reklama

Grudzień 2011

Agapa ja tez ukłony dla Ciebie - szarlotka??? jacie kręce....
Kupinosia - hehe dobre z tymi wyjazdami na delegacje w dni płodne:rofl2: muszę to powiedzieć mojemu. Zdróweczka dla Malutkiej, szybko minie i będzie mieć spokój z ospą przynajmniej.
Maxwell80 - wszystkiego dobrego dla mężulka, a @ nie zazdroszczę.
 
reklama
Dzien dobry
My już także w domu, wróciliśmy dzien wcześniej..
Dla solenizantów wszystkiego najlepszego!
Dla chorowitych dużo zdrowia!

Sergee, salsik miło Was widzieć!
Ciekawe co u Agi, bo dawno jej nie było u nas.

Mnie czeka wypakowywanie i pranie! Pod nasza nieobecność rodzice M posprzatali nam dom i ogród, wyprasowali ciuchy... Hmm nie wiem jak mam na to zareagować bo wg mnie to lekka przesada no ale jakby nie było to pomogli mi bardzo!

Miłego dnia Kochane!
 
witam sie i ja u nas nocka koszmar mala wstawala co godzine a teraz ja w wozku bujam bo sie drze i nie mam sily jej na recach nosic:(( chyba ida gorne zeby bo rece i wszystko inne caly czas w buzi:((
kupniosia zdrowka dla kasi:*
maxwell @ nie zazdroszcze:( ja juz nie pamietam jak narazie co to @ a prezent dodatkowy dla meza dasz podwojny jak ci sie skonczy:D albo mozesz dac w inny sposob:zawstydzona/y:
inka z jednej strony to dobrze ze wam mieszkanie ogarneli :) ale z 2 ja bym niezniosla mysli ze tesciowa by moich rzeczy dotykala heh a jak wyjazd udal sie???
 
Ewka mam pytanie odnośnie karmienia, pisałaś że karmisz małą przed wyjściem i po przyjściu z pracy, a co pomiędzy? Ja będę wychodzić do pracy koło 7 i wracać koło 14. Myślałam, że w między czasie ktoś kto zostanie z Emilą mógłby dać jej kaszkę i potem jakiś obiadek ale nie wiem jak to będzie w praktyce, podpowiedz jak rozwiązałaś :)
 
Freiya, ja właśnie tak mam rozplanowane jedzenie Kuby, żeby podczas mojej nieobecności jadł kaszkę z owocami i obiadek, a będę go karmiła przed wyjściem i po przyjściu z pracy.
 
Ja tez przed praca cyc i po pracy a w miedzy czasie Alan dostaje owoc z kaszką manną i obiadek. Chyba ze dlugo w pracy musze siedziec to lece biegiem i dostaje cyca, no ale wiem ze nie kazdy moze wyjsc z pracy...

Kupinosia zdrowka dla Kasi

Maxwell 100 lat dla M:)

Siedzę sobie w pracy, od rana próbuje sie dodzwonic do szpitala w ktorym lezelismy, zeby zapisac Alanka na kontrolne USG jąder i cholera nikt nie odbiera albo zajęte, caly czas :wściekła/y:
 
inka85 musisz przyznac, ze masz teraz mniej roboty. Ale jak Ci to przeszkadza, to myślę, że powinnaś ładnie podziękować i powiedzieć, że nie trzeba było, bo wolisz to sama robić. A na pewno chcieli Wam miłą niespodziankę zrobić i ten sposób Wam pomóc, więc najlepiej to tak zrobić, żeby im przykro się nie zrobiło.


Dziewczynki ja wczoraj horror przeżyłam. Mój pojechał na budowe i jak tylko wyszedł mała zaczęła strasznie płakać i płakała godzinę, aż jej Ibum dałam i biedna zasnęła. Ale to jeszcze nic. Wiecie jak to się dzieci zachodzą płaczem... Ja złapałam schizę jak zasnęła, że nie oddycha miedzy tym zanoszeniem się... I co ją poruszyłam, to ona jakby wtedy dopiero brała ten oddech... kurde, aż nie przestała się zanosić przez sen i normalnie oddychać to myślałam, że zejdę przy niej... Wisiałam nad nią z palcem przy nosie, czy jakieś powietrze się tam rusza... Jeszcze teraz mi łzy płyną do oczu jak sobie przypomnę...
 
Salsik miło, że się odezwałaś :-) Cieszę się, że naczyniak się wchłania i że idzie ku lepszemu!
Agapa dziękuję :zawstydzona/y: Życzę udanych wakacji :-) :tak: A szarlotki mogłabyś podesłać kawałek - ja mam "niepewny" piekarnik, muszę go przetestować dopiero...

Inka nie dziwię się, że byłaś zdziwiona tym, co zastałaś w domu ;-) Nie wiem, jak bym zareagowała na taki stan rzeczy... Miłe to, ale jednak chyba zbyt duża ingerencja. Co innego, gdyby poinformowali, że mają w planach pomoc, a tak to pewnie myślałabym o tym, gdzie tu jaki podstęp ;-) Jak się udał wyjazd?

Rojku o rany, musiałaś stresu się najeść niesamowicie! Ja też sie boję, że kiedyś mnie to spotka... :-(
 
A co tu taka cisza???

My z Aluniem zaliczylismy spacerek, teraz maly sie bawi a ja mam chwile dla siebie:)

Udalo mi sie go zapisac na to USG, 7 sierpnia mamy.

Rojku
to faktycznie nie fajnie, dobrze ze nic sie nie stało.
 
reklama
hej dziewczyny...

podczytuje Was ale nie mam weny na pisanie, cały tydzień stresuje się tą wizytą u hematologa ale dzisiaj moje nerwy sięgają zenitu:( strasznie się boję do tego dostałam @ hormony szaleją i mogę ryczeć na zamówienie:(:( na 8.15 may wizytę więc dam Wam znać co i jak. Błagam trzymajcie kciuki:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry