reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Ewka my też planujemy zakup tego chodzika-pchacza :tak: Widziałam go wczoraj u nas w Tesco :tak: Jest też jeszcze w wersji różowej, ale myślę, że taki wielokolorowy bardziej stymuluje niż wszystko w różu ;-)

Freiya zdrówka życzę!!! Przerabiałam to samo kilka dni wstecz, myślałam, że mi twarz rozsadzi od bólu zatok... Moja mama miała to samo, u obu nas trwało tylko jakieś 3-4 dni i przeszło, więc pewnie kolejny z szalejących wirusów :dry: Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie!

Żabcia mam nadzieję, że zębolek szybko wyjdzie i nie będzie już Maciusiowi dokuczał. A co do nocek, wcale Ci się nie dziwię - G też miał propozycję, ale nie zgodziłam się na to żeby w nocy zostać sama... Wolę zasypiać u jego boku :tak:

Pyszczek mój G. jest drugim dzieckiem w konflikcie serologicznym. I to urodzony prawie 25 lat temu ;-) Teściowa nie raz mi opowiadała jak to było... Lekarz im polecał szybko starać się o drugie maleństwo, bo im dłużej się zwleka, tym szanse mogą się zmniejszyć. Teściowa zaszła w ciążę, kiedy siostra G. miała tylko 5 miesięcy ;-) Nie jest to na pewno lekka sprawa, ale pomyśl sama - skoro 25 lat temu takie kobiety jak choćby moja teściowa rodziły nie tylko jedynaków, to w dzisiejszych czasach te szanse wzrastają :* Medycyna poszła do przodu, wiedza lekarzy też, są sposoby na to by pomóc ciężarnej i Maleństwu :tak: :-)





Za godzinkę mamy wizytę u okulisty, zaczynam się martwić... Eh, jak to matka ;-) Mam nadzieję, że nie będzie problemów z oczkami... Pewnie coś tam "znajdzie", ja sama mam wadę wzroku i powinnam nosić okulary, moje rodzeństwo i rodzice też, tak samo teściowie i siostra G... Więc nie łudzę się, że będzie kompletnie bezproblemowo... Tylko przeraża mnie wizja zakraplania oczu Małej... :baffled::-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Żabcia-ja też dziekuje, chcemy małej kupic ten pchacz-fajny jest, napisz tylko czy w miarę stabilny?-bo jak ma małej odjeżdzać to raczej nie, ona jeszcze słabo chodzi za 2 rece a za jedną to dzisiaj dopiero zrobiła kilka kroków, wiec bedzie jak znalazł

Netka
-nie dołuj sie kochana, taka pogoda, ja też jakaś płaczliwa chodze

U nas nocka koszmarna, pobudki co godzine a potem co pól, cóż zeby ida i przeziebiona jest mała
 
Netka :-( Nie ma możliwości żadnego ZD!!!! Nosz kurczę, do pupy nakopać trzeba Tobie! Musisz być dzielna dla Ninki i nie poddawać się, w końcu jesteś dla Niej najważniejszą osobą na świecie! Tulę Cię mocno, domyślam się tylko co przechodzisz czekając na wyniki... Ale nie dam Tobie się wiecznie zamartwiać, nie jestem jedną z tych osób, które klepią po plecach i przytakują jaka jesteś "biedna"... Głowa do góry, w matkach drzemie największa siła! A z napięciem mięśniowym tak juz jest i rehabilitacjami, że może następować regres, ale wątpię, żeby był jakoś bardzo znaczny. Ot, czeka Was znowu trochę pracy więcej, ale to nie jest jednoznaczne potwierdzenie ZD, Słońce... :*
 
Pyszczek mojej mamy siostra ze swoim męzem urodzila pierwsze dziecko i wtedy dowiedziala sie ze ma konklikt serologiczny i bylo to 28 lat temu, i po pierwszej ciazy zrobili przerwe a teraz maja jeszcze 5 dzieci po ciazy serologicznej, wiec tak jak pisze sergi kiedys bylo to mozliwe wiec teraz pewnie tez. Udajk sie z mezem do jakiegos dobrego specjaisty i mysle ze on poradzi cos:)
 
Netka to może zajmij się czymś, żeby nie myśleć? Bloga zacznij pisać? :-) :tak: Masz takie poczucie humoru, że możesz zrobić furorę w sieci :-) :tak:



Dobra, zmykam z pierworodną na badanie, trzymajcie kciuki, proszę... Będę później :tak:
 
aaa Sergi trzymam kcuki za wizyte:)

netka przylaczam sie do kopniakow od sergi. mysl pozytywnie kobieto. do 6 zostalo juz malo czasu!! A ten dzien bedzie najwspanialszy dla Was bo dostaniesz pismo ze nina jest zdrowa dziewczyna!
 
dziewczyny, tylko u Pyszczka jest trochę skomplikowana sprawa, Kuba tez jest dzieckiem z konfliktu serologicznego, ja dostalam immunoglobiline po porodzie i pewnie wszystkie kobiety, o których piszecie również ją dostały, a Pyszczek prawdopodonie kiedyś była w ciąży, o której nie wiedziała, pojawiły się przeciwciała, nastąpiło samoistne poronienie i z racji, że nikt o ciąży nie wiedział, nie dostała zastrzyku z immunoglubuliny, dlatego dziewczyna się tak martwi :(

Netka, trzymaj się dzielnie kochana! Spójrz na kalendarz, jeszcze tylko 7 dni i wyniki badań, na pewno będą optymistyczne i skończy się ten straszny rozdział w Waszym życiu, ja wierzę, że kumulują się teraz złe emocje, będą kłótnie, płacze, nerwy, ale cholera Netka, trzymaj się dla Ninki! Ona musi czuć się bezpiecznie! A z tym napięciem to jakaś kpina, wydaje się wręcz, że zaczyna się naginanie prawdy, żeby w razie czego nie bylo tak, że ktoś coś przeoczył, ciekawe w jaki sposób ze wzmożonego napięca nagle zrobiło się obniżone, śmiechu warte! I wszystko kosztem Was :/
 
reklama
No nie wiem nie wiem laseczki, jestem dobrej myśli, bo widzę moje dziecko, widzą je różni ludzie i nie tylko lekarze i specjaliści ale także rodzina, znajomi, ludzie na ulicy(choć trudno by ktoś zaczepił i powiedział mi, że ej Twoje dziecko ma ZD) ale na poważnie nikt nigdy nawet nie zasugerował... Raczej mówią mi ludzie, że ma mądre spojrzenie, bystra jest i taka pocieszna, bardzo aktywna, czasami spokojna, umie się sobą zająć ale i ładnie bawić z kimś, dużo naśladuje, dużo zaskakuje. Jest radochą naszą, widać jak ładnie myśli, zastanawia się np nad czymś i zaczyna coś robić.
Nie wiem...jak już te ziarno ktoś zasiał to ciężko to co wyrosło wyrwać. Oby do wyników.:-(
 
Do góry