EWKA ja też nie chcę ale od czerwca muszę iść do pracy, jutro do domu wracamy i po weekendzie będę szukać czegoś konkretnego.
SOSNOWICZANKA ale to się ciesz, że tylko jedna pobudka w nocy i o 7 wstaje, dla mnie 7 to nie tak wczas tym bardziej, że mały budzi się średnio co 2 godziny i wstawał po 6 parę minut, teraz na wyjeździe troszkę dłużej rano pośpi tak do po 7 właśnie.
NIKUSS ja żadnych planów na dzień dziecka nie mamy jeszcze wszystko będzie zależeć od funduszy.
MAMO OSKARKA jeśli Ci zależy to próbuj przystawiać małego mi wydaje się, że to może coś dać tym bardziej, że mówisz, że coś tam leci.
Mam nadzieję, że dziś nocka lepsza będzie, w dzień też lepiej spał dziś bo upały ustąpiły.
Byłam tu z małym u lekarza bo jego duszący kaszel mi spokoju nie dawał i ma zapalenie gardła i antybol, ach znowu ale jutro do domku wracamy.
A i muszę się wyżalić K mnie rano tak wkurzył, że aż się popłakałam.
Wczoraj zawiozłam jego i kolegę do znajomego na butelkę wódki wieczorem-ok nie ma coś od życia na wyjeździe. Wrócili na pieszo 3km, mieli za 2 godziny, wrócili za 6 tzn o 2 w nocy też ok, przeżyłam, mały się w nocy dusił, pół nocy nie spałam jak zasnął to nie mogłam spać bo czuwałam czy oddycha-ok wszystko dobrze się skończyła nocka.
Ale rano go budzę,że musimy gdzieś do lekarza pojechać a że to jego okolice to miał ze mną jechać, zresztą to ojciec też, nie tylko ja mam o wszystkim myśleć. Mówi zaraz ok bo mały pojadł i zasnął znowu ale jak się obudził i zaczął chrychać to go budzę znowu i mówię dawaj jedziemy to on mi mówi, że on teraz nie, że może być za godzinę to mne wkurwił zbudziłam siostrę by się ubrała, ogarnełam Melcię i same miałyśmy jechać, przy okazji go z****łamn, że ma zdrowie dziecka w dupie, że widać co jest ważniejsze, że to nie on pół nocy nie spał i nie on się zastanawiał czy mały nie przestanie oddychać i czy do rana wszystko będzie dobrze, że niech sobie dalej śpi i emocje mi puściły i się pobeczałam.
To jak siostra się ogarneła to zrobił łaskę i wstał i pojechał ze mną ale cały dzień Quzwa sfochowany był i się odzywał z łaską bo mu przeszkodziłam spać na kacu.
Oblał test na ojcostwo w moich oczach i przegiął pałę totalnie i mam go głęboko w dupie. Teraz to niech on się stara tak naprawdę to nich on sobie tu zostanie jak chce.