reklama

Grudzień 2011

reklama
Agapa kurde ale mnie znieczulenie jeszcze trzyma,a Mloda nic nie chce;/;/ ehh własnie teraz odcciagam...
Ale zaraz musze jej dac czy cos sie jej stanie??????
Minęły juz prawie 4 h:)
 
My także w restauracji..;-)
W ogóle, to zaskoczyli nas na plus w cukierni - byliśmy podać nową datę (tego 20 maja) i w cukierni pani powiedziała, że się już martwili o naszą córcię, że nie dajemy znać:szok::szok:..tak więc, wszystko juz załatwione mamy - w kościele, w restauracji i w cukierni..

Ale u nas leje:szok::-(
 
Maxwell, mała będzie zanoszona do mojej teściowej. To dużo lepsze rozwiązanie niż żłobek, albo ktoś obcy, ale wierz mi, nie idealne ;)
Zresztą ja jako dziecko najpierw byłam zostawiana u sąsiadki, która miała niewiele starszego syna, a potem też chodziłam do żłobka i podobno bardzo to lubiłam. Wszystkie panie to były moje ciocie i pchałam im się na kolana :D

Izi, pewnie tak jest, ale chyba i tak "tata" będzie najpierw :) Odbijam to sobie strasząc M, że zaraz po "tata" będzie "tata daj na loda" XD

Co do mleka, to może podaj zamrożone (tzn. odmrożone, ale odciągnięte wcześniej) o ile masz....?


Phelania, widzę że Alanek dał czadu z marchewką! XD
 
Ostatnia edycja:
Mła mam,ale ona nie chciala mojego odciagnietego i pojechalam kupic bebilon i jej wlasnie skonczylam dawac dalam jej 100ml i wypila 70:) takze zostawie sobie w razie W:0)

Ide konczyc obiadek:)
 
Mła, rozumiem Cię dobrze..Mi Marysią się zajmowała teściowa, jak wróciłam do pracy..i -co muszę jej oddać, dzięki niej Marysia wcina prawie wszystko, począwszy od różnych owocków, po brokuły i szpinak..no i też, jak przyjeżdżała do Marysi, to się w miarę pilnowała z tym piwskiem...
 
Maxwell, Bogunice są piękne, szukaliśmy tam ziemi, ale nikt nie chciał sprzedać :)
u nas też niemiłosiernie leje... senna przez to jestem okrutnie, a dla odmiany Kubuś buszuje i jest pełen energii.

Agapa, dziękuję za instrukcję :) jeszcze chciałam dopytać ile ml odciągniętego mleka podajesz Mikusiowi z tą kaszą? Chyba za tydzień-dwa (jak będzie już skończone 5 miesięcy) spróbuję podać Kubie troszkę kaszy, w końcu kiedyś ten gluten trzeba zacząć wprowadzać.

Czy Wasze szkraby też podczas snu tak wędrują po łóżeczku, dziś o 4 Kuba obudził się z płaczek, bo uderzył główką w szczebelki, leżał w poprzek łóżeczka , "w nogach"... nie mam pojęcia, jak on się zdołał tak przemieścić przez sen.
 
Lena tez wstaje w roznych miejscach a przewaznie ma buzke wcisnieta w ochraniacz ;D

My idziemy dzisiaj zrobic kolczyki, juz sie umowilam ;)

Dziewczyny niedlugo dzien dziecka, macie jakies plany co kupic maluszkom z tej okazji? Moj A. stwierdzil ze Lena na dzien dziecka dostanie spacerowke, ale kurcze przeciez zadnej radochy nie bedzie miec z takiego prezentu:P

Matko juz chyba tylko my zostalysmy bez chrztu:szok:
 
Izi mnie znieczulenie trzymało 5 godz. a nawet ponad 5.

Agapa kurde ale mnie znieczulenie jeszcze trzyma,a Mloda nic nie chce;/;/ ehh własnie teraz odcciagam...
Ale zaraz musze jej dac czy cos sie jej stanie??????
Minęły juz prawie 4 h:)

Maxwell, Bogunice są piękne, szukaliśmy tam ziemi, ale nikt nie chciał sprzedać :)
u nas też niemiłosiernie leje... senna przez to jestem okrutnie, a dla odmiany Kubuś buszuje i jest pełen energii.

Agapa, dziękuję za instrukcję :) jeszcze chciałam dopytać ile ml odciągniętego mleka podajesz Mikusiowi z tą kaszą? Chyba za tydzień-dwa (jak będzie już skończone 5 miesięcy) spróbuję podać Kubie troszkę kaszy, w końcu kiedyś ten gluten trzeba zacząć wprowadzać.

Czy Wasze szkraby też podczas snu tak wędrują po łóżeczku, dziś o 4 Kuba obudził się z płaczek, bo uderzył główką w szczebelki, leżał w poprzek łóżeczka , "w nogach"... nie mam pojęcia, jak on się zdołał tak przemieścić przez sen.
Z tym glutenem to jest tak: pierwszy raz trzeba podać dziecku nie wcześniej jak w 5 m-cu (czyli teraz), ale nie później niż w 6. W jakiejś ulotce wyczytałam że należy dać ok 1,5 łyżeczki kaszy na 100ml mleka, ale ja raz ściągnęłam tylko 30ml (wrr moje cycki nie dały więcej:angry:) i dodałam do tego ok. 2 łyżeczki kaszy. Innym razem dałam mu ok. 50ml mleka i ok. 2 łyżeczek kaszki. Zjadł i nic mu nie było.
 
reklama
Hej dziewczynki :)

No i dobra pogoda Nam się skończyła :(

Kota Oskar bardzo wędruje a jak go biorę nad ranem po karmieniu do siebie to jak się obudzi to nogami nawala mnie po plecach mając z tego ubaw :)

Agapa ja dostała @ i leciało ze mnie jak z wodospadu. Zwykłe podpaski nie wyrabiały bo musiałam je zmieniać co 15 minut więc musiałam korzystać z tych co przy połogu.

Mła u mnie też teściowa ma się zając Oskarem i dla mnie to też nie jest cudowne rozwiązanie :/ Szkoda, że nie mogę sobie pozwolić na urlop wychowawczy :( Pewnie ominie mnie kilka fajnych rzeczy związanych postępami mojego synusia. Robi mi się smutno jak o tym pomyślę :(

Mój synuś wczoraj dostał marchewkę i.... po dwóch godzinach wyglądał jak truskawa, taki był obsypany :/ Zastanawiam się, jak to teraz będzie bo przecież połowa słoiczków jest z marchewką :(
Nie jadłam nabiału, a tu się okazuje, że winna była marchew :/ Jadłam ją w dużej ilości bo robiłam sobie na słodko do obiadu.

Kurczę, mleka w cyckach już prawie nie ma, ciekawe czy gdybym małego zaczęła znowu do cycka przystawiać, to wróciła by laktacja ? Jak myślicie kochane?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry