reklama

Grudzień 2011

Milva- ha ha i do tego jesteś z chińśkiego psem ;)
violett- trzymajcie sie i szybko wracajcie
zabcia- fajna wycieczka !
papayko- to już będziesz spokojniejsza
inka- współczuję tego popisu
Netka- 3mam kciuki za rozmowę !

Wczoraj sie wygłupiłam w Rossmanie, bo wypełniłam wcześniej tą ich ankiete. Dostałam na karte dodatkowo 10% zniżki i wczoraj chciałam zrealizować. Koszyk wypchany po brzegi a pani mówi że zniżka od czwartku...i wszystko poodkładałam na półki. :-p tylko Olce musiałam już kupić szczoteczke do zębów, bo przecież nie szło wytłumaczyć dziecku o co chodzi....Kasia nie zaakceptowała mycia zębów szczoteczką elektryczną, no trudno.
 
reklama
Dzień dobry :-)

Za nami nocka całkiem ok Maciuś dospał od 20.30 - 7 z jedną pobudką ale M wstawał i wziął go do nas.
Maciuś teraz się bawi a ja jak siadłam tak siedzę i nie chce mi się ruszać, M pojechał do sklepu wróci to biorę się za robienie klusek śląskich i sosiku pieczarkowego :-)
Dzisiaj chyba przesiedzę cały dzień w domu bo pogoda do bani niestety.

inka współczuję nocki.

agapa dobrze że z Mikusiem dzisiaj już lepiej.
 
Kupinosia, nieźle z tym Rossmanem :)
Milva, ja też jestem chińskim psem!

Żabcia, podrzuć ten obiad też do mnie, mam takiego lenia, że szok. śniegiem nas zasypało, co z tego, że pięknie to wszystko wygląda, jak nawet wyjść z domu się nie da!
 
Zabcia, nie martw sie, glowa do gory! Wszystko bedzie dobrze!!! Uplawy / plamenia zdarzaja sie niestety....
Pochwale sie, ze Maly zaczyna chodzic.....
Inka - zapomnialam wczesniej napisac - piekne te wasze fotki basenowe!
Kupinosia - mi sie zdarzylo przy kasie w Rossmanie zauwazyc, ze nie mam portfela....
Violett - zdrowka dla was!
Netka - odezwij sie po rozmowie!
 
Ostatnia edycja:
Żabcia, ja do 17-18go tygodnia męczyłam się z OKROPNYMI bólami krzyża, myślałam, że to rwa kulszowa :( nie mogłam się wręcz ruszać, nawet na leżąco umierałam z bólu. Okazało się, że po pierwszym porodzie moja macica trochę się hmm odkształciła i mam małe tyłozgięcie, stąd te bóle. A plamienie... sama się z tym prawie od miesiąca borykam :( ja się cieszyłam, jak plamiłam na brązowo, bo żywa, czerwona krew jest jednak groźniejsza. Trzymam mocno kciuki za Twoją okruszynkę!!!!!
 
Żabciu - bóle , to chyba normalne, pamiętam , że mnie okropnie bolały plecy an samym początku. Co do plamienia, to połóż się , musisz teraz o siebie dbać, nie nosić ....choć przy małym , to pewnie ciężko...

Papayka- no to gratki z okazji pierwszych samodzielnych kroków!

Jestem mega śpiąca...zero energii, a tu nawet południa jeszcze nie ma. Bartek zaraz wstanie pewnie ehh
 
hej hej jakos nie mialam weny na pisanie ale Was czytalam:PP

Kota ciesze sie ze z Haniutkiem wszystko dobrze:))
Phelania o tak nie strasz bo ja tez juz myslalam ze rodzisz:P
Zabcia dasz rade odganiaj takie mysli i juz niedlugo bedziesz w Pl to sprawdzisz czy z dzidziusiem wszystko ok:DD
papayka
gratki dla malego:**


u nas nocki od paru dni straszne mala ryczy przez 2 godziny ciagnie caly czas cyca(az mnie boli) ale kolejnego zeba nie widac wiec nie wiem o co kaman:(
dzis z rana bylismy z nia na badaniu krwi jutro wyniki mam nadzieje ze bedzie wszystko ok bo mam stresa:(((

Mamuski co odstawialy cyca niedawno Kota, Kupinosia ???? jak wyglada wasz harmonogram posilkow??? bo bym chciala niedlugo mala odstawiac 
 
kota z tym tyłozgięciem mnie troszeczkę pocieszyłaś że to od tego były u Ciebie bóle mi w październiku gin w PL powiedziała że mam właśnie tyłozgięcie.

Siedzę i leżę i odpoczywam dopóki M nie pójdzie do pracy. Maciuś daje czasu tak że sił brak wlazł dzisiaj na swoje krzesełko z którego zleciał do przodu bo się huśtał. Co chwilkę coś kombinuję dobrze z M na razie się z nim bawi i zajmuję.
 
reklama
Milva podobne zabawy miałam ja w dzieciństwie... ale przebijała mnie kuzynka zawsze, jakoś bardziej na tego psa była nastawiona i udawała Go jak nikt inny. Trzeba było ją prowadzać na sznurku i wogle..:-D:-D
Żabcia zazdroszczę wypadu z Maćkiem do Oceanarium. Uwielbiam. Byłam nawet na Show z Orką. Miałam okazję gościć w takich Oceanariach-na Florydzie-piękna sprawa, fajne wrażenia ;) no i można było też z niektórymi zwierzakami się spoufalać ;))No a z bólami to też miałam w ciąży, a plamienie obserwuj, odpoczywaj i nie zamartwiaj się. Ja czuję, że będzie w porządku a jak JA tak czuję, to zazwyczaj tak jest!
Papayka haha ile zębów. Matko u nas 4 dopiero!!Fajnie, że z cycem ok!I brawo dla Młodego, że już próbuje chodzić!
Inka dobre określenie Niemcy w domu haha!!Mam nadzieję, że się dogadacie ;) Tak to bywa na początku-docieranie się i ścieranie. U nas póki co ok...ale nie chwalę dnia przed zachodem...słońca. A z kolejnego potomka zrezygnowałam właśnie przez mego P i stosunek jego do życia, obowiązków i przede wszystkim kasy... Strach normalnie...:-(żal mi tylko Ninki, że jest "sama"...Współczuję nocnych ekscesów. Mój tata mówił mi, że oglądał w TV, że roczne dziecko ma nie oglądać więcej niż 1h TV....Kazał mi ograniczyć wnusi TV...U nas leci w tle, czasami Nina się zgapi ale może być, że właśnie dzieci odreagują w nocy jakieś telewizyjne cuda..
Ewka rozpustnico!M nie ma to szalejesz ;) Koleżanki, martini... Zazdroszczę 1 słowem!
Maleństwo dawaj znać jak odbierzesz wyniki Zuzy!

Dobre Kobiety...Matki...
Byłam dziś z CV tam i myślałam, że już zaraz natychmiast będą mnie przepytywać a tu zonk... kupa CV na stoliku. Humor właścicielki mówiąc delikatnie-po wyrazie twarzy-hujowy..
Zostawiłam CV i List Motywacyjny i wyszłam...teraz czekam. Nie spodziewałam się, że znów będzie ta okrutna rekrutacja. Ciekawe czy mam jeszcze szanse, bo ostatnio im w grudniu odmówiłam-bo się martwiłam Wynikami Ninki...o ZD... i nie chciałam tam iść by za chwilę się zwalniać-gdyby Ninka potrzebowała więcej opieki i uwagi..Ehh :(Może się zlitują, bo się nakręciłam i chciałabym pracować!
Nina była u sąsiadki-jakieś 30 minut. Jak przyszłam to wolała zostać z sąsiadką-bo ma Yorka i syn 9cio letni był w domu, do tego wiadro nowych zabawek... Cyganka normalnie...Jakby mogła to by została u nich!
Teraz śpi. Ja mam doła, że nikt mnie nie chce do pracy, bo przecież powinni chcieć tak bardzo jak ja (hahahaha!!)chcę.
Na weekend może do rodziny P pojedziemy, do dzieci, do chłopaków...co by Nina miała zajęcie ale to wszystko w powijakach te plany. Głupieje w domu!
Dziś w DDTVN był poruszany temat o homoseksualizmie i tym czy łatwo to zaakceptować u swego dziecka. Jakoś nigdy nie miałam rozterki na ten temat. Od początku bym wygnała Ninę z domu hahah-żartuję.
Nie ma dla mnie znaczenia jak będzie kochać-byle nie były to zwierzęta, małe dzieci i umarli. No dobra kwiatki i tym podobne odpadają.
Jest moim dzieckiem i będzie zawsze. Niezależnie, czy przyprowadzi Jasia czy Kasię... Co ja mogę?Ja mogę jej tylko pomagać. A jak Wy uważacie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry