej lokatorki i jej znajomych ktorzy własnie zajechali pod dom, zdziwienie było wielkie bo policja na sygnale przyjechała. Serce to mi niezłe walilo. Coś im w samochodzie znajomych jej nie pasowało o jeden woz odjelach własnie z tym autem a drugi po chwili tez. Potem dostałam telefon ze wlasciciel wyraził zgodę na ich obecność w tym domu. No i tyle szumu o nic ale boimy się żeby bezdomni nie zamieszkali w tym domu bo tutaj takich to ciężko 'wymeldowac' jak się wlamia do domu. Takie dziwne prawo.
Ok, 37.6 wiec spadła, idę spać, mam nadzieje ze to ostatnia pobudka i rano
Moj szkrabek będzie jak nowy. Odezwe się za dnia i sorki za dlugiego posta, wyglada jakbym pisała bloga heheh spijcie dobrze!