reklama

Grudzień 2011

Izi85 ponieważ Ninka ma asymetrię i chodzimy również na rehabilitację, na oddziale, jest psycholog, pedagog i logopeda i wszystkich trzeba odwiedzać ;) Tak każe Pani Ordynator, która prowadzi moje dziecko. Jak kazali tak chodzimy ;) Oni są strasznie narwani i praktycznie każde dziecko chodzi. Moja siostra, która również jest logopedą, nie wie po co tam chodzimy no ale Pani Ordynator zarządziła więc uczęszczamy. A co tam robimy? Jemy... i to wszystko... No i co rusz każą mi wymieniać butelki, smoczki, łyżki.
My mamy nuka 210ml. Taki wg logopedy jest najlepszy... No i teraz problem z nauczeniem Niny picia.
 
reklama
Netka, my nie używamy ani niekapka, ani smoczków, Kuba pije wodę albo z butelki Aventu albo z normalnego kubka. U nas niekapek w ogóle się nie sprawdził, Kubuś woli pić normalnie i coraz lepiej mu to wychodzi :) A smoczek odrzucił sam jakiś miesiąc temu.
 
No właśnie zaczynam się zastanawiać, czy może łatwiej Nina zaakceptuje picie po prostu ze szklanki, kubeczka. Ominęła by nas przeprawa z niekapkiem i od razu nauczyłaby się pić z kubeczka. To by było najlepsze rozwiązanie. A ze smokiem liczę, że Nina też sama go odstawi, mimo że nie potrzebuje go nagminnie, to w nocy jest niezastąpiony, bo szuka go i wkłada do buziaka... Póki co do następnej wizyty u logopedy mam miesiąc, może uda mi się odstawić smoka uspokajacza.
 
Netka Alanek jak dostaje wode to tez z niekapka.

Mój mal potworek przed chwilą zasnął, mam nadzieje ze dzisiejsze noc bedzie lepsza od wczorajszej. Uciekam spac bo na rano do pracy trzeba wstac :dry:

Dobranoc
 
Netka mysle że nie masz powodu do niepokoju,moj cały czas pił z butelek i tylko z niekapkiem miał problem bo nie umiał tak mocno ciągnąć...Bez obaw:) reguły swoja droga a praktyka swoja;)P.S. kupiłam Młodej niekapek TT od 6mc i prawie by sie udusiła;/
 
Inka biedny kocurek :-( Kurczę, a może gdzieś w Czechach przy granicy poszukaj weterynarza, może na jakiś forach o kimś słyszeli i polecają?...
Nastazja trzymam kciuki za starania o pracę :tak: A co do ząbków, to mój stomatolog powiedział, że wg. schematów pierwsze u dziecka powinny pojawić się właśnie górne jedynki ;-)
Ewka007 udanej pogody na urlopie :-) A opiekunka faktycznie tania nie jest... Mnie też to czeka niedługo, najpierw jednak pracę muszę znaleźć jakąś...
Żabcia_tbg gratulacje dla Maciusia!!!!! :-)
Kota trzymam kciuki za naukę chodzenia u Kubina! I żeby w pracy nie było tak ciężko z myśleniem o tym, co w domu...
Maleństwo, Sosnowiczanka wszystkiego dobrego z okazji chrzcin :-)
Agapa ja sama miałam ten problem, że jedna nóżka była krótsza od drugiej... Mama musiała mnie pieluchować szeroko, po pół roczku wszystko się wyrównało. Mam nadzieję, że z Wiki sytuacja się rozwiąże szybko :tak: Będzie dobrze :*
Violett witaj w klubie rozstępów... :dry: Ja też mam się czym "pochwalić" w tej dziedzinie... :-( Niefajnie z Mariką, że znowu chora - oby szybko przeszło! No i gratki dla siostry! :-)

U nas, jak pisała Żabcia, piękna pogoda, więc dzisiaj korzystaliśmy z niej na maksa i porządkowaliśmy ogródek, dlatego znowu mnie nie było ;-) Ale odezwę się jeszcze z rana :-)
Spokojnej nocki :*
 
Inka jakie owoce i warzywka kupiłaś?
Kupinosia super, że mogłaś narobic sobie zaległości :) Trochę odpoczynku od Oli też się napewno przydało;)
Nastazja trzymam kciuki, żeby się odezwali ze szkoły :)
Ewka niezłe ceny opiekunek:/ Udanego wyjazdu życzę :)
Żabcia ja ząbki już widzę i czekam na raczkowanie i pewnie się poryczę z tego powodu;)
Kota trzymam kciuki za Kubulka, żeby nauczył się chodzić:)
Maleństwo cieszę się że chrzest udany...
Agapa trzymam kciuki za Wikunię.
Sosnowiczanka chyba rzeczywiście zbyt długo czekałaś z tym ginem.
Izi drinek zawsze mile widziany;)
Violett zdrówka dla Mariki i gratulacje dla sis:))))
Netka Mikołaj też na początku nie wiedział jak korzystać z niekapka, ale dawałam mu i się sam nauczył.

wszystkiego najlepszego dla Gabrysi :*

Mikołaj jak zwykle wywalił mnie z łózka przed 6 i do tego miał niespodziankę w pampersie;) tak na przebudzenie dla mamusi:P Byłam wczoraj popołudniu u siostry i Mikołaj jakoś dziwnie się zachowywał, tzn. łezki w oczach, przestraszony, a jak tylko zniknełam mu z oczu to ryk:/ Nie wiem co się stało. Rozglądał się dookoła i taki strach. Przecież jeździmy w rożne miejsca i jakoś było wcześniej ok. może miał zły dzień..Ale zrobił się z niego straszny "mamuś". Jak wychodzę do kuchni tozaczyna mnie wołać "ej ej e ej e" itd. i marudki, nawet często jak jest z nim M. Dzisiaj zapowiada się ładna pogoda to napewno zaliczymy spacerek. Jutro będziemy caly dzień sami w domku, bo M. wyjeżdża do Niemiec i moze uda mi się spotkać z przyjaciółką!! Trochę rozląki z M. dobrze nam zrobi, chociaż nie lubię jak wyjeżdża.
 
Ostatnia edycja:
Venus dziękujemy :-) :* Może to początki lęku separacyjnego u Mikusia? Wiesz, on nie musi być silny ten lęk, ale równie dobrze pojawiać się właśnie tylko czasami. To taki wiek już u naszych Bąbli, że to normalne... Mam nadzieję, że mimo wszystko takie przeżycia nie będą się przytrafiać wcale, albo baaardzo rzadko. :tak: A rozłąka faktycznie dobrze robi w związku, jak w maju nie było G. na weekend to po powrocie jakbyśmy się z 10 lat nie widzieli ;-)
 
reklama
Zulka pije wodę z niekapka i ładnie jej to wychodzi. Ale z mojej szklanki też lubi pić.
No ceny opiekunek fantastyczne ale jestem zadowolona, myślę, że dobrze trafiłam, więc przynajmniej w pracy jestem spokojna.
Kota - nie stresuj się pracą- wiem wiem łatwo się mówi, bo tez miałam stresa, ale czas w pracy szybko Ci zleci i pobiegniesz do domciu. Przywita Cię taki piękny uśmiech, że nogi Ci się ugną z radości.

Wczoraj się troszkę odstresowałam na pogaduchach z koleżankami, mężol szybko z pracy przyjechał do nas do knajpki i zabrał mi Zulkę więc spokojnie mogłam poklachać sobie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry