AGAPA ja to się śmieje, że musimy na balkonie chyba jakąś zabawkownię dobudować.
Wow to partnerka nauczyciela miała święta, współczuję.
PHELANIA pierwszym antybiotykiem jaki dostała Mela był ZINNAT ale nie było tego w aptece a tylko jedna apteka wczoraj czynna i jak pojechaliśmy drugi raz to dostała Klacid też gorzki bo dziś Mela wypluła wszystko i potem moja mama tego spróbowała i od rana do tej pory mówi że ma straszny posmak w ustach.
FIRANKA ale prezentów.
Dziękuję za życzonka.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DALALEKSEGO.
LYSA TULĘ.
A u nas pobudka przed 7, oddałam małego babci, Mela jeszcze spała to poleżałam jeszcze pół godzinki, mąż mi w łóżku życzenia złożył.
Wstaliśmy później, kawka, śniadanko o 10 odwieźliśmy z K jego kuzyna, oczywiście ja musiałam kierować auto K a on chodzi jak czołg.
Teraz odpoczynek, zaraz Kacper pójdzie spać a o 16 wpadnie przyjaciółka z narzeczonym i prezentami.
Śmiałam się dziś rano do męże, że dziś ja cały dzień leżę do góry brzuchem a on koło mnie skacze bo w końcu raz w życiu kończy się ćwierćwieku, ale nie wyszło ech.
Wczoraj wieczorem parę razy przychodził do nas chrzestny Kacpra-o losie porypany człowiek, on od małego był świrnięty ale wczoraj to przeszedł samego siebie, kuzyn mojego K to stwierdził, że on się chyba czegoś naćpał bo zachowywał się jak po****ny, normalnie nie chciałam tego mówić ostatnio ale wczoraj stwierdziłam, że żałuję że wziełam go na chrzestnego dla Kacperka, ale cóż było mineło, a dziś już drugi raz dzwoni do mnie jego żona i na dworzu też ją widziałam, bo od rana on gdzieś zaginął i szuka go, teraz dzwoniła to słyszałam w jej głosie zdenerwowanie i łzy przez mówienie-biedna musi się denerwować przez idiotę.
Normalnie te chłopy to jakaś porażka.