reklama

Grudzień 2011

Milva- też mam troche stracha bo Kasia wyrasta ze swojego wózka czołgu i nie wiem czy na wiosne sie zmieści a Ola to w ogóle nie lubi chodzić ! Jak emerytka sie zachowuje, ciągle bolą ją nóżki. Chciałaby zostać z dziadkami ale oni nie chcą, pewnie sie boją no i my byśmy sie zamartwiali...trzeba jechać z kulami u nogi :)
 
reklama
Witam z pracy. Wlasnie doczytałam do konca "Historię białej Masajki", wiec włączyłam komputer.
Za mną piękna noc. Nie jestem pewna, ale chyba nie karmiłam w nocy Alanka.. Tak mi sie wydaje (chyba ze bylam tak zaspana ze nie pamiętam:biggrin2:) No nic tylko sie cieszyc. I zadne zęby nie daly mi w kosc:) Zyc, nie umierac ;-)

Zabcia no i jedziesz!!!!!!!!!! Super :)

Milva u nas tez napadało i dalej pada!!!:surprised:

Kota ciesze sie ze po połówkowym wszystko dobrze :) Wiec jednak Hania pozostaje Hanią na 100%, bedzie parka, super!

Kupinosia jaki piękny wiosenny avatarek! Prawie cie nie poznałam :biggrin2:
Podobnie jak Milva, zazdroszcze zaplanowanego juz urlopu. My pewnie w czerwcu gdzies sie wybierzemy. Ja w tym roku chce do Zakopanego, zobaczymy co jeszcze M powie :)
 
Milva, Nastazja dobrze pisze, ja kiedyś brałam Logest i też plamiłam w połowie cyklu, gin kazał mi wtedy brać po 2 tabletki i plamienia ustawały, faktycznie piguły były za słabe, zmieniliśmy je na inne i było ok. A w ogóle to przy każdy pigułkach branych regularnie można zajść w ciążę, nie ma 100% zabezpieczenia ;) ja przed samymi ciążami brałam Yasminelle i byłam z nich bardzo zadowolona, ale jak skończę karmić Hanulę, to chyba sobie plaster nakleję albo może już w PL będą dostępne te "czipy hormonalne", który ma Sergi :)

Nastazja, a mój gin strasznie jest na nie jeśli chodzi o Cilest, mówi, że w większości krajów na świecie jest wręcz zabroniony z powodu jak on to mówi "aż chorego przeładowania hormonami", że podobno za dużo ich tam jest i że młodym dziewczynom on by w życiu nie przepisał Cilestu, chyba, że by się upierała i miała komplet badań.

u nas od rana tak wali śniegiem, że masakra, zasypało nas totalnie :(
 
Netka nie wiem czy wiesz ale jak Ninka ma tylko katar to możeciewychodzic na dwor a właściwie nawet wskazane SA krotkie spacerki bo wtedy się wszystkoodtyka i latwiej splywa i się Nince oddycha lepiej, no a teraz kiedy znowumrozi to jeszcze lepiej ;)

Milva rozumiem, ja mam tak samo. Mam swoja ginekolog doktorej chodze od zawsze. Cale szczescie to swietna babeczka i na NFZ ;) No aleefekty tego SA – aby się do niej dostac to trzeba mieć anielska cierpliowsc
 
Milva- przepraszam nie chciałam cię nastraszyć, ale ja na twoim miejscu poszłabym je zmienić, bo mogą nie trzymać ci cyklu.
Kota- u mnie z tabletkami były cyrki, ja po prostu po yasmin i innych nowej generacji miałam ciągle infekcje- nie umiałam tego wyleczyć i chyba wszystkie skutki uboczne, bolały mnie łydki, plamiłam, miałam złe humory, libido zero. Wróciłam do cilestu i wszystko było ok. Po drodze stosowałam jeszcze plastry evra, bo mają bardzo podobny skład do cilestu i też dobrze się czułam, ale cena trochę wysoka, więc po ciąży znowu wróciłam do cilestu. Mój gin twierdzi, że nie zawsze te nowości są takie genialne i trzeba dobierać indywidualnie. Ale fakt hormonów mają sporo.
U nas też aż zawieje śnieżne, dlatego siedzimy w domu- wózkiem nie dałabym rady a na sanki i piesze wycieczki brak mi siły. Byłam z Adasiem w piwnicy, bo płakał przy drzwiach i tym sposobem jesteśmy już po kąpieli :)

Zaraz wraca M. ufff.. Aż mi lepiej na samą myśl że choć na chwilę ktoś się nim zajmie.
 
Viola 3mam kciuki!
Dla mnie Cilest za mocny był-czułam się jak w ciąży! Mdłości, wymioty, waga w górę i te sprawy. Libido sięgające zeru...Musiałam brać lżejsze tabletki!
U mnie z nowin to tyle, że być może będę pracować niebawem. Idę jutro na rozmowę i zobaczymy...Do Ninki będę mieć na zmianę moją sąsiadkę przed 40stką, która ma 2jkę dzieci-jedno w Gim, 2gie 9l. Znam ją od dziecka... właściwie to się z nią wychowywałam-moje starsze siostry i brat też. Znam całą ich rodzinę a że ona nie pracuje, to o tyle o ile dostanę pracę... jakoś damy radę i jakby co to zawsze moja mama jak skończy pracę może Ninę zabrać.. albo jak ma na popołudnie to też do 12:30 z Ninką może być. P wraca z pracy o 16 czasami po... ja wracałabym po 17... a zaczynała o 8-także 9 h pracy... i w soboty od 8 do 14:-DAle praca się przyda, bo żyć trzeba(hurtownia zabawek i artykułów papierniczych-praca trochę przy kompie, trochę przy towarze i obsługa klienta).3majcie kciuki... jutro o 9 idę tam!!!Na rozmowę!
 
W pierwszej chwili pomyślałam, że Phelania pojechała rodzić, skoro dziś wspomniała o skurczach...

Violett - trzymam kciuki za Was!!
Netka - byłoby super, trzymam kciuki też!

Moje plany na relax w czwartek zaczynają sie sypać ehh:no: zobaczymy co wyjdzie z tego...pewnie nic...
Bartek śpi, jego ostatnia zabawa, to bieganie za nami i szczekanie:-p
 
reklama
Netka trzymam kciuki za pracę, bedzie dobrze! I fajnie ze Ninka bedzie miec opiekę "pod nosem"

Cilest to byly pierwsze tabletki anty jakie brałam w zyciu, i tylko przez dwa miesiące. Czulam sie po nich fatalnie...

Milva ja tez w pierwszej chwili myslalam ze Phelania rodzi :D Phelania trzymaj sie jeszcze!!! ;)

Violett trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze!

Milva Bartuś chyba za duzo przebywa z pieskami ;)

Alan zjadł kolację, sporą porcje ryzu z sosem i mieskiem. Myslalam ze nie zje, bo godzine wczesniej zjadł talerz kisielu... Zarłoczek mały :D Za pol godz idziemy sie kąpać i mam nadzieje ze pojdzie spac :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry