dorotar110
Fanka BB :)
INKA oj tak, dobrze że udało mi się znaleźć tę pracę i to w miarę blisko domu bez zbędnych dojazdów pociągiem czy czymś podobnym, tylko wsiadam w auto 15-20 minut i jestem po pracy w domku.
Ależ paskudna pogoda, brrr zimno, pada, muszę pochować ciuchy do szaf poprasowane. Wczoraj jak mnie nie było to Kacpuś był taki grzeczny, że babcia tyle w domku mogła zrobić.
Dziewczynki dziś K ma dostać od szefów pożyczkę nie oprocentowana i jak kuzyn będzie w domu (K będzie dzwonił jak będzie już miał pieniądze w ręku) to jedziemy kupić "nowe" auto dla mnie i dzieci a K będzie jeździł tym złomem co mamy do tej pory. Więc trzymajcie kciuki by kuzyn był w domu wieczorkiem.
MAMO O gratulacje drugiego ząbka.
NASTAZJA oby mąż dostał pracę bo zdaję sobie pracę, że wam ciężko.
KOTA dacie radę z bagażami tym bardziej, że macie chyba kombi tak?? My w zwykłym fordzie escorcie zapakowaliśmy wielką walizkę z ciuchami dzieci, mniejsza walizka moja, torba K i druga torba siostry, do tego maleńka walizeczka z lekami i kosmetykami dzieci, reklamówa z butami (no cóż dwie kobiety jechały to i buty musiały być)
do tego wózek cały (cały-bo zastanawiałam się czy zabrać tylko stelaż i fotelik który mogę wpiąć w stelarz, ale że mały w dzień śpi w wózku to i jednak gondole musiałam zabrać bo byliśmy na 8 dni), do tego wszystkie doszła jeszcze torba z rzeczami podręcznymi, torba z jedzeniem, moja torba a laptop, aparat-O MATKO TERAZ CI O TYM PISZE I ZASTANAWIAM JAK MY SIĘ ZABRALIŚMY. A w drodze powrotnej jeszcze doszła nam jakaś durna skrzyneczka którą K dostał od kolegi z jakimiś narzędziami i nadkole (taki plasik odkręcony z pod auta) ten plastik mój inteligentny mąż zapakował go mi i dzieciom z tyłu za zagłówki za głowami no inteligencja nie z tej ziemi. To to wypieprzyłam i musiał przeciąć na pół i wsadziłam to siostrze z przodu pod nogi. A i dodam, że tam z tyłu za głowami leżały nam tylko sweterki i kocyk z poduszką nic ciężkiego co mogłoby urazić w jakimś wypadku w razie czegoś. No ale cóż jakby mój K to wszystko wsadzał do auta to 3/4 rzeczy by nie zmieścił ale ręce kobiety działają cuda
, ufff ale Ci się rozpisałam.'
NIKUSS ach czyli do treginnsów można zaliczyć i grusze leginnsy ala spodnie nie dzinsowe, do których też można krótką bluzkę.
U mnie dziś skrzydełka i ziemniaczki, sałatka wczorajsza o właśnie musze jeszcze coś dla siebie wymyśleć.
Właśnie mały śpi, ja popijam kawke z wami i obżeram się zebrą ale sklepową i nic smacznego..
270.... my tez w przyszłą środę na szczepienie się wybieramy.
SOSNOWICZANKA nie zadręczaj się, że przez Ciebie mały będzie miał bół, nie można tak. A co mu będą robić w tym szpitalu.>???????
Ależ paskudna pogoda, brrr zimno, pada, muszę pochować ciuchy do szaf poprasowane. Wczoraj jak mnie nie było to Kacpuś był taki grzeczny, że babcia tyle w domku mogła zrobić.
Dziewczynki dziś K ma dostać od szefów pożyczkę nie oprocentowana i jak kuzyn będzie w domu (K będzie dzwonił jak będzie już miał pieniądze w ręku) to jedziemy kupić "nowe" auto dla mnie i dzieci a K będzie jeździł tym złomem co mamy do tej pory. Więc trzymajcie kciuki by kuzyn był w domu wieczorkiem.
MAMO O gratulacje drugiego ząbka.
NASTAZJA oby mąż dostał pracę bo zdaję sobie pracę, że wam ciężko.
KOTA dacie radę z bagażami tym bardziej, że macie chyba kombi tak?? My w zwykłym fordzie escorcie zapakowaliśmy wielką walizkę z ciuchami dzieci, mniejsza walizka moja, torba K i druga torba siostry, do tego maleńka walizeczka z lekami i kosmetykami dzieci, reklamówa z butami (no cóż dwie kobiety jechały to i buty musiały być)
do tego wózek cały (cały-bo zastanawiałam się czy zabrać tylko stelaż i fotelik który mogę wpiąć w stelarz, ale że mały w dzień śpi w wózku to i jednak gondole musiałam zabrać bo byliśmy na 8 dni), do tego wszystkie doszła jeszcze torba z rzeczami podręcznymi, torba z jedzeniem, moja torba a laptop, aparat-O MATKO TERAZ CI O TYM PISZE I ZASTANAWIAM JAK MY SIĘ ZABRALIŚMY. A w drodze powrotnej jeszcze doszła nam jakaś durna skrzyneczka którą K dostał od kolegi z jakimiś narzędziami i nadkole (taki plasik odkręcony z pod auta) ten plastik mój inteligentny mąż zapakował go mi i dzieciom z tyłu za zagłówki za głowami no inteligencja nie z tej ziemi. To to wypieprzyłam i musiał przeciąć na pół i wsadziłam to siostrze z przodu pod nogi. A i dodam, że tam z tyłu za głowami leżały nam tylko sweterki i kocyk z poduszką nic ciężkiego co mogłoby urazić w jakimś wypadku w razie czegoś. No ale cóż jakby mój K to wszystko wsadzał do auta to 3/4 rzeczy by nie zmieścił ale ręce kobiety działają cuda
, ufff ale Ci się rozpisałam.'NIKUSS ach czyli do treginnsów można zaliczyć i grusze leginnsy ala spodnie nie dzinsowe, do których też można krótką bluzkę.
U mnie dziś skrzydełka i ziemniaczki, sałatka wczorajsza o właśnie musze jeszcze coś dla siebie wymyśleć.
Właśnie mały śpi, ja popijam kawke z wami i obżeram się zebrą ale sklepową i nic smacznego..
270.... my tez w przyszłą środę na szczepienie się wybieramy.
SOSNOWICZANKA nie zadręczaj się, że przez Ciebie mały będzie miał bół, nie można tak. A co mu będą robić w tym szpitalu.>???????
Wczoraj bylismy na wizycie u pediatry ,poniewaz młody dostał białych kropeczek na wardze.A za tydzien szczepienie...:/ okazało sie ze to plesniawki i musze mu smarowac jakas zawiesina warge 4x dziennie.U nas w ciagu dnia dalszy ciag marudzienia-wychodzenie zabków.Pani Dr powiedziala ze lada dzien ukaze sie mały kieł
od wrzesnia juz nie dostaje kasy a samych kredytów mamy ok 1000zł jak pomysle ze to juz niedługo to krew mnie zalewa...nie wiem co to bedzie
trzymam &&& zeby Tz dostał prace.
co ja bym dała zeby sobie wyjachac z młodym i odpoczac od tej szarej rzeczywistosci.