dzien dobry,
jeju, co za wieczor za mna, normalnie jak w pierwsyz miesiacu zycia, Kuba plakal, wyl, ryczal, nie mogl zasnac ze zmeczenia, zawalil w ciagu dnia drzemke i praktycznie od 11.00 do wieczora nie spal, za to od 18tej do 19.30 moje nerwy doznaly eletrowstrzasow, glowa pekla tak, ze nawet Gozdzikowa by nie dala rady jej naprawic

nawet cycek nie pomagal, na szczescie przed snem juz sie wyciszyl i uspokoil, bo inaczej pewnie mialabym noc pelna pobudek z placzem, a tak pieknie przespal do rana. mam nadzieje, ze dzis bedzie juz dobrze..
MamoO, trzymajcie się! mam nadzieję, że Oskarek szybko wydobrzeje!
edit, zapomniałam Wam napisać, że dostałam od Nestke odpowiedź na moją reklamację, chodziło o kość w słoiczku Gerbera, wczoraj odebrałam paczkę, która zawierała list-suchara (że ich produkty przechodzą milion różnych kontroli i nie wiedzą, jak to się stało, że w słoiku była ta kość, że ją zmierzyli i ma 9mm, a oni mielą żywność do słoików do wielkości 6,1mm itd), przysłali w ramach udobruchania 3 słoiki obiadowe dla Kuby, kaszkę i śliniak.