AGNIESIA wow ale dużo, no ale zdrowie dziecka każdych pieniędzy są warte.
I trzymamy kciuki by wszystko się udało.
Moja głodomorra wczoraj za jednym zamachem zjadł 300ml zupy-szok.
W nocy walczyliśmy z gorączką, mały miał 38.7 stopni nie wiem czemu w dzień wszystko ok było, wieczorem zaczął być jakiś nie swój miał lekki stan podgorączkowy a potem tak skoczyło, dostał syropek w nocy, zrobił kupkę i zasnął ale co chwile się przebudzał z płaczem taaaaka nie wyspana jestem. Melę do przedszkola wywiozłam a ja zasiadłam do neta i pracy będę szukać.
Powiem wam dziewczyny jestem załamana, we fryzjerstwie nie wypaliło, zresztą już o tym pisałam, szukam zupełnie co innego a raczej wszytko jedno co. Dziś dzwoniłam w jedno miejsce, koleżanka mi dała nr do firmy gdzie robi ale na razie nie ma przyjęć, załamana jestem a kurczę muszę iść do pracy bo ledwo dajemy radę finansowo.