reklama

Grudzień 2011

reklama
Wielki buziolek dla naszego najmłodszego okruszka - Nadusi! :* :)
Uściski też dla naszych panów - Adasia i Oskarka! :** :)

Tofika,
podwójne gratulacje dla Lenki :)

Malenstwo, gratulacje z okazji pierwszego zębolka!
I u nas pełna destrukcja, zwłaszcza bajek - one są po prostu "zaczytane" na śmierć ;)

A Tobie Net-ka dużo miłości i słońca :*


Ostatnio pojawił się Miśce czarny nalot na języku. Czytałam w necie, że w ten sposób dzieci pozbywają się toksyn z organizmu, pozbywają się ich nawet przez 3 lata, na różne sposoby i różnymi drogami. Macie jakieś doświadczenia na tym polu?
 
Ostatnia edycja:
Dorator Siora P zaczęła się wpierniczać między wódkę a zakąskę, tj. między mnie a P. P kazał jej wyjść z domu na szczęście, bo jakby nie to bym ją chyba przydusiła. Tak mnie wnerwiła( a jestem osobą spokojną).
Co do Twego kuzyna to jakiś niepoważny koleś, ręczysz za kogoś a on takie wałki robi...
Agapa żeby tylko Mikusiowi przeszło szybko i wiesz... ja zawsze sobie myślę, że chciałabym żyć nawet wiecznie ale wiem, że się nie da... może jakimś cudem do tej setki dociułam. :-D
Maleństwo zazdroszczę takiej wigilii. Szok... musi być cudownie!Teście bezbłędni, zaprosili, nie było ich w domu ale Was widzieli więc hahaha pewnie mają odznaczone, że zaliczone ;)Też ich zaproś kiedyś ... na wspólne zakupy...

Dzięki Wam za życzenia!
Mła wiesz ja nie mam takich doświadczeń i pewnie myślałabym, że coś Ninka zjadła... a ja nie zauważyłam.


W urodziny zebrałam żniwa. Powiem Wam, że myślałam, że będzie to smutny dzień i się pozytywnie zawiodłam. Mąż zabrał mnie do miasta i nakarmił. Było jak kiedyś....Teście zostali z Młodą. Tata przywiózł mi metrowego sękacza, ciotka przyniosła nalewkę... Oczywiście zebrałam kilka stów... dla siebie...

Czemu urodziny są raz w roku... Kto to wymyślił?Ja strajkuję!
 
Mła- pierwsze słyszę z tym nalotem czarnym...u nas tego nie zauważyłam jeszcze.
Netka- ale bym zjadła sękacza!!

Kurde Bartkowi wyskoczyły jakieś krostki powyżej siusiaka , koło pachwinek, na buzi...nie kojarzę abym dawała mu coś nowego do jedzenia, zobaczę jak jutro i pewnie lekarz nas czeka....:no:

U nas jak cisza, to Bartek broi albo robi kupę;-)
 
Tofika, gratulacje na kolejnego ząbka, no i na te kilka kroczków!!Jeszcze chwila i Lenka zacznie biegać;-)
Mła, ja też nie słyszałam o czarnym nalocie na języku:eek::szok:
Netka, podeślij kawałek sękacza..:-)
Zapomniałam też pogratulować zębolka Zuzi od Maleństwa:-)
Btw..kto został jeszcze bez ząbka?

S. usypia Martę -mała, mimo, iż ostatnie spanko miała koło 13.00 (znaczy wtedy się obudziła), teraz mam w nosie spanie i broi:tak:
 
Moi śpią a ja sobie czekam na "Lekarzy":-), ale ostatni odcinek był tak jałowy, ze trace nadzieję że coś z tego filmu będzie..., no ale czekam...:-):cool2:

Mła, ja nigdy sie nie spotkałam z czarnym nalotem na języku...ani u dziecka ani u nikogo dorosłego, chyba że po jagodach to tak:-)

Milva. oj Biedny Bartuś, mam nadzieję że to nie swędząca wysypka bo by sie namęczył.
Gratulacje dla Zuzi za ząbką:-)

inka,
ja się bardziej martwie jak sa bardzo żywiołowe okrzyki bo wtedy wiem że Lenka psa nawołuje i sie razem zaczynają bawić...no a pies głupieje jak ona go woła, zamiata z radości ogonem i potrafi co nieco zmieść tym ogonem ..Także ja sie ciszą nigdy nie martwię...:-)...Lena jak jest cicho to zazwyczaj moje ksiązki ogląda....No czasem się do czegos po cichu skrada np. do laptopa...szybko, cicho i niepostrzeżenie...
 
Ostatnia edycja:
inka85 - i jak po basenie? Młody zadowolony? Bo my niestety, ze względu na chorobę, musieliśmy sobotnie zajęcia odpuścić...
Netka - 200 lat w luksusie i bogactwie ;-)
Kota - moja też samodzielnie nie staje, czasem ją na chwilkę postawię, to ma radochę. i z raczkowaniem też tak sobie, bo niby umie, ale tak Mikuś venus, tak opanowała pełzanie/czołganie, że tak jest jej na razie wygodnie.
Kupinosia - brawa dla Kasi!
tofika - gratulacje dla Leny, zdolna z niej dziewczynka :-)

Współczuję wszystkim mamom nieprzespanych nocy, u nas na szczęście rzadko się już takie zdarzają, 2 dni temu młoda zrobiła mi pobudkę o 4:30 i już była gotowa do zabawy :-) wzięłam ją do nas do łóżka, opróżniła cycusie, trochę poszalała, poskakała i padła na szczęście o 6 jeszcze na 2h :-) Biedna moja w ogóle ostatnio troszkę gorzej śpi,bo kaszel jeszcze ją bardzo męczy. No i mamy bunt na jedzenie z butelki, co prawda do tej pory Elenka piła tylko na noc zgęszczone MM z butli, ale dziś nie wzięła jej nawet do ust, wcisnęłam jej pół słoiczka kaszki na dobranoc z hippa no i troszkę mleczka z piersi i zasnęła. Mam nadzieję, że to chwilowy kryzys z tym niejedzeniem spowodowany corobą i braniem antybiotyki....ech...
 
reklama
A-gala u nas zajęcia na basenie to radość nie do opisania :-) Mlody je uwielbia!! Nurkowanie także mu nie straszne :-)
My zaczęliśmy kurs 2tyg pózniej wlasnie przez chorobę. Mogę wiedzieć ile płacisz? U nas 10 zajęć to 300zl.
Ale wiem ze to dobrze wydane pieniądze :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry