sergeevna
Pysiołkowa Mama
Ewka my też planujemy zakup tego chodzika-pchacza
Widziałam go wczoraj u nas w Tesco
Jest też jeszcze w wersji różowej, ale myślę, że taki wielokolorowy bardziej stymuluje niż wszystko w różu ;-)
Freiya zdrówka życzę!!! Przerabiałam to samo kilka dni wstecz, myślałam, że mi twarz rozsadzi od bólu zatok... Moja mama miała to samo, u obu nas trwało tylko jakieś 3-4 dni i przeszło, więc pewnie kolejny z szalejących wirusów
Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie!
Żabcia mam nadzieję, że zębolek szybko wyjdzie i nie będzie już Maciusiowi dokuczał. A co do nocek, wcale Ci się nie dziwię - G też miał propozycję, ale nie zgodziłam się na to żeby w nocy zostać sama... Wolę zasypiać u jego boku
Pyszczek mój G. jest drugim dzieckiem w konflikcie serologicznym. I to urodzony prawie 25 lat temu ;-) Teściowa nie raz mi opowiadała jak to było... Lekarz im polecał szybko starać się o drugie maleństwo, bo im dłużej się zwleka, tym szanse mogą się zmniejszyć. Teściowa zaszła w ciążę, kiedy siostra G. miała tylko 5 miesięcy ;-) Nie jest to na pewno lekka sprawa, ale pomyśl sama - skoro 25 lat temu takie kobiety jak choćby moja teściowa rodziły nie tylko jedynaków, to w dzisiejszych czasach te szanse wzrastają :* Medycyna poszła do przodu, wiedza lekarzy też, są sposoby na to by pomóc ciężarnej i Maleństwu
:-)
Za godzinkę mamy wizytę u okulisty, zaczynam się martwić... Eh, jak to matka ;-) Mam nadzieję, że nie będzie problemów z oczkami... Pewnie coś tam "znajdzie", ja sama mam wadę wzroku i powinnam nosić okulary, moje rodzeństwo i rodzice też, tak samo teściowie i siostra G... Więc nie łudzę się, że będzie kompletnie bezproblemowo... Tylko przeraża mnie wizja zakraplania oczu Małej...
:-(
Widziałam go wczoraj u nas w Tesco
Jest też jeszcze w wersji różowej, ale myślę, że taki wielokolorowy bardziej stymuluje niż wszystko w różu ;-)Freiya zdrówka życzę!!! Przerabiałam to samo kilka dni wstecz, myślałam, że mi twarz rozsadzi od bólu zatok... Moja mama miała to samo, u obu nas trwało tylko jakieś 3-4 dni i przeszło, więc pewnie kolejny z szalejących wirusów
Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie!Żabcia mam nadzieję, że zębolek szybko wyjdzie i nie będzie już Maciusiowi dokuczał. A co do nocek, wcale Ci się nie dziwię - G też miał propozycję, ale nie zgodziłam się na to żeby w nocy zostać sama... Wolę zasypiać u jego boku

Pyszczek mój G. jest drugim dzieckiem w konflikcie serologicznym. I to urodzony prawie 25 lat temu ;-) Teściowa nie raz mi opowiadała jak to było... Lekarz im polecał szybko starać się o drugie maleństwo, bo im dłużej się zwleka, tym szanse mogą się zmniejszyć. Teściowa zaszła w ciążę, kiedy siostra G. miała tylko 5 miesięcy ;-) Nie jest to na pewno lekka sprawa, ale pomyśl sama - skoro 25 lat temu takie kobiety jak choćby moja teściowa rodziły nie tylko jedynaków, to w dzisiejszych czasach te szanse wzrastają :* Medycyna poszła do przodu, wiedza lekarzy też, są sposoby na to by pomóc ciężarnej i Maleństwu
:-)Za godzinkę mamy wizytę u okulisty, zaczynam się martwić... Eh, jak to matka ;-) Mam nadzieję, że nie będzie problemów z oczkami... Pewnie coś tam "znajdzie", ja sama mam wadę wzroku i powinnam nosić okulary, moje rodzeństwo i rodzice też, tak samo teściowie i siostra G... Więc nie łudzę się, że będzie kompletnie bezproblemowo... Tylko przeraża mnie wizja zakraplania oczu Małej...
:-(
Ostatnia edycja: