reklama

Grudzień 2011

wow Papayka, trójki już... kurde a ja się cieszyłam, że jak czwórki wyjdą to będzie spokój przez jakiś czas, no niech to... ciekawe co tym cycem Twoim nieszczęsnym? zeszła na biała plamka? i jak w ogóle karmienia wyglądają? tylko wieczorem i nocą?

dziewczyny, które nadal karmią piersią - zazdroszczę Wam strasznie :D

ja zdecydowałam, że jadę do fryzjera i odrobinę jaśniejsze sobie włosy zrobię w piątek, jednak potrzebuję jakiejś odmiany, tak z ton, dwa jaśniej, taki ciemny blond, zobaczymy co z tego wyjdzie, bo nie chcę rozjaśniacza.
 
reklama
Papayka u nas z karmieniem bez zmian. Tzn przed snem i w nocy jak sie obudzi na jedzonko. A jak u was??? Wczorajsza noc byla wyjątkowa-nie obudzil sie na jedzenie, az w szoku byłam rano :) Wiecej cycka nie daję, nie ma szans ;)
Dobrze ze w twojej piersi nie ma zadnych zmian, to najwazniejsze.
I gratuluje takiej ilosci zębów. U nasz 13 sztuk w czym jedna "3". I nie wiem czy jutro nie napisze wam ze jest kolejna bo następną widac juz pod dziąsłem

Kota ja jednak nadal zazdroszcze tym które juz nie karmią :D

Alan wykąpany, spac jednak nie poszedł ...:/ Oględa Mikiego... :baffled:

M własnie upiekł karczek.. palce lizać.. Jak jutro bede mialam chwile to dam wam przepis na miecho wg przepisu mojego chłopa, jest pycha :)
 
dobry wieczór

Phelania myślałam że na zawał zejdę jak zobaczyłam na sygnale!! popieram kotę- zakaz wpisów w tym wątku!
Violett Kochana trzymajcie się dzielnie, mam nadzieję, że to tylko chwilowe osłabienie i że Fabianek zaraz wróci z Tobą do domu. a Ty masz zakaz czytania dr google!!!!!!!
Żabciu zazdroszczę takiej wycieczki. ja czekam do wiosny i ruszam z Młodym do safari zoo :-)
Papayka z zębami faktycznie idziecie jak burza, u nas póki co tylko 6 i ni widu, ni słychu kolejnych.

Młody usnął o 19:30 a ja po treningu pogadałam z mamą na skype i teraz idę się kąpać i spać.
w niedziele była gadka o ślubie a od wczoraj znów Niemcy w domu. coś się dogadać z M nie możemy. coraz częściej się zastanawiam czy to dobry pomysł starać się o rodzeństwo dla Młodego.
 
Miki strasznie znosi dzisiejsze szczepienie. Po powrocie do domu spał ok. 2 godz., ale jak się obudził to w sumie non stop płakał. dostał już 2 czopki p/bólowe. Teraz już spi i mam nadzieję że jutro będzie ok. Pierwszy raz tak źle znosi szczepienie:-(
 
Ufać padam na pysk. Odwiedziły mnie dwie koleżanki-spotykamy się cyklicznie od czasów technikum (w tym roku mamy 15 lat po maturze:szok:) i było 5 dzieci. Chyba nie musze pisać jak wyglądała chałupa po ich wyjściu:rofl2: dziewczyny śpią, martini sącze(cucuś dopiero rano) i delektuje się ciszą.
 
Wymiękam!
Mlody obudził sie po 23 i do tej pory nie śpi. Ryczy, krzyczy i mnie kopie.
Uspokaja sie na chwile- jakies 2 min, pózniej znów ryk i rzucanie sie w łóżku.
Nic nie pomaga.
Nawet sie zanosił co mnie wyprowadzilo z równowagi bo nigdy tak nie robił, przypomniało mi sie że któraś pisała o dmuchaniu w twarz. Chyba to pomogło.

Zastanawiam sie czy cos zjadł i go brzuch boli czy moze cos oglądał w tv i teraz sie boi? Został na 2,5 godz z M a ja pojechałam sprawy załatwiać.
Jesteśmy teraz sami wiec nawet nie mogę oka zmrużyć.
 
:-D ile masz piesków?

Prywatne 2, a 15 pod opieką, w tym 4 dziadeczki bezpłatnie na dożywociu...

Papayka- zazdroszczę zębów!!! Mam nadzieję, że z piersią się unormuje.
Inka- współczuję szczerze, mam nadzieję, że choć rano mały ci dłużej pośpi!...swoja droga, to co się z Twoim M dzieje ostatnio, że ciągle jest nie tak?:no:
Violett- jak tam????

Ja miałam dziś 2 koszmary w nocy , obudziłam się z bólem głowy. Bartek ok, tylko po 3 trochę jęczał. Pospaliśmy do 7.
Nadal krwawię :baffled: jak nie przejdzie do piątku, to spróbuję się dostać do gina na przyszły tydzień, choć to będzie trudne , bo on oblegany. Potem mam @ , więc tez nie...
 
Witajcie,
Phelania, nie strasz :*
violett- kciuki za Fabianka :*
U nas też nocka średnia, ale to już standard.
M. w pracy, ja sama, Adaś się po mnie wspina, więc go ubieram i idziemy na sanki. Muszę go zmęczyć żeby ładnie spał.
 
reklama
Witajcie. U mnie nocka nie najlepsza. CZęste pobudki Mikusia. Nad ranem był cały zasikany:baffled:. Teraz póki co jest ok. Wczoraj go chyba nóżka bolała. (miał 1 w rękę i 1 w nogę)

Ufać padam na pysk. Odwiedziły mnie dwie koleżanki-spotykamy się cyklicznie od czasów technikum (w tym roku mamy 15 lat po maturze:szok:) i było 5 dzieci. Chyba nie musze pisać jak wyglądała chałupa po ich wyjściu:rofl2: dziewczyny śpią, martini sącze(cucuś dopiero rano) i delektuje się ciszą.
Ewuniu, spokojnie, ja prawie tyle mam na co dzień :-D:-D:-D Ale przyznasz że można zwariować momentami:rofl2:


Wymiękam!
Mlody obudził sie po 23 i do tej pory nie śpi. Ryczy, krzyczy i mnie kopie.
Uspokaja sie na chwile- jakies 2 min, pózniej znów ryk i rzucanie sie w łóżku.
Nic nie pomaga.
Nawet sie zanosił co mnie wyprowadzilo z równowagi bo nigdy tak nie robił, przypomniało mi sie że któraś pisała o dmuchaniu w twarz. Chyba to pomogło.

Zastanawiam sie czy cos zjadł i go brzuch boli czy moze cos oglądał w tv i teraz sie boi? Został na 2,5 godz z M a ja pojechałam sprawy załatwiać.
Jesteśmy teraz sami wiec nawet nie mogę oka zmrużyć.
Współczuję takiej nocki.


Prywatne 2, a 15 pod opieką, w tym 4 dziadeczki bezpłatnie na dożywociu...
O matko to ty jakieś schronisko prowadzisz???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry