Ewka a Biseptol-po Biseptolu to...dziś ta opuchlizna mniejsza, zobaczymy jak jutro...
Dorotka nadrobię ten artykuł w sobotę, póki co padam na pysk po pracy i całym dniu ale ciekawie się zapowiada temat!
Laski u nas też biało-Grudzień jak nic!
Violu dziękuję

A nie mam inhalatora, tylko nawilżacz powietrza ale muszę zainwestować w inhalator... Tylko nie mam do tego głowy teraz!No i 3mam kciuki za pracę!!!
Kota no jak Ty piszesz o tym podjadaniu swoim i depresjach to mi się micha cieszy

Kruszynko!
Dorotka 3mam kciuki za pracę!
Milva nie narzekaj, mimo pracy-ja zaglądam!!!W tym tygodniu tylko sobotę mam wolną a tak non stop praca... Bu!!ALE tak być musi

Ktoś musi pracować!
Papayka dawno nam nie pokazywałaś swego terrorysty!
Nastazja kciuki 3mam, idź tam, a nóż coś atrakcyjnego będzie!!
Lalki, padam na ryj. Wulgarnie. Wiem ale zmęczona jestem to mało powiedziane. Boli mnie kręgosłup w miejscu gdzie dostałam zastrzyk przed cesarką. Masakra, starość nie radość. Cały czas na nogach. Wtrybiam się, jest dobrze. Nina rozpieszczona, wymusza wszystko... Kilka dni tak jej pofolgowałam, to się rozbestwiła. Dziadkowie i Niania są fajni, matka to wróg publiczny, bo nie daje cukierków, nie skacze jak Ninka zagra. Matka do odstawki. Tak ja... Eh.. a an serio to ma takie szały... histerycznie do mnie chce a za chwilę jest obrażona i ucieka z rykiem do dziadka...I tak w koło. Kiedy to się ustabilizuje?