dorotar110
Fanka BB :)
PYSZCZEK niestety czasami to norma, że klientki zawalaj-ludzie są nieodpowiedzialni niestety.
Ha ha ale sen.
NETKA nie wódź księdza na pouszenie
Kochana Twoje posty mimo moich problemów pomagają mi przetrwać ten trudny czas i powodują usmiech na mojej twarzy.
NETKA i jak walka brata??
Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych i niedzielnych grudniaczków.
PAPAYKA udanego pobytu w Polsce.
LYSA biedny Benio, trzytmaj się.
ŻABCIA Twój Maciuś jest zajebisty-uwielbiam.
Rozumię, że chcesz fryzurkę weselną?? Patrząc na Toje włosy wydaje mi się, że masz ich sporo więc godzinka może być za mało. U mnie w pracy teraz często robię loki podpięte na bok.Lub coś z warkoczami.
SOSNOWICZANKA zdrówka młodemu.
My w wózku też mamy pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa ale zapinam Kacpra normalnie tylko, że u nas pasy nie są ciasno.
Z tą odpornością przy karmieniu piersią to jedna wielka bójda, jak karmiłam Melę to myślała, że to prawda a karmiąc Kacpra przekonałam się, że to nie zależy chyba od tego.
Hmmmm szyneczki własnej roboty-pychotka.
NASTAZJA, MILVA ja już się nie nudzę myślą, że kiedyś się dobrze wyśpię, niestety ja jestem z tych bardziej myślących w domu i nie zostawię dzieci dla chęci wyspania się, mój jak jest w domu i jest zmęczony, śpiący to przykłada głowę do poduszki nawet w dzień i śpi i ma wszystko gdzieś brrr, ja tak nie potrafię. Jak Mela sama się sobą juz przez jakiś czas zajmnie tak młodego trzeba non stop pilnować by się nie przewrócił, głowy nie rozbił: wczoraj po współnej kąpieli z dziećmi, czesałam warkocze Amelce, moja mama małego pilnowała ale mówi, że też by poszła się wykompać, patrzę na K nic zero reakcji, to mówię do mamy, żeby włożyła Kacperka do łóżeczka (stał sobie wtedy przy mebelkach), a K na to: A PO CO ZOSTAW GO NA PODŁODZE?? To ja na to by wstał z łóżka bo trzeba go pilnować, żeby się nie przewrócił, głowy nie rozwalił a K: NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI (i weź tu dyskutuj z idiotą).
MAXELL na emeryturze bedziemy wnuków bawić więc też się nie wyśpimy
.
Rudość rządzi. Ja wczoraj odświeżałam swoją rudość, dosyć intensywne wyszły i dobrze bo lubię taką intensywną rudość.
Śliczne dzieciaczki.
TOFIKA jejuś dostałam ciarek jak przeczytałam o tym, że lenka była jakaś dziwna jak w nocy się obudziłaś. A Ty karmisz jeszcze tak??? Bo napisałaś, żę może przez antybiotyk który bierzesz.
Wiesz ja może jestem jakaś dziwna ale często mam wrażenie, że jak się zbudzę to że któremuś z moich dzieci coś będzie, mam straszny lęk o nie.
NASTAZJA zdrówka.
NIKUSS gratuluję ząbka dla Lenki.
FREYIA u nas z nowościami w ostatnim miesiącu to raczej nie, mały jedynie stoi ale to już jakiś czas, a jedyne co zauważyłam to kombinuje i jak stoi przy krzesełku uczydełku to wchodzi na niego i kombinuje co by z regału ściągnąć.
A co do mówienia, Kacperek mało mówi.
270... również zdrówka i końca remontu szybkiego życzę.
A wogule co do umięjętności waszych dzieciaczków w przeróżne zabawy, mowę wydaje mi się, że mój syn jakiś zacofany jest. Wasze dzieci mówią różne słowa, duzo słów, dają świadomnie buziaki, bawią się a mój mówi tylko babu, mama czasmi powie i dalej nic.
U nas kiepsko, nie mam siły, jestem po wielkiej sobotniej kłótni z mężem-więcej na zamkniętym.
Dzisiaj złamał mi się ząb na pół-brrr-ósemka.
Z lepszych wieści mamy trzeciego ząbka-lewa górna jedynka, tylko patrzeć aż przebije się druga.
Nocka kiepska, mały się wiele razy budził nawet nie wiem ile bo nie miałam siły liczyć, Mela do przedszkola wróciła a małemu żółte gluty zaczynają lecieć.
Nie mam siły na nic.
Teraz w pracy.
A w sobote po pracy posprzątałam sobie, wczoraj z dziećmi, siostrą i mamą byłam na targu, mama zakupy chciała zrobić, kupiła siostrze kurtkę i butki na jesień.
Jedna baba mnie wkurzyła na targu bo idziemy sobie, mijają nas ludzie a baba z komentarzem:JAK NIE Z ROWERAMI TO Z WÓZKAMI, no ciśnienie mi się podniosło, ma kobita szczęście, że poszła dalej a się nie zatrzymała bo tak bym ją opieprzyła, że szok. Nie to jak już mam dzieci to powinnam w domu tylko siedzieć, a może miałam dziecko które nie potrafi chodzić na nogi puścić, no ludzie sa jacyś nienormalni.
Po powrocie obiadek robiła i wielka cisza z mężęm, tak na prawdę nie mam siły już do niego.
Ha ha ale sen.
NETKA nie wódź księdza na pouszenie

Kochana Twoje posty mimo moich problemów pomagają mi przetrwać ten trudny czas i powodują usmiech na mojej twarzy.
NETKA i jak walka brata??
Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych i niedzielnych grudniaczków.
PAPAYKA udanego pobytu w Polsce.
LYSA biedny Benio, trzytmaj się.
ŻABCIA Twój Maciuś jest zajebisty-uwielbiam.
Rozumię, że chcesz fryzurkę weselną?? Patrząc na Toje włosy wydaje mi się, że masz ich sporo więc godzinka może być za mało. U mnie w pracy teraz często robię loki podpięte na bok.Lub coś z warkoczami.
SOSNOWICZANKA zdrówka młodemu.
My w wózku też mamy pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa ale zapinam Kacpra normalnie tylko, że u nas pasy nie są ciasno.
Z tą odpornością przy karmieniu piersią to jedna wielka bójda, jak karmiłam Melę to myślała, że to prawda a karmiąc Kacpra przekonałam się, że to nie zależy chyba od tego.
Hmmmm szyneczki własnej roboty-pychotka.
NASTAZJA, MILVA ja już się nie nudzę myślą, że kiedyś się dobrze wyśpię, niestety ja jestem z tych bardziej myślących w domu i nie zostawię dzieci dla chęci wyspania się, mój jak jest w domu i jest zmęczony, śpiący to przykłada głowę do poduszki nawet w dzień i śpi i ma wszystko gdzieś brrr, ja tak nie potrafię. Jak Mela sama się sobą juz przez jakiś czas zajmnie tak młodego trzeba non stop pilnować by się nie przewrócił, głowy nie rozbił: wczoraj po współnej kąpieli z dziećmi, czesałam warkocze Amelce, moja mama małego pilnowała ale mówi, że też by poszła się wykompać, patrzę na K nic zero reakcji, to mówię do mamy, żeby włożyła Kacperka do łóżeczka (stał sobie wtedy przy mebelkach), a K na to: A PO CO ZOSTAW GO NA PODŁODZE?? To ja na to by wstał z łóżka bo trzeba go pilnować, żeby się nie przewrócił, głowy nie rozwalił a K: NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI (i weź tu dyskutuj z idiotą).
MAXELL na emeryturze bedziemy wnuków bawić więc też się nie wyśpimy
.Rudość rządzi. Ja wczoraj odświeżałam swoją rudość, dosyć intensywne wyszły i dobrze bo lubię taką intensywną rudość.
Śliczne dzieciaczki.
TOFIKA jejuś dostałam ciarek jak przeczytałam o tym, że lenka była jakaś dziwna jak w nocy się obudziłaś. A Ty karmisz jeszcze tak??? Bo napisałaś, żę może przez antybiotyk który bierzesz.
Wiesz ja może jestem jakaś dziwna ale często mam wrażenie, że jak się zbudzę to że któremuś z moich dzieci coś będzie, mam straszny lęk o nie.
NASTAZJA zdrówka.
NIKUSS gratuluję ząbka dla Lenki.
FREYIA u nas z nowościami w ostatnim miesiącu to raczej nie, mały jedynie stoi ale to już jakiś czas, a jedyne co zauważyłam to kombinuje i jak stoi przy krzesełku uczydełku to wchodzi na niego i kombinuje co by z regału ściągnąć.
A co do mówienia, Kacperek mało mówi.
270... również zdrówka i końca remontu szybkiego życzę.
A wogule co do umięjętności waszych dzieciaczków w przeróżne zabawy, mowę wydaje mi się, że mój syn jakiś zacofany jest. Wasze dzieci mówią różne słowa, duzo słów, dają świadomnie buziaki, bawią się a mój mówi tylko babu, mama czasmi powie i dalej nic.
U nas kiepsko, nie mam siły, jestem po wielkiej sobotniej kłótni z mężem-więcej na zamkniętym.
Dzisiaj złamał mi się ząb na pół-brrr-ósemka.
Z lepszych wieści mamy trzeciego ząbka-lewa górna jedynka, tylko patrzeć aż przebije się druga.
Nocka kiepska, mały się wiele razy budził nawet nie wiem ile bo nie miałam siły liczyć, Mela do przedszkola wróciła a małemu żółte gluty zaczynają lecieć.
Nie mam siły na nic.
Teraz w pracy.
A w sobote po pracy posprzątałam sobie, wczoraj z dziećmi, siostrą i mamą byłam na targu, mama zakupy chciała zrobić, kupiła siostrze kurtkę i butki na jesień.
Jedna baba mnie wkurzyła na targu bo idziemy sobie, mijają nas ludzie a baba z komentarzem:JAK NIE Z ROWERAMI TO Z WÓZKAMI, no ciśnienie mi się podniosło, ma kobita szczęście, że poszła dalej a się nie zatrzymała bo tak bym ją opieprzyła, że szok. Nie to jak już mam dzieci to powinnam w domu tylko siedzieć, a może miałam dziecko które nie potrafi chodzić na nogi puścić, no ludzie sa jacyś nienormalni.
Po powrocie obiadek robiła i wielka cisza z mężęm, tak na prawdę nie mam siły już do niego.

